Polnord nie ujawnia, kiedy dojdzie do podpisania ostatecznej umowy z Elektrimem, właścicielem terenu. Wartość realizowanego projektu, liczoną w cenach sprzedaży, szacuje się na 320 mln zł.
W ramach przedsięwzięcia na terenie ograniczonym ulicami Okrzei, Sierakowskiego, J. Zamoyskiego oraz Wrzesińską spółki zamierzają zrealizować pierwszy etap inwestycji mieszkaniowej wraz z usługami o powierzchni użytkowej ok. 40 tys. mkw. – Cały czas negocjujemy zarys ostatecznej umowy, dlatego na razie nie możemy podawać żadnych szczegółów dotyczących harmonogramu – mówi „Rz" Krzysztof Olszewski, rzecznik Polnordu.
Dla gdyńskiego dewelopera jest to już drugi tak duży projekt, po stołecznym Miasteczku Wilanów. To właśnie z uwagi na doświadczenie przy realizacji tej inwestycji Polnord został wybrany do wspólnej budowy Portu Praskiego.
– Port Praski ma unikalne położenie. Ten projekt o charakterze waterfront (miasto nad wodą – red.) pozwoli odwrócić fragment Warszawy w stronę Wisły. Na Zachodzie dzielnice waterfront są najbardziej atrakcyjnymi i poszukiwanymi miejscami do życia – mówi Bartosz Puzdrowski, prezes Polnordu.
Ale analitycy są powściągliwi w ocenie planów dewelopera. – Na razie nie wiadomo, na jakich zasadach odbędzie się współpraca – czy będzie oparta na joint venture, czy też Polnord będzie głównym wykonawcą – zastanawia się Maciej Wewiórski z DM IDM.
Jego zdaniem informacja o zawartym porozumieniu nie wpłynie na notowania dewelopera, bo dziś inwestorzy lokują pieniądze raczej w papierach firm, które dają szybko zarobić. W krótkim terminie nie wpłynie też na wyniki finansowe Polnordu. – Projekt budowy Portu Praskiego jest bardziej długoterminowy. Najpierw trzeba wokół wybudować potrzebną infrastrukturę – zaznacza Wewiórski.
Przypomina też, że choć Polnord ma wiarygodnego partnera, który kojarzony jest z Zygmuntem Solorzem-Żakiem, to sama spółka miała realizować w Gdańsku projekt budowy Wyspy Spichrzów. Tak się jednak nie stało.
Pod koniec 2009 r. deweloper podpisał z miastem Gdańsk umowę, na mocy której strony miały stworzyć spółkę celową. Polnord miał w niej objąć 51 proc. udziałów w zamian za zdobycie finansowania i zabudowę 2,6-ha działki znajdującej się na północnym cyplu wyspy. Z kolei miasto miało wnieść aportem grunty wycenione na 59 mln zł. Ale niespełna dwa lata później nie podpisano umowy, bo zabrakło porozumienia co do ostatecznego jej kształtu.
W przypadku Portu Praskiego sytuację komplikuje fakt, że spółka o tej samej nazwie ma zatwierdzone plany zagospodarowania terenu tylko w części. Jednak główny właściciel terenu – Elektrim – oprócz trzy-, czteropiętrowych budynków mieszkalnych chciał tam jeszcze stawiać biurowce. Przedstawiciele Portu Praskiego nie chcieli ujawniać szczegółów potencjalnej współpracy z Polnordem.