Otwarcie WIG20 nastąpiło nieco powyżej zamknięcia z czwartku. Wczesnym popołudniem WIG20 ruszył mocniej w górę. Przyczyniły się do tego dane o inflacji w USA, które zwiększyły szansę na kolejną dużą obniżkę stóp w USA, prawdopodobnie o 75 pkt bazowych. Zamknięcie WIG20 wypadło jednak blisko dziennego minimum, co nie jest dobrym sygnałem.

Mijający tydzień zaczął się od mocnego wzrostu WIG20, który w czwartek doprowadził do zetknięcia z ważną linią trendu spadkowego biegnącą przez szczyty z połowy grudnia i końcówki lutego. Linia została potwierdzona po raz trzeci i jeśli w najbliższej przyszłości nastąpi jej przełamanie, będzie to dość wiarygodna zapowiedź wzrostu.

W przypadku amerykańskiego indeksu S&P500 najważniejsze było wtorkowe odbicie od poziomu styczniowego dołka (1270 pkt). Dzięki temu na wykresie powstała formacja podwójnego dna. Jej dopełnienie nastąpiłoby w razie przełamania poziomu szczytu z początku lutego (1396 pkt). W tym samym miejscu znajduje się dolne ograniczenie zeszłorocznej konsolidacji, którego przełamanie było sygnałem zmiany głównego trendu na spadkowy. Powrót powyżej tej bariery oznaczałby więc zasadniczą poprawę sytuacji. Alternatywny scenariusz to spadek i przełamanie poziomu 1270 pkt. Byłaby to zapowiedź dalszego spadku, przynajmniej o tyle, ile wynosiła amplituda wahań w ciągu ostatnich kilku tygodni. Daje to poziom docelowy 1150 pkt.