Zaświadczenie "na druku MEN". Wydane po szkoleniu, może naruszać prawo

To, że organizator kursu wystawi nam zaświadczenie na „druku MEN”, nie oznacza, że to ministerstwo potwierdza nasze kwalifikacje. „Wybijanie” swojej oferty w taki sposób może też naruszać prawa konsumentów i innych organizatorów szkoleń.

Publikacja: 11.04.2024 20:13

Zaświadczenie "na druku MEN". Wydane po szkoleniu, może naruszać prawo

Foto: Fotorzepa/ Robert Gardziński

Ministerstwo Edukacji ostrzegało już przed oferowanymi przez komercyjne firmy szkoleniowe kursami, których ukończenie zakończyć ma się uzyskaniem zaświadczenia na „drukach MEN/MEiN”. Resort wskazywał, że w porządku prawnym nie ma takich dokumentów, więc w żaden sposób nie mogą one potwierdzać zdobytych kwalifikacji. Nie są też honorowane przez pracodawców w kraju i za granicą.

Wzory świadectw, certyfikatów, zaświadczeń, aneksów czy dyplomów państwowych znajdziemy w rozporządzeniu ministra. Osobne rozporządzenie ws. kształcenia ustawicznego w formach pozaszkolnych wskazuje zaś wzory zaświadczeń o ukończeniu kursów prowadzonych przez jednostki systemu oświaty, czyli m.in. szkoły zawodowe czy centra kształcenia zawodowego. Placówka kształcenia ustawicznego nie może zaoferować nam wydania certyfikatu lub legitymacji, a ukończenie oferowanego przez nią kursu – zostać potwierdzone na „ministerialnym” druku.

Co więcej, przedstawienie takiej oferty może zostać zakwalifikowane nie tylko jako „niegroźny” sposób wyróżnienia jej spośród innych, ale jako działanie naruszające prawa konkretnych konsumentów i przedsiębiorców organizujących podobne szkolenia.

Czytaj więcej

Zmiany podstawy programowej coraz bliżej. Odchudzenie i egzamin ósmoklasisty

Zaświadczenia „na druku MEN”, czyli nieprawda i łamanie prawa

– W tym pierwszym przypadku może to być postać tzw. nieuczciwej praktyki rynkowej adresowanej do konsumenta; konsument nie może być wprowadzany w błąd – wyjaśnia radca prawny Rafał Adamus, prof. Uniwersytetu Opolskiego. – W drugim przypadku może to być postać tzw. czynu nieuczciwej konkurencji godzącego w innych uczciwych przedsiębiorców. W każdej z takich sytuacji można wystąpić z odpowiednimi indywidualnymi roszczeniami do sądu – precyzuje ekspert.

A w takim przypadku chodzi już nie tyle o ochronę indywidualnego, ile publicznego interesu. – Pozwala to prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów m.in. na administracyjny zakaz takich praktyk i nałożenie surowej kary pieniężnej na podmiot, który się ich dopuszczał. Kara pieniężna ma walor prewencyjno-represyjny – podkreśla prof. Adamus. Podobnie jak ministerstwo, ekspert uważa, że zapewnienie, jakoby prywatne zaświadczenie uznane miało zostać przez krajowych i zagranicznych pracodawców, może okazać się obietnicą bez pokrycia.

Z kolei mec. Łukasz Łuczak podkreśla, że choć proceder wydawania zaświadczeń na takich drukach bez odpowiednich uprawnień nie powinien mieć miejsca, uczestnicy kursów nie powinni ponosić konsekwencji tego, jakie dokumenty ostatecznie otrzymali. – Inaczej sprawa wyglądałaby, gdybyśmy taki dokument – nie uczestnicząc realnie w kursie i wiedząc, że nie powinniśmy się nim posługiwać – wykorzystali np. przy rekrutacji do pracy – zastrzega adwokat.

Podkreśla jednak, że to nie naszą, jako konsumentów, rolą jest szczegółowe weryfikowanie każdej powszechnie dostępnej oferty. Tym powinny zajmować się odpowiednie instytucje.

Ministerstwo Edukacji ostrzegało już przed oferowanymi przez komercyjne firmy szkoleniowe kursami, których ukończenie zakończyć ma się uzyskaniem zaświadczenia na „drukach MEN/MEiN”. Resort wskazywał, że w porządku prawnym nie ma takich dokumentów, więc w żaden sposób nie mogą one potwierdzać zdobytych kwalifikacji. Nie są też honorowane przez pracodawców w kraju i za granicą.

Wzory świadectw, certyfikatów, zaświadczeń, aneksów czy dyplomów państwowych znajdziemy w rozporządzeniu ministra. Osobne rozporządzenie ws. kształcenia ustawicznego w formach pozaszkolnych wskazuje zaś wzory zaświadczeń o ukończeniu kursów prowadzonych przez jednostki systemu oświaty, czyli m.in. szkoły zawodowe czy centra kształcenia zawodowego. Placówka kształcenia ustawicznego nie może zaoferować nam wydania certyfikatu lub legitymacji, a ukończenie oferowanego przez nią kursu – zostać potwierdzone na „ministerialnym” druku.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Prawo dla Ciebie
Prof. Andrzej Kidyba: decyzja o odsunięciu mnie od zajęć jest skandaliczna
Aplikacje i egzaminy
Nowa KRS nie zostawia suchej nitki na kandydacie Bodnara na dyrektora KSSiP
Edukacja i wychowanie
Duże zmiany w szkołach od 1 września 2024 r. Nowacka podpisała rozporządzenie
Prawo w Firmie
Ta ustawa ma chronić przed hakerami ze Wschodu. Firmy i samorządy protestują
Prawo karne
Prokuratura umarza postępowanie w sprawie Lisa. Posłanka: Nieprawdopodobne uzasadnienie