Reklama

Jeremy Renner o swoim wypadku: Nie żałuję. Zrobiłbym to jeszcze raz

- Nie żałuję. Zrobiłbym to jeszcze raz. Nie pozwoliłbym, aby przydarzyło się to mojemu siostrzeńcowi - powiedział znany z serii filmów "Avengers" aktor Jeremy Renner, którego w styczniu przejechał ważący ok. 6 ton pług śnieżny. Artysta powstrzymał staczającą się maszynę, by nie uderzyła chłopaka.

Publikacja: 07.04.2023 11:13

Jeremy Renner o swoim wypadku: Nie żałuję. Zrobiłbym to jeszcze raz

Foto: PAP/EPA

adm

W styczniu bieżącego roku aktor Jeremy Renner, znany m.in. z wcielenia się w superbohatera Hawkeye w serii filmów "Avengers", miał wypadek, do którego doszło w Nowy Rok. Artysta powstrzymał staczający się pług śnieżny, by nie uderzył w jego siostrzeńca. Pojazd zaczął zjeżdżać ze wzgórza, więc Renner z niego wysiadł, nie zaciągając uprzednio hamulca awaryjnego. Pług jechał wtedy w kierunku jego siostrzeńca, który siedział w swoim samochodzie. Renner próbował wejść na gąsienicę, by odwrócić tor jazdy pługa bądź go zatrzymać. Renner został wówczas wciągnięty, a gąsienica przejechała po nim.

Z poważnymi obrażeniami aktor trafił do szpitala. 52-latek poinformował, że w wyniku wypadku miał ponad 30 złamanych kości. Renner trafił na oddział intensywnej terapii w związku z tępymi urazami klatki piersiowej i urazami ortopedycznymi. Informowano wówczas, że jego stan jest "krytyczny, ale stabilny”.

Czytaj więcej

Jeremy Renner zamieścił pierwsze zdjęcie po wypadku. "Dziękuję za miłe słowa"

"Nie żałuję. Zrobiłbym to raz jeszcze"

Hollywoodzki aktor po raz pierwszy opowiedział teraz o zdarzeniu, które na tygodnie przykuło go do szpitalnego łóżka. W rozmowie z  ABC News przyznał, że nie żałuje, że tak postąpił, gdyż gdyby nie jego interwencja, ofiarą wypadku byłby jego siostrzeniec. - Tak, nie żałuję. Zrobiłbym to jeszcze raz. Nie zgadzam się z tym, że było to traumą i negatywnym doświadczeniem. Jestem człowiekiem, z którego jestem dumny – nie pozwoliłbym, aby przydarzyło się to mojemu siostrzeńcowi - powiedział. - Straciłem w tym wypadku dużo ciała i kości, ale zostałem za to uzupełniony miłością i tytanem - dodał.

Podczas rozmowy Renner przyznał również, że przez cały czas świadomy był tego, co się dzieje wokół niego. Podkreślił, że ból, który był efektem obrażeń, był nie do wytrzymania. Aktor obawiał się też tego, jak będzie funkcjonować po zakończeniu leczenia. - Myślałem nad tym, czy będę kręgosłupem z mózgiem jak z jakiegoś eksperymentu naukowego - powiedział. 

Reklama
Reklama

Rekonwalescencja aktora po wypadku wciąż trwa, ale z dnia na dzień Renner czuje się coraz lepiej.

52-letni Jeremy Renner był nominowany do Oscara za najlepszą rolę męską w 2008 roku za rolę w firmie "The Hurt Locker" ("W pułapce wojny"). Po sukcesie filmu zagrał w serii filmów o superbohaterach z grupy Avengers, a także w dwóch filmach z serii "Mission: Impossible". 

Renner jest właścicielem domu w hrabstwie Washoe, w Nevadzie. W sylwestra na terenie hrabstwa spadła duża ilość śniegu. Dzień później, w czasie odśnieżania, aktor został przejechany przez ważący ok. 6 ton pług śnieżny, który zaczął się staczać po tym, jak aktor wykorzystał go do odkopania samochodu, za kierownicą którego siedział siostrzeniec aktora.

Film
Jaki Paryż przetrwa dzisiejsze zmiany
Film
Zarząd filmowców o zawiadomieniu do prokuratury, gdy odwołano dyrektora Stutthof
Film
Resort kultury zawiadomił o przestępstwie w Stowarzyszeniu Filmowców Polskich
Film
Nie żyje Brigitte Bardot, gwiazda filmu i symbol wyzwolenia kobiet
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Film
Kino i pieniądze. „Avatar: Ogień i popiół” hitem grudnia
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama