linie lotnicze walcża o niebo

Na liście firm, które mogą zmienić właściciela, obok LOT jest m.in. portugalski TAP, skandynawski SAS czy irlandzki Aer Lingus.

Publikacja: 22.12.2014 03:27

Na rynku europejskim jest dzisiaj przynajmniej 11 linii, które zostaną wcześniej czy później przejęt

Na rynku europejskim jest dzisiaj przynajmniej 11 linii, które zostaną wcześniej czy później przejęte przez bogatszą i większą konkurencję - wśród nich polski LOT.

Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz

Na rynku europejskim jest dzisiaj przynajmniej 11 linii, które zostaną wcześniej czy później przejęte przez bogatszą i większą konkurencję. Wśród nich polski LOT, który dzięki poprawiającym się wynikom finansowym staje się coraz atrakcyjniejszy.

Sebastian Mikosz, prezes LOT, po odpowiedź na pytania o prywatyzację odsyła do właściciela – Ministerstwa Skarbu Państwa. MSP tematu nie komentuje. Mikosz mówi tylko, że jego zadaniem jest przygotować LOT do prywatyzacji tak, by spółka była w jak najlepszej kondycji. Słabą stroną firmy jest to, że w tym roku będzie traciła rynek, bo w czasie, gdy inni korzystają z koniunktury w lotnictwie, ona nie może otwierać nowych połączeń z powodu wzięcia pomocy od państwa.

Do prywatyzacji lub przejęć gotowe są portugalski TAP, skandynawski SAS, irlandzki Aer Lingus, słoweńska Adria, łotewski Air Baltic, estoński Estonian, fiński Finnair, chorwacki Croatian i cypryjski Cyprus Airways. A w dalszym terminie także niskokosztowy węgierski WizzAir. Jego prezes Jozsef Varadi przyznaje, że jedna próba przejęcia już była – ze strony Air France KLM, ale ostatecznie Węgrzy wybrali ofertę publiczną na giełdzie w Londynie.

Na europejskim rynku najatrakcyjniejszą linią do zakupu jest portugalski TAP – ze względu na dostęp do rynku brazylijskiego. Linia jest znów wystawiona na sprzedaż. Prawie dwa lata temu był chętny – kolumbijska Avianca. Jej właściciel German Efromovich, Brazylijczyk polskiego pochodzenia, zdobył nawet polski paszport, aby jako obywatel UE założyć unijną firmę i móc przejąć pakiet większościowy w TAP. Kwestie finansowe to uniemożliwiły. Teraz Avianca, razem z sześcioma innymi firmami, jest zainteresowana portugalską linią.

Grecki Aegean, który połknął greckie Olympic Airways, chce przejąć Cyprus Airways. Konkuruje o nie z irlandzkim Ryanairem.

Turkish Airlines i Lufthansa, jeszcze kilka lat temu chętne do kupna LOT, nie widzą już powodu. – Będziemy się rozwijać, wykorzystując własne możliwości: kupując samoloty, szkoląc ludzi. Czasy, kiedy rozważaliśmy możliwość przejęcia jakiegoś przewoźnika, dawno minęły – powiedział „Rzeczpospolitej" Temel Kotil, prezes Turkish Airlines, podczas konferencji szefów Star Alliance w Delhi. A Carsten Spohr, prezes Grupy Lufthansy, mówi nam otwarcie: – Nie widzę na rynku europejskim żadnej konsolidacji, bo  teraz nie ma żadnej linii, która byłaby atrakcyjna.

Dlatego Grupa Lufthansy (Lufthansa, Austrian Airlines, Swiss) zdecydowała się założyć linię niskokosztową Eurowings po dobrych doświadczeniach z Germanwings. A Carsten Spohr powtarza za poprzednikiem Christopherem Franzem: – Lufthansa nie przejmuje linii, tylko rynki.

Polski już ma: w ostatni piątek Niemcy poinformowali o zwiększeniu od 1 marca 2015 r. z jednego do trzech tygodniowo połączeń Lublin–Frankfurt i podstawieniu większego samolotu.

W środę zaskoczyła wszystkich International Aviation Group – właściciel British Airways, hiszpańskiej Iberii i niskokosztowego Vuelinga. Choć IAG Willie Walsh od lat zapewniał, że nie zamierza już nic kupować, teraz chciał przejąć Aer Lingusa. Nie udało się. Zdaniem analityków IAG może teraz skierować się w kierunku Finnaira, a nawet LOT. Z kolei zarząd Aer Lingusa nie ukrywa, że planuje połączenie z jakąś linią lub nawet jej przejęcie. A Sebastian Mikosz często powtarza, że Aer Lingus jest dla niego wzorem.

Na rynku europejskim jest dzisiaj przynajmniej 11 linii, które zostaną wcześniej czy później przejęte przez bogatszą i większą konkurencję. Wśród nich polski LOT, który dzięki poprawiającym się wynikom finansowym staje się coraz atrakcyjniejszy.

Sebastian Mikosz, prezes LOT, po odpowiedź na pytania o prywatyzację odsyła do właściciela – Ministerstwa Skarbu Państwa. MSP tematu nie komentuje. Mikosz mówi tylko, że jego zadaniem jest przygotować LOT do prywatyzacji tak, by spółka była w jak najlepszej kondycji. Słabą stroną firmy jest to, że w tym roku będzie traciła rynek, bo w czasie, gdy inni korzystają z koniunktury w lotnictwie, ona nie może otwierać nowych połączeń z powodu wzięcia pomocy od państwa.

Biznes
Najgorzej od pięciu lat. Start-upy mają problem
Materiał partnera
XX Jubileuszowy Międzynarodowy Kongres MBA
Biznes
Bruksela zmniejszy rosnącą górę europejskich śmieci. PE przyjął rozporządzenie
Biznes
Niedokończony obraz Gustava Klimta sprzedany za 30 mln euro
Biznes
Ozempic może ograniczyć picie alkoholu i palenie papierosów