Austriaccy policjanci znaleźli w jednej z paczek 85 gramów marihuany. Zatrzymali telefon jej adresata i bezskutecznie próbowali go odblokować, w celu odczytania zgromadzonych danych. Nie mieli na to jednak zezwolenia ani prokuratury, ani sądu. Nie odnotowali tej próby w protokole czynności oraz nie poinformowali właściciela telefonu.
Dlatego zainteresowany zaskarżył zatrzymanie telefonu przed sądem krajowym – i dopiero w trakcie postępowania dowiedział się, że policja próbowała go odblokować. Sąd austriacki zapytał więc TSUE, czy przepisy pozwalające policji w Austrii podejmować wspomniane wyżej czynności, nie naruszają prawa unijnego. Podkreślono przy tym, że zarzucane właścicielowi telefonu przestępstwo stanowi jedynie występek, gdyż jest zagrożone karą do roku więzienia. Ciężko więc uznać je za „poważne”.