Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie nowe rozwiązanie dla start-upów szykuje Bruksela?
- Dlaczego jednolita struktura EU Inc. może być przełomowa i jakie konkretne korzyści płyną z wdrożenia tzw. 28. reżimu?
- Jakie są obawy ekspertów co do skuteczności wprowadzenia EU Inc.?
Bruksela ma nowy pomysł na rozkręcenie innowacji, chce wprowadzić jednolitą spółkę dla całej UE. To realizacja postulatu start-upów i inwestorów, a idea jest prosta – zamiast zakładać polską "Sp. z o.o.", niemiecką "GmbH" czy francuską "SAS", start-up mógłby zarejestrować się jako "EU Inc." i, co ważne, taka firma działałaby na tych samych, ujednoliconych zasadach w każdym kraju członkowskim.
Eksperci wskazują, że to odpowiednik amerykańskiego tzw. Delaware C-Corp, standardu, który sprawia, że w USA inwestowanie i skalowanie jest proste, bo „wszyscy znają i akceptują te same reguły gry”. W branży już mówią: to potencjalny „game changer”.
EU Inc. Rejestracja firmy w 48 godzin
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas ubiegłotygodniowego forum w Davos zapowiedziała wprowadzenie tzw. 28. reżimu – chodzi o rozwiązanie, które mogłoby znieść jedną z kluczowych barier dla europejskiego biznesu. Mimo istnienia wspólnego rynku, administracyjne różnice w poszczególnych krajach są hamulcem. Projekt EU Inc. ma zrewolucjonizować sposób prowadzenia biznesu na Starym Kontynencie. Nie chodzi w tym wypadku o harmonizację przepisów krajowych 27 państw członkowskich, ale stworzenie nowej, nadrzędnej, acz dobrowolnej struktury prawnej (format EU Inc. miałby funkcjonować jako jednolity, prosty zestaw zasad obowiązujący w całej Unii). Dla przedsiębiorcy oznaczać to ma możliwość wyboru: albo działa w oparciu o prawo krajowe (np. polski KSH), albo wybiera status spółki europejskiej. Idea jest taka, by w sytuacji, gdy pod względem innowacji uciekają nam Chiny i USA, zacząć skuteczną pogoń. Do tego są niezbędne regulacje, które pozwolą start-upom rozwinąć skrzydła, przyciągną innowatorów i inwestorów.
Plan zakłada, by każdy przedsiębiorca mógł zarejestrować spółkę w dowolnym państwie członkowskim w ciągu 48 godzin, a cała procedura odbywała się online, eliminując konieczność fizycznych wizyt w urzędach czy u notariuszy. Największe wyzwanie to jednolity reżim kapitałowy. Projekt przewiduje bowiem, iż spółki działające jako EU Inc. będą podlegać tym samym wymogom kapitałowym w całej Europie, co uprościłoby księgowość i tzw. compliance przy ekspansji zagranicznej. A to jest właśnie cel von der Leyen – ułatwienie skalowania na wzór USA i Chin. Dziś Europa traci bowiem swoje jednorożce, a więc najbardziej perspektywiczne start-upy, na rzecz Doliny Krzemowej. Firmy te, chcąc rosnąć w UE, muszą obecnie przebijać się przez gąszcz przepisów każdego kolejnego kraju, do którego wchodzą. Za oceanem czy w Kraju Środka kapitał i dane przepływają swobodnie.