Reklama

Cyfrowa rekonstrukcja Ostatniego dnia lata

Zrekonstruowana cyfrowo kameralna produkcja, która w 1958 roku podbiła Wenecję, dziś w kinie Kultura będzie pokazana w obecności ekipy
Film został odrestaurowany dzięki projektowi KinoRP

Film został odrestaurowany dzięki projektowi KinoRP

Foto: kinorp

Ponad pół wieku temu piątka przyjaciół postanawia nakręcić na plaży film. Dziś powiedzielibyśmy niezależny, bo niemal bez pieniędzy.

W czasie kolaudacji, czyli oceny obrazu przez specjalistów, debiutujący współreżyser Tadeusz Konwicki nie wytrzymuje miażdzącej krytyki. Wybiega z sali. Jest jednak ktoś, kto eksperymentalny, jak na owe czasy, film popiera i wysyła na festiwal do Wenecji. „Ostatni dzień lata” dostaje tam Grand Prix w kategorii Filmów Dokumentalnych i Krótkometrażowych.

Nastrojowe psychologiczne studium wraca dziś do kin. Odświeżona cyfrowo kopia – z wyostrzonymi kadrami, bez uszkodzeń – pozwala jeszcze mocniej wejść w „dramat samotności i bezradności”. Rozgrywa się on między dwójką bohaterów „niezdolnych do podjęcia próby wspólnego życia”, jak pisano po pierwszej premierze.

Piękną kobietę szukającą samotności na pustej plaży zagrała Irena Laskowska. W chłopaka, równie jak nieufna blondynka – naznaczonego przez wojnę, wcielił się Jan Machulski.

Inicjatorem filmowej przygody, operatorem i współreżyserem był Jan Laskowski. To on namówił do przedsięwzięcia siostrę i brata (Jerzy Laskowski został kierownikiem produkcji).

Reklama
Reklama

– Nie trzeba im było płacić – mówi dziś rozbrajająco Jan.

Funkcję reżysera objął Tadeusz Konwicki, kierownik literacki zespołu filmowego Kadr, zarazem scenarzysta „Ostatniego dnia lata”. Na niuanse ukradkowych spojrzeń i urywane zdania rozpisał pomysł podsunięty przez Jana Laskowskiego.

– Wiedziałem, że szuka tematu na film – mówi. – Powiedziałem mu: „Wyobraź sobie, że na pustej plaży spotyka się dwoje ludzi. Nie mogą się porozumieć”.

Dla każdego z członków ekipy skromny film był w jakiejś mierze debiutem. Konwicki – amator w dziedzinie reżyserii, latem 1957 roku na nadmorskiej plaży zdobył filmowe szlify. Miał wtedy 31 lat. Dla starszej o rok Ireny była to druga rola w filmie i pierwsza główna, podobnie jak dla 29-latka Jana Machulskiego. Jego rówieśnik Jan Laskowski zaskoczył nowatorskimi zdjęciami i wkrótce został operatorem przy filmie „Pociąg” Jerzego Kawalerowicza.

Ascetyczny, realizowany niemal paradokumentalnie film dostarczył ekipie wielu, bynajmniej nieascetycznych wrażeń. Pierwsze zdjęcia (dwa tygodnie pracy!) okazały się niedobre i trzeba je było kręcić na nowo. W środku lata operator trafił do szpitala po dniu... leżenia na drabinie. Plan wznowiono jesienią.

Mimo tych przeszkód osiągnięto efekt, który wciąż porusza.

Reklama
Reklama

[i]* „Ostatni dzień lata” – premiera z udziałem Ireny Laskowskiej i Jana Laskowskiego – kino Kultura, ul. Krakowskie Przedmieście 21/23 godz. 20 odbiór zaproszeń w kasie[/i]

Film
Oscary rozdane. Do kogo trafiły najważniejsze statuetki?
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Film
Maciek Szczerbowski, emigrant doby stanu wojennego, zdobył Oscara
Film
Dwa Oscary i kontynuacja na Netfliksie. Wielki sukces koreańskiej animacji
Film
„Pan Nikt kontra Putin”: narastająca propaganda reżimu obejmuje nawet dzieci
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama