Mimo podwyżek stóp procentowych banki nie podnoszą oprocentowania depozytów. Stopy NBP w okresie prawie dwóch miesięcy wzrosły o 0,5 pkt proc., tymczasem odsetki od depozytów nawet spadły.
Dziś średnie oprocentowanie lokaty półrocznej wynosi 4,16 proc., a przed pierwszą podwyżką stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej było to 4,18 proc. – wynika z danych porównywarki finansowej Comperia.pl.
– Nadpłynność sektora obniża motywację banków do walki o depozyty. Tym samym wzrost stóp procentowych nie ma przełożenia na ofertę lokat. Z odwrotną sytuacją mieliśmy do czynienia podczas kryzysu finansowego. Wtedy spadkom stóp wtórowały podwyżki oprocentowania depozytów, ponieważ banki cierpiały na brak dostępu do pieniądza – ocenia Bartosz Michałek, prezes Comperia.pl.
Całkowita kwota depozytów zgromadzonych przez banki wyniosła na koniec kwietnia do 684 mld zł i w ciągu roku zwiększyła się o ponad 60 mld zł. Jednocześnie akcja kredytowa nie rośnie na tyle dynamicznie, żeby banki musiały walczyć o źródła jej finansowania.
Dlatego te, które ostatnio zdecydowały się na podniesienie oprocentowania, to wyjątki. Taką decyzję podjął np. ING Bank Śląski, który podniósł odsetki na rachunkach oszczędnościowych o 0,25 pkt proc. Jednak nawet po podwyżce jest ono mniejsze niż inflacja, która wzrosła w kwietniu do 4,5 proc.
– Jest tylko kilka banków, oferujących lokaty z oprocentowaniem, którego nie zje inflacja. Te, które dają realny zysk, to lokaty z jednodniową kapitalizacją, która pozwala nie płacić tzw. podatku Belki – tłumaczy Paweł Majtkowski, analityk firmy Expander. Zastrzega, że brak podatku występuje tylko wtedy, kiedy kwota lokat nie przekracza 10 – 17 tys. zł. Relatywnie atrakcyjne oferty dające zysk rzędu 6 proc. mają tylko dwa banki: Meritum i Pocztowy.
Tymczasem banki zarabiają coraz więcej. Zysk całego sektora wyniósł w I kw. 3,76 mld zł i był prawie o 52 proc. wyższy niż przed rokiem – podała Komisja Nadzoru Finansowego. Od początku tego roku wartość kredytów dla gospodarstw domowych zwiększyła się o 0,4 proc., do 477,2 mld zł. W ujęciu rocznym wzrost wyniósł 13,4 proc.
Portfel kredytów mieszkaniowych zwiększył się w I kw. o 0,9 proc., do 269,8 mld zł, a w ostatnich 12 miesiącach o 23 proc. Udział kredytów złotowych w portfelu kredytów mieszkaniowych rośnie i na koniec marca przekroczył 38 proc., wobec 34,7 proc. w grudniu 2009 r. – podkreśla KNF w wydanym raporcie.
Jednocześnie w I kw. nastąpił spadek wartości kredytów konsumpcyjnych o 2,5 proc., a ich portfel na koniec marca wynosił 130,9 mld zł. W ujęciu rocznym spadek wyniósł 1,1 proc. Od IV kwartału 2010 roku wyhamował natomiast wzrost zagrożonych kredytów konsumpcyjnych. W I kwartale te należności zmniejszyły się o 631 mln zł, do 23,8 mld zł, a ich udział w portfelu kredytów dla gospodarstw domowych spadł do 5 proc.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki m.krzesniak@rp.pl