Jak powiedział minister w rozmowie z interia.pl, jego zdaniem zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa w postaci listu jaki skierował Rafał Trzaskowski do rodziców za pomocą platformy edukacyjnej Librus oraz zamieszczania nieodpowiednich treści na stronach internetowych szkół podległych Aleksandrze Dulkiewicz.

List prezydenta stolicy dotyczył projektu nowelizacji ustawy Prawa oświatowego, tzw. projektu "Lex Czarnek". Projekt zakłada zwiększenie wpływu kuratorów oświatowych, to oni będą mieć ostatnie słowo w przypadku wyboru dyrektorów szkół, ale także organizacji zajęć prowadzonych przez stowarzyszenia oraz organizacje pozarządowe. Zmianą ma być również wprowadzenie odpowiedzialności karnej dla dyrektorów placówek. 

Czytaj więcej

Lex Czarnek trafi wkrótce do Sejmu. Więcej uprawnień dla kuratorów

Właśnie w tej sprawie Rafał Trzaskawski wystosował do rodziców uczniów list, "Nowe prawo ograniczy autonomię szkoły i rolę Was, rodziców, jako osób ją współtworzących. Odtąd największy wpływ na edukację, wychowanie dzieci oraz młodzieży będzie miał minister, reprezentowany przez kuratora". Polityk apeluje by rodzice nie pozostawali bierni wobec wprowadzanych zmian. Podobne stanowisko przedstawia Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, której minister zarzuca, że szkoły jej podległe zamieszczają na swoich internetowych materiały polityczne, odwzorowujące to zawiera strona urzędu miejskiego. 

Te działania jak ocenia Czarnek to upolitycznianie placówek oświatowych, które "Lex Czarnek" ma powstrzymać. 

Na te zarzuty odpowiedział poprzez swoje media społecznościowe Rafał Trzaskowski, który określił je "skrajną bezczelnością".