W moc sprawczą swoich działań wierzył bezwzględnie pewien emerytowany mieszkaniec Szczecina. Latem zeszłego roku mężczyzna wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie skargę na bezczynność prezydenta miasta, gdyż ten zwlekał z wydaniem decyzji w sprawie zmiany imienia i nazwiska mężczyzny.

Emeryt w ślad za skargą złożył również wniosek o wyłączenie dwóch sędziów, którzy jego zdaniem zostali wyznaczeni do orzekania w sprawie. Wniosek nie zostały podpisane aktualnym imieniem i nazwiskiem.

Mężczyzna, zarówno te, jak i każde następne pismo opatrywał wymyślonym przez siebie nazwiskiem.

Sąd wezwał wnioskodawcę do usunięcie braków formalnych wniosku poprzez podpisanie go aktualnym imieniem i nazwiskiem, w terminie siedmiu dni, pod rygorem pozostawienia pisma bez rozpoznania.

WSA sprawę wyłączenia sędziego postanowił pozostawić zamkniętą, z braku reakcji skarżącego.

Niedługo do sądu wpłynęło zażalenie mężczyzny na zarządzenie sądu, również podpisane nowym nazwiskiem. Szczeciński sąd, aż dwukrotnie wyznaczał termin do usunięcia braków formalnych, pod rygorem odrzucenia zażalenia. Bez skutku.

Sprawa cudem dotarła w końcu do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA w postanowieniu z 27 września 2013 roku orzekł, że do postępowania toczącego się na skutek zażalenia stosuje się odpowiednio przepisy o skardze kasacyjnej, a ta powinna bezwzględnie zawierać oznaczenie zaskarżonego orzeczenia oraz zawierać (aktualny) podpis strony albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika (II OZ 41/13) .

Orzeczenie jest prawomocne.