Brazylia chce opodatkowania miliarderów

Rząd Brazylii chciałby obłożyć najbogatszych ludzi świata globalnym podatkiem. Francja popiera pomysł, ale USA i Niemcy są przeciwne.

Publikacja: 27.06.2024 04:30

Jedynym krajem zachodnim, który pomysł Brazylii poparł, jest Francja. Emmanuel Macron był z wizytą w

Jedynym krajem zachodnim, który pomysł Brazylii poparł, jest Francja. Emmanuel Macron był z wizytą w Brazylii w marcu i pozostawił wrażenie wielkiej przyjaźni z prezydentem Lulą da Silvą

Foto: Bloomberg

Atmosfera wokół globalnych podatków zmieniła się w ostatnich latach. Pomysły uważane niegdyś za nierealistyczne, jak np. 15-procentowy globalny podatek na międzynarodowe korporacje, stały się rzeczywistością. Kolejne międzynarodowe umowy zmniejszają też zakres tajemnicy bankowej, co powoduje, że coraz trudniej uciekać z majątkiem do rajów podatkowych. Konkurencja podatkowa przestała być uznawana za rzecz naturalną.

Czytaj więcej

Milionerzy domagają się wyższych podatków dla bogatych. Apel przed szczytem G20

W tej nowej sytuacji lewicowy rząd Brazylii postanowił wyjść z inicjatywą opodatkowania miliarderów. Brazylia sprawuje obecnie prezydencję w G20 i przedstawiła wstępnie ten pomysł na szczycie w Sao Paulo w lutym. W międzyczasie zamówiła raport u jednego z najwybitniejszych ekspertów w tej dziedzinie i przedstawi go do dyskusji ministrom finansów państw G20 na spotkaniu, które odbędzie się 25–26 lipca w Rio de Janeiro.

250 mld dol. z podatków od bogaczy

Autorem raportu, opublikowanego 25 czerwca, jest Gabriel Zucman, profesor Paryskiej Szkoły Ekonomii i Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, założyciel organizacji EU Tax Observatory. Argumentuje on, że system podatkowy stracił swój progresywny charakter, bo ci najbogatsi płacą relatywnie mniej podatków niż mniej zamożni. A często nawet unikają podatku od osób fizycznych, nie deklarując odpowiednich dochodów.

Odpowiedzią na to powinien być podatek nie od dochodów, ale od majątku. Przy czym miałby on dotyczyć tylko tych osób, których majątek przekracza 1 mld dol. To nie więcej niż 0,0001 proc. światowej populacji. Ale ich majątek jest tak wielki, że z takiego opodatkowania (2 proc. wartości majątku) można by uzyskać ok. 250 mld dol.

Czytaj więcej

Kalifornia opodatkuje miliarderów i nie pozwoli im uciec?

Według EU Tax Observatory, który firmuje ten raport, mówimy o niewielkiej grupie osób, ale bardzo wpływowych. Mają oni znaczną władzę ekonomiczną i polityczną dzięki posiadanym udziałom w dużych korporacjach, a w niektórych przypadkach własności firm medialnych i wpływowi na politykę. Ich bogactwo wzrosło szczególnie szybko od lat 80., a zniekształcenia podatkowe odegrały w tym dużą rolę.

Większość majątku w akcjach

Zdaniem Zucmana wycena bogactwa miliarderów byłaby stosunkowo prosta, ponieważ większość majątku jest przechowywana w formie akcji. W swoim raporcie stwierdził, że można go skutecznie egzekwować, nawet jeśli nie wszystkie kraje go przyjmą, poprzez wzmocnienie obecnych podatków od wyjścia (podatków nakładanych na bogatych ludzi przenoszących swoje pieniądze do nieuczestniczącej jurysdykcji podatkowej) i wprowadzenie instytucji „poborcy podatkowego ostatniej instancji”.

Pomysł zdecydowanie podoba się Brazylii, gdzie od stycznia 2023 roku władzę znów sprawuje lewicowy prezydent Lula da Silva. To dlatego w agendzie G20 umieściła kwestię międzynarodowej współpracy podatkowej. – Konieczne jest zagwarantowanie, by każdy płacił sprawiedliwą część podatków. Jesteśmy zwolennikami idei, że kilka tysięcy osób może sfinansować działania, które pozytywnie wpłyną na miliardy ludzi – powiedział minister finansów Fernando Haddad.

Czytaj więcej

Miliarderzy chcą płacić większe podatki. Napisali list

Na świecie rośnie świadomość pogłębiających się nierówności majątkowych, więc taki pomysł miałby z pewnością przyzwolenie społeczne. Raport powołuje się zresztą na globalne badanie opinii publicznej przeprowadzone przez IPSOS. Wynika z niego, że w krajach G20 67 proc. dorosłych uważa, że nierówności ekonomiczne są zbyt duże. Średnio 70 proc. uważa, że bogaci ludzie powinni płacić wyższe podatki. W Wielkiej Brytanii, RPA i Kenii odsetek ten wzrasta do 78 proc. 

USA i Niemcy przeciw podatkom

Za poparciem społecznym nie idzie jednak akceptacja rządów państw zachodnich. Sprzeciwiają się przed wszystkim Stany Zjednoczone. – Wierzymy w progresywne opodatkowanie. Ale koncepcja jakiegoś wspólnego globalnego porozumienia w sprawie opodatkowania miliarderów, z którego wpływy byłyby w jakiś sposób redystrybuowane – nie popieramy procesu, który próbowałby to osiągnąć. Nie możemy się pod tym podpisać – powiedziała Janet Yellen, amerykańska sekretarz skarbu.

Czytaj więcej

Buffett rozdaje kolejne porcje majątku organizacjom charytatywnym swoich dzieci

Sceptyczne są też Niemcy. – Uważamy, że nie jest to odpowiednie. Mamy właściwe opodatkowanie dochodów – stwierdził minister finansów Christian Lindner. Entuzjazmu nie wykazały też inne kraje z kluby najbardziej rozwiniętych – Włochy i Japonia. Te wszystkie komentarze zostały wygłoszone po tym, gdy Brazylia rozpoczęła dyskusję w lutym, ale zanim został opublikowany raport EU Tax Observatory. Brazylia ma nadzieję, że przekona sceptyków do swojego pomysłu.

Macron popiera Lulę

Jedynym krajem zachodnim, który pomysł Brazylii poparł, jest Francja. Emmanuel Macron był z wizytą w Brazylii w marcu i pozostawił wrażenie wielkiej przyjaźni z prezydentem Lulą. Zdjęcia pokazywały tak wielką zażyłość obu polityków, że media żartowały, iż wygląda to jak podróż poślubna, a nie wizyta państwowa.

Paryż podchwycił pomysł opodatkowania najbogatszych, choć eksperci mają wątpliwości odnośnie do intencji. W artykule opublikowanym przez portal Politico niektórzy wskazują, że ten nagły entuzjazm Macrona i jego ministrów, w tym przede wszystkim ministra finansów i gospodarki Bruna Le Maire, to próba pokazania się jako sojusznicy ludu. To miałoby poprawić wizerunek Macrona w kontekście rosnących notowań populistycznego Zjednoczenia Narodowego.

Czytaj więcej

Milionerzy wzywają „Opodatkujcie nas!”

W Europie tylko trzy kraje nakładają podatek od bogactwa netto: Norwegia, Hiszpania i Szwajcaria. Natomiast Francja i Włochy obciążają podatkiem wybrane elementy majątku, ale nie jego całość. Francja do 2018 roku miała podatek od bogactwa, ale zmieniła go na podatek od posiadanych nieruchomości. Włochy z kolei opodatkowują aktywa finansowe posiadane poza granicami Włoch.

Przeciwnicy podatku od bogactwa argumentują, że dochody z niego są minimalne, wymagają nakładów administracyjnych oraz powodują ucieczkę bogatych obywateli do innych rezydencji podatkowych. Ale właśnie tym chce zająć się Brazylia i –na wzór podatku od międzynarodowych korporacji – wprowadzić uznawane globalnie obciążenie fiskalne dla miliarderów.

Atmosfera wokół globalnych podatków zmieniła się w ostatnich latach. Pomysły uważane niegdyś za nierealistyczne, jak np. 15-procentowy globalny podatek na międzynarodowe korporacje, stały się rzeczywistością. Kolejne międzynarodowe umowy zmniejszają też zakres tajemnicy bankowej, co powoduje, że coraz trudniej uciekać z majątkiem do rajów podatkowych. Konkurencja podatkowa przestała być uznawana za rzecz naturalną.

W tej nowej sytuacji lewicowy rząd Brazylii postanowił wyjść z inicjatywą opodatkowania miliarderów. Brazylia sprawuje obecnie prezydencję w G20 i przedstawiła wstępnie ten pomysł na szczycie w Sao Paulo w lutym. W międzyczasie zamówiła raport u jednego z najwybitniejszych ekspertów w tej dziedzinie i przedstawi go do dyskusji ministrom finansów państw G20 na spotkaniu, które odbędzie się 25–26 lipca w Rio de Janeiro.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Budżet i podatki
To będzie wielka reforma finansowania samorządów. Kto i ile zyska?
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Budżet i podatki
Tak Kreml sfinansuje swoją wojnę: podwyżka podatków dla obywateli i biznesu
Budżet i podatki
Deficyt budżetowy USA zmalał. To problem dla rządu, bo uderza w portfele Amerykanów
Budżet i podatki
Resort zdrowia przedstawił pomysł na reformę szpitali i KPO. To dodatkowe 10 mld zł
Budżet i podatki
Plan finansowy NFZ przyjęty przez komisję. Ile zapłacimy za leczenie w przyszłym roku?