– Realizuję w ten sposób pasję do robotyki i buduję swoją osobowość – wyjaśnia Artur Twardy, student informatyki na Politechnice Rzeszowskiej, który prowadzi teraz zajęcia z robotyki dla dzieci we wsi Futoma.
Już po raz drugi uczestniczy w wakacyjnej edycji programu „Projektor – wolontariat studencki", który utworzyła Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności, a realizuje Fundacja Rozwoju Wolontariatu.
Lato pro bono
Od 2005 r., kiedy „Projektor" wystartował, uczestniczyło w nim ponad 7 tys. studentów. Latem wyjeżdżają na pięciodniowe projekty edukacyjne do małych miejscowości i dla dzieci, które nie mogą wyjechać na wakacje, prowadzą w szkołach zajęcia z różnych dziedzin – od nauk ścisłych po artystyczne, sportowe, warsztaty dziennikarskie etc.
– Zainteresowanie studentów udziałem w programie jest w tym roku ogromne – podkreśla Kamil Wrzos, koordynator „Projektora" na Podkarpaciu, dodając, że nadal są wolne miejsca w niektórych projektach, których tego lata w całej Polsce może być nawet tysiąc.
W czerwcu zaczęła zajęcia pierwsza 50-osobowa grupa uczestników programu „Wakacje z wolontariatem", który w tym roku wprowadziło warszawskie Muzeum Powstania Warszawskiego. – Chcieliśmy wyjść z tym projektem do uczniów i studentów, którzy w trakcie roku szkolnego mają mało wolnego czasu – wyjaśnia Marta Kukowska, kierownik centrum wolontariatu MPW. Dodaje, że wakacyjni wolontariusze będą pomagać w wydarzeniach związanych z obchodami rocznicy powstania, ale organizatorzy zaplanowali też dla nich wiele wydarzeń edukacyjnych, m.in. warsztaty historyczne.
Teraz trwa rekrutacja do drugiej grupy, która wystartuje 18 lipca. Choć program przewiduje dwu-, trzymiesięczną bezpłatną pracę, chętnych nie brakowało. – To dobry sposób, by poznać funkcjonowanie dużej instytucji kulturalnej od podszewki i zrobić coś pro publico bono – mówi Łukasz Świder, tegoroczny maturzysta, jeden z uczestników programu.
Nie brak też kandydatów do udziału w innym projekcie wakacyjnego wolontariatu w MPW „Historia i kultura – wkręć się" skierowanym do studentów kierunków związanych z komunikacją społeczną i PR. Przez miesiąc będą oni pracować nad strategią komunikacji 67. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego.
– Widzimy teraz wyraźny wzrost zainteresowania udziałem w wolontariacie – mówi Marta Kowalska z Polskiej Akcji Humanitarnej, w której rozpoczęły się teraz szkolenia 20-osobowej grupy nowych wolontariuszy. Choć PAH nie ma specjalnego programu na wakacje, to chętni mogą współpracować przy organizowanych przez nią latem imprezach kulturalnych.
Czy wolontariat może pomóc w karierze zawodowej? Przedstawiciele firm rekrutacyjnych twierdzą, że atutem w CV może być każda dodatkowa aktywność na studiach. – Dla pracodawcy liczy się też osobowość i postawa kandydata, więc fakt, że potrafi on pracować nie tylko dla pieniędzy, może być istotny dla firmy – ocenia Beata Kapcewicz, szefowa portalu Architekcikariery. pl. Jej zdaniem wolontariat może być szczególnie cennym doświadczeniem dla osób, które planują karierę w marketingu, HR czy PR, uczy bowiem tak przydatnego tam dialogu społecznego.
Inwestycja w CV
Dariusz Pietrowski, prezes Stowarzyszenia Centrum Wolontariatu, twierdzi jednak, że większość wolontariuszy kieruje się potrzebą serca, a nie celami kariery. Tym bardziej że doświadczenia z wolontariatu nie zawsze dadzą się przełożyć na biznesową praktykę.
Tę mogą zapewnić firmy, w których w czasie wakacji jest sporo ofert praktyk i staży dla studentów, choć o te najbardziej atrakcyjne – płatne praktyki w znanych spółkach – rywalizacja jest bardzo ostra. Na przykład w tegorocznej XV edycji programu praktyk letnich w Citi Handlowym o 200 płatnych miejsc rywalizowało 2 tysiące studentów.
Według danych czołowego portalu rekrutacyjnego Pracuj. pl tylko w co czwartej z ponad 300 czekających tam pod koniec czerwca ofert praktyk i staży była informacja, że firma zapewnia uczestnikom wynagrodzenie. (W tej grupie przeważały firmy doradcze, FMCG i nowych technologii).
Z kolei wśród 15 proc. ofert bezpłatnych praktyk i staży dominowały banki. Można przyjąć, że ich zasadę stosuje także spora część z 60 proc. firm, które w swych ogłoszeniach w ogóle nie wspominają o zapłacie.
Tym bardziej, że znane firmy, nawet jeśli nie płacą za praktyki, nie mają problemu z brakiem kandydatów. Zdaniem Anny Starosteckiej-Kaczmarek, dyrektora ds. zarządzania kapitałem ludzkim w Raiffeisen Banku, który od 2009 r. oferuje bezpłatne letnie praktyki, zdarzają się osoby, które rezygnują z nich ze względu na brak wynagrodzenia, ale to nieliczne przypadki. – Studenci traktują taką praktykę jako praktyczne szkolenie, które w przyszłości pozwoli na wyższe zarobki – ocenia Beata Kapcewicz.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.blaszczak@rp.pl