Drukarz z podziemia z kolegami: braćmi Markiem i Wojciechem Wareckimi, kierowali działającą w pierwszych latach stanu wojennego podziemną Oficyną WE, w którą zaangażowanych było około 20 osób.


Studencka opozycja


Drukowali głównie przedruki z paryskiej „Kultury” w nakładzie 3 tys. egzemplarzy, a w przypadku dużego popytu wykonywano dodruki. 


– Druk odbywał się m.in. w drukarni „Desa” przy ul. Nowy Świat 48 w Warszawie. Współpracownikom dostarczaliśmy papier i farbę drukarską, matryce drukarskie – mówi „Rz” Leszek Stall. 


Czytaj więcej

Precedensowy wniosek do ministra od podziemnych drukarzy

Leszek Stall i bracia Wareccy zostali zatrzymani 29 maja 1984 r. Zarzucono im udział w strukturach rozwiązanego NSZZ „Solidarność”, organizowanie, drukowanie i kolportaż nielegalnych wydawnictw w celu wywołania publicznego niepokoju. Represje dotknęły też współpracujące z nimi osoby. W rozpracowanych przez SB lokalach wydawnictwa zarekwirowano duże zapasy papieru i wydrukowane książki.

Zwolniono ich na mocy peerelowskiej ustawy o amnestii, przyjętej z okazji 40-lecia PRL w lipcu 1984 r. Za trzy miesiące spędzone w areszcie śledczym na Rakowieckiej dostali już w wolnej Polsce po 6 tys. zł. Ani złotówki jednak za zarekwirowany majątek: papier, książki, urządzenia drukarskie.


Gdzie rekompensata

– Przez lata uważałem, że pracowałem w podziemiu wyłącznie dla Polski, ale jak zobaczyłem, ilu byłych opozycjonistów występuje o rekompensaty, uznałem, że i mnie należy się jakaś sprawiedliwość dziejowa – mówi Leszek Stall. – Działalność Oficyny WE finansowana była z naszych środków i przychodów ze sprzedaży wydawanych przez nas książek. Nie korzystaliśmy z pomocy finansowej innych osób, nie przyjmowaliśmy dotacji czy darowizn ani krajowych, ani zagranicznych – wskazuje.


Istotna jest informacja prasowa z 6 czerwca 1984 r. z „Życia Warszawy”: „Zatrzymanie członków konspiracyjnej Oficyny WE”. Odnotowano w niej, że w związku z zatrzymaniem 15 osób tworzących konspiracyjną Oficynę WE „zakwestionowano materiały poligraficzne, gotowe do rozpowszechniania broszury i pisma o opozycyjnej treści oraz znaczne ilości papieru o łącznej wadze prawie 4 ton”.


Na prośbę o polubowne załatwienie sprawy Ministerstwo Finansów odpowiedziało, że dopiero prawomocny wyrok sądu orzekający o odszkodowaniu na podstawie art. 10 ustawy z 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego może być podstawą do wypłaty przez ministra finansów zasądzonego odszkodowania.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

– Nie mamy innego wyjścia, jak złożyć pozew i prowadzić proces, aby straty wyrządzone skromnemu i ideowemu człowiekowi, który przeszedł gehennę stanu wojennego, zostały zrekompensowane – mówi „Rz” pełnomocnik Stalla adwokat Tomasz Siemiątkowski, profesor Szkoły Głównej Handlowej.


Wartość żądania – 216 tys. zł, tj. udział Leszka Stalla w skonfiskowanym mieniu (1/3) – jest szacunkowa. Zwrócił się on do sądu o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Na dowód zakresu działalności Oficyny WE oraz swych strat wniósł o przesłuchanie kilku świadków, przedstawił kilkadziesiąt dokumentów i opracowań historycznych. Ich zgromadzenie było trudne, stąd późny pozew.

Podziemny dorobek Oficyny WE


Oficyna WE wydała w latach 1982–1985 m.in: 
TXT - IND - 8.25 L:

- Mariana Brandysa „Twardy człowiek” (1982) i „Z dwóch stron drzwi” (1983),


- Stefana Bratkowskiego „Co zrobić, kiedy nic się nie da zrobić? Rzecz o samorządach pracowniczych” (1983),

- Milovana Dżilasa „Rozmowy ze Stalinem” (1983),


- Piotra Guzego „Wielkie nieszczęście” (1983),


- Marka Nowakowskiego „Życiorys Tadeusza Nawalanego, czyli »Solidarność« ma głos” (1983),


- Georga Orwella „Eseje” (1983) i „3 eseje” (1983),


- Aleksandra Smolara „Władza i przywileje” (1983),


- Jana Józefa Lipskiego „Etos Komitetu Obrony Robotników” (1983, 1985),


- Horsta Bienka „Cela” (1984).
TXT - IND - 8.25 L: Na podstawie wpisu do Encyklopedii „Solidarności"