Reklama

Wenecja 2022: Powrót do ojczyzny

Alejandro Gonzalez Inarritu pokazał zrealizowany w Meksyku autobiograficzny film „Bardo”.
Wenecja 2022: Powrót do ojczyzny

Foto: AFP

Meksykańscy reżyserzy, którzy zrobili wielką karierę w Hollywood tęsknią za krajem. Po Alfonso Cuaronie, który z zakamarków pamięci wydobył własne dzieciństwo i nakręcił wspaniałą „Romę”, teraz wrócił do ojczyzny Alejandro Gonzales Inarritu. Opuścił ją razem z rodziną dokładnie 20 lat temu. Teraz dla Netfliksa zrealizował tam „Bardo”. To jego pierwszy nakręcony w Meksyku obraz od czasu „Amores perros” z  2001 roku. 

— Meksyk jest dla mnie nie tyle krajem, co „stanem umysłu”, nie jest już tylko krajem. Zawsze opowiadano nam historie o nas i naszych wartościach. Ale kiedy oddalasz się od swojego świata, ten stan umysłu rozpuszcza się i zmienia. Chciałem zrobić ten „Bardo...” z tęsknoty – powiedział reżyser w Wenecji, a swój powrót do pracy w kraju nazwał „przejrzeniem się w lustrze” i „ponowne spotkanie z przyjacielem”, który dziś zupełnie inny.

Czytaj więcej

„Biały szum”: Niezwykła sytuacja zwykłej rodziny

„Bardo...” to historia wybitnego meksykańskiego dziennikarza i dokumentalisty, który odnosi wielkie sukcesy w Stanach. Wraca jednak do rodzinnego kraju, gdzie próbuje odnaleźć siebie na nowo, rozliczyć się z życiem swoim i swojej rodziny, odnaleźć zamazaną przez lata tożsamość. Z bliska raz jeszcze spojrzeć na historię własnego kraju i wyniesione z niego wartości. Próbuje pogodzić się z tym, co było, żeby móc odnaleźć się w dniu dzisiejszym. 

Nie ulega wątpliwości, że jest to obraz w znacznej mierze autobiograficzny. „Bardo” jest dla Alejandra Inarritu tym, czym dla Felliniego było „8 i pół”. Rodzajem osobistej spowiedzi przed samym sobą. Zawodowe zawirowania, relacja z ojczyzną, nawet historia utraconego dziecka – wszystko  jest tu prawdziwe. Zresztą nazwisko Felliniego przywołuje też Inarritu:

Reklama
Reklama

— Mam nadzieję, że duch Felliniego będzie temu filmowi kibicował! Każdy reżyser na świecie był pod wpływem jego dzieł — mówi. 

Sam nazywa swój film nie tyle autobiografią, co „emografią”, emocjonalna biografia, w której rzeczywistość i sen przeplatają się ze sobą tworząc filmową rzeczywistość. 

— Federico Fellini, Luis Buñuel, Roy Andersson czy Alejandro Jodorowsky potrafili zmieszać świat wyobraźni ze światem wyobraźni. Udowodnili, że filmy zbudowane są z tego samego materiału co sny, bawią się swobodnie czasem i przestrzenią, bywają efektem naszej podświadomości — dodaje reżyser.

Jednak mistrzom nie dorównał. Jego film byłby wspaniały, gdyby Inarritu konsekwentnie zapanował nad materiałem.  On jednak dał się wyobraźni ponieść, włożył zbyt wiele do jednego garnka, a blisko trzygodzinny obraz zaczyna nużyć i gubić znaczenia. Szkoda, bo ta próba rozliczenia artysty ze sobą, czasem, i światem – krótsza o godzinę i bardziej konsekwentna –  mogła rzeczywiście okazać się bardzo ważna. Ale i ta próba jest ciekawa.

Dziennikarze często dziś pytają twórców o ich stosunek do streamingu. Netflix zgodził się na wprowadzenie „Bardo” do kin, za co Inarritu jest szefom portalu wdzięczny. Ale większość widzów obejrzy jego autobiografię na ekranach komputerów czy telewizorów. I to również Meksykanina cieszy.

Czytaj więcej

Wenecja 2022: Julianne Moore w nowej roli
Reklama
Reklama

— Moje pokolenie często oglądało filmy wielkich autorów jak Bergman, Bunuel czy Fellini, w telewizji albo z fatalnej jakości kaset VHS. Kino to katedra dla kina, ale film jest filmem. Najważniejsze są nasze pomysły – stwierdził Inarritu dodając, że „nie można iść pod prąd” i nie zauważać popularności streamingu. 

„Bardo” trafi do kin na przełomie października i listopada, w Netfliksie zadebiutuje 16 grudnia. 

Film
Oscary 2026: Dwóch murowanych faworytów i film, który może ich pogodzić
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Film
Najważniejsze Orły dla „Domu dobrego” Wojciecha Smarzowskiego
Film
Nie żyje Magdalena Majtyka. Aktorka miała 41 lat
Film
Thierry Klifa: Bogaci Francuzi nie chwalą się majątkiem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama