Reklama
Rozwiń
Reklama

Tańszy system na wybory

Przyspieszone wybory prezydenckie wymusiły odwołanie przetargu na ich obsługę

Publikacja: 20.04.2010 02:54

Śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego zburzyła harmonogram przygotowań do zaplanowanych na jesień wyb

Śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego zburzyła harmonogram przygotowań do zaplanowanych na jesień wyborów prezydenckich opracowany przez Krajowe Biuro Wyborcze

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak

Śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego zburzyła harmonogram przygotowań do zaplanowanych na jesień wyborów prezydenckich opracowany przez Krajowe Biuro Wyborcze.

Instytucja kilka dni przed tym tragicznym wydarzeniem ogłosiła przetarg na wykonanie i wdrożenia oprogramowania do obsługi wyborów prezydenckich. Termin składania wniosków o dopuszczenie do udziału w przetargu minął 9 kwietnia. – Wnioski złożyło osiem podmiotów – mówi Grzegorz Rogaczewski, ekspert KBW i członek komisji przetargowej. Z tej listy instytucja planowała wybrać kilka, które miały przejść do dalszego etapu – złożenia ofert na stworzenie oprogramowania.

Wydarzenia z 10 kwietnia zmusiły KBW do odwołania postępowania. – 11 kwietnia poinformowaliśmy zainteresowane firmy o unieważnieniu przetargu – informuje Rogaczewski.

– Sytuacja mocno się skomplikowała, dlatego natychmiast podjęliśmy rozmowy z firmą, która ma już odpowiednie doświadczenie i know-how w obsłudze wyborów, czyli z Pixel Technology. Negocjujemy obecnie warunki i zakres prac. Powinniśmy je zakończyć w ciągu kilku dni. Pixel otrzyma zamówienie z wolnej ręki – wskazuje przedstawiciel KBW. Twierdzi, że ze względu na skrócony harmonogram zakres wdrożenia ulegnie znacznemu okrojeniu. – Skorzystamy z aplikacji, która została zbudowana na potrzeby poprzednich wyborów prezydenckich w 2005 r. Będziemy również bazować na posiadanej infrastrukturze teleinformatycznej – zapewnia Rogaczewski.

Przyznaje, że budżet na inwestycje będzie daleko mniejszy niż planowano pierwotnie. Nie przekroczy 100 tys. zł. Wcześniej KBW planowała wydać na zakup oprogramowania kwotę kilka razy większą. Wybory prezydenckie z 2005 r. kosztowały podatników (tylko jeśli chodzi o aplikacje na poziomie centrali) 646 tys. zł. Dodatkowe 442 tys. zł pochłonął zakup niezbędnej infrastruktury. Znacznie więcej kosztowała obsługa informatyczna wyborów na szczeblu obwodowych (6,86 mln zł) i okręgowych komisji wyborczych (1,89 mln zł). Dużo droższe (ze względu na liczbę startujących) były wybory samorządowe z 2006 r. i parlamentarne z 2007 r. Zeszłoroczne wybory do europarlamentu należały do tańszych. KBW zapłaciło za aplikację 788 tys. zł.

Reklama
Reklama

Łódzki Pixel Technology współpracuje z KBW od wyborów samorządowych 2002 r. Debiut zakończył się spektakularną wpadką. Wyborcy poznali wyniki z kilkunastodniowym poślizgiem. Nie przeszkodziło to jednak Pixelowi wygrać dwa lata później przetargu na stworzenie platformy do obsługi wszystkich odbywających się w Polsce wyborów i referendów. Firma wygrała, bo chciała tylko 3,3 mln zł. Konkurencyjny Prokom chciał ponad 25 mln zł.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=d.wolak@rp.pl]d.wolak@rp.pl[/mail]

Biznes
Chcą budować w Polsce elektryczne auta dostawcze. Nie dostali pieniędzy z KPO
Biznes
AI w Polsce, apel przemysłu UE, rekordowe zyski banków
Biznes
Kolejna branża walczy o przeżycie. Tym razem cementowa
Biznes
Miliardy na cyberbezpieczeństwo w ręku prezydenta. Bitwa o ustawę o KSC
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama