Ile razy zadośćuczynić za mord

Rozprawa o rekordowe żądanie syna rtm. Witolda Pileckiego za stracenie jego ojca pokazała, że prokuratura i Skarb Państwa różnią się w tej sprawie, choć każde reprezentuje państwo.

Publikacja: 13.11.2022 21:33

Syn rotmistrza Witolda Pileckiego - Andrzej Pilecki na otwarciu Muzeum - Domu Rodziny Pileckich w Os

Syn rotmistrza Witolda Pileckiego - Andrzej Pilecki na otwarciu Muzeum - Domu Rodziny Pileckich w Ostrowi Mazowieckiej

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Na drugą rozprawę, w styczniu sędzia SO Monika Łukaszewicz wezwała córkę rotmistrza, która podobnego wniosku jednak nie złożyła. Sąd przesłucha ją w sprawie.

W czwartek przesłuchano natomiast Andrzeja Pileckiego, syna bohaterskiego rotmistrza. Sąd pytał, co mu wiadomo o cierpieniach ojca. Syn powiedział, że byli szczęśliwą rodziną i skończyło się to definitywnie na miesiąc przed powojennym aresztowaniem ojca. Miał wtedy 15 lat i więcej go już nie widział. Z relacji innych osób zna tylko kilka szczegółów z ostatnich dni życia ojca, jak prowadzenie go na egzekucję, ale nie wie nawet, czy rotmistrz szedł o własnych siłach, czy był ciągnięty. Wyrok zobaczył już jako dorosły.

Z innych wypowiedzi wynikało, że musiał być w mokotowskim więzieniu torturowany.

Ten bohater narodowy został rok po aresztowaniu, po sfingowanym procesie, skazany na śmierć. 25 maja 1948 r. rozstrzelano go w mokotowskim więzieniu i potajemnie pochowano.

Czytaj więcej

Duże żądanie za śmierć rotmistrza Witolda Pileckiego

To już drugie żądanie

Pełnomocnik Sądu Najwyższego, reprezentujący w tej sprawie Skarb Państwa, mec. Adam Szczepanik zaczął wystąpienie jednak od uwagi, że w sprawie tej nie mówi się, że w 1990 r. SN nie tylko uniewinnił rotmistrza Pileckiego, ale zasądzono na rzecz trójki jego najbliższych: żony, córki i właśnie syna Andrzeja, 500 mln starych zł odszkodowania za utracone koszty utrzymania, co miało odpowiadać wartości 20 średniej jakości samochodów. Okazało się jednak, że tę informację prawnicy Andrzeja Pileckiego dołączyli do akt sprawy, tylko nieco później i są one na płytach CD.

W każdym razie ta kwestia stała się istotnym motywem rozprawy. Pełnomocnik SN wskazywał, że w jego ocenie należałoby zastosować ogólne zasady odpowiedzialności odszkodowawczej z kodeksu cywilnego i ma znaczenie, że według nich łączne odszkodowanie nie może przekraczać wysokości szkody.

Mecenas Anna Bufnal, jedna z pełnomocników Andrzeja Pileckiego, oponowała, że w 1990 r. zasądzono odszkodowanie za koszty utrzymania, jakie najbliżsi przetrzymywanego ponad rok w więzieniu, a następnie straconego rotmistrza utracili. Teraz natomiast syn dochodzi zadośćuczynienia za krzywdy i śmierć ojca, którego wówczas prawo nie przewidywało. Przewiduje je dopiero ustawa z 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego.

Nowa ustawa lutowa

W art. 8 ust. 1 stanowi ona, że osobie, wobec której stwierdzono nieważność orzeczenia, przysługuje od Skarbu Państwa odszkodowanie za poniesioną szkodę i zadośćuczynienie za doznaną krzywdę. W razie śmierci tej osoby uprawnienie przechodzi na małżonka, dzieci i rodziców.

Prokurator Filip Wolski po pewnych wahaniach przychylił się do tego stanowiska, ale z opinią o żądanej kwocie wstrzymał się do zakończenia postępowania dowodowego.

– Biorąc pod uwagę zapadłe już raz w tej sprawie orzeczenie, roszczenie syna rotmistrza Pileckiego może ewentualnie znaleźć oparcie w art. 8 ust. 4 ustawy lutowej jako uzupełniające odszkodowanie i zadośćuczynienie ze względu słuszności. W takiej sytuacji konieczne byłoby wykazanie, że przyznana uprawnionym kwota jest rażąco nieadekwatna do szkody i stopnia krzywdy. Wydaje się jednak, że w tej sytuacji żądanie zostało znacznie przeszacowane. Sytuację komplikuje dodatkowo fakt, że pan Pilecki nie jest jedynym uprawnionym do wystąpienia z takim żądaniem. Przysługuje ono także córce rotmistrza Pileckiego, która na razie nie przystąpiła do tego postępowania – komentuje dla „Rz” stan sprawy adwokat Ewa Wąsowicz.

Na drugą rozprawę, w styczniu sędzia SO Monika Łukaszewicz wezwała córkę rotmistrza, która podobnego wniosku jednak nie złożyła. Sąd przesłucha ją w sprawie.

W czwartek przesłuchano natomiast Andrzeja Pileckiego, syna bohaterskiego rotmistrza. Sąd pytał, co mu wiadomo o cierpieniach ojca. Syn powiedział, że byli szczęśliwą rodziną i skończyło się to definitywnie na miesiąc przed powojennym aresztowaniem ojca. Miał wtedy 15 lat i więcej go już nie widział. Z relacji innych osób zna tylko kilka szczegółów z ostatnich dni życia ojca, jak prowadzenie go na egzekucję, ale nie wie nawet, czy rotmistrz szedł o własnych siłach, czy był ciągnięty. Wyrok zobaczył już jako dorosły.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
ZUS
ZUS przekazał ważne informacje na temat rozliczenia składki zdrowotnej
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Prawo karne
NIK zawiadamia prokuraturę o próbie usunięcia przemocą Mariana Banasia
Aplikacje i egzaminy
Znów mniej chętnych na prawnicze egzaminy zawodowe
Prawnicy
Prokurator Ewa Wrzosek: Nie popełniłam żadnego przestępstwa
Prawnicy
Rzecznik dyscyplinarny adwokatów przegrał w sprawie zgubionego pendrive'a