Reklama

Spółki technologiczne korzystają na upadku SVB? Oto jak do tego doszło

To zaskakujące, ale akcje spółek technologicznych na zawirowaniach zapoczątkowanych upadkiem Silicon Valey Banku (SVB) wręcz zyskały. Tłumaczymy, dlaczego tak się stało.

Publikacja: 17.03.2023 21:30

Spółki technologiczne korzystają na upadku SVB? Oto jak do tego doszło

Foto: AFP

Ponad 2 proc. – tyle indeks amerykańskich gigantów technologicznych Nasdaq 100 zyskał od 8 marca, dnia, w którym inwestorzy dowiedzieli się o kłopotach SVB. Tak dobre zachowanie – indeks szerokiego rynku S&P500 stracił w tym czasie ponad 2 proc. – może zaskakiwać, bo przecież SVB był bankiem obsługującym startupy technologiczne.

Technologiczne blue chipy na upadku SVB… skorzystały

Nasdaq 100 w piątek chwilowo znalazł się nawet najwyżej od czterech tygodni, jednak okazuje się, że już wyraźnie gorzej radzi sobie szeroki indeks branży technologicznej Nasdaq. Wskaźnik, który oprócz gigantów skupia także mniejsze spółki technologiczne, jest dziś praktycznie w tym samym punkcie, co tuż przed pojawieniem się na radarach inwestorów sprawy SVB. Na warszawskiej giełdzie technologicznych gigantów z prawdziwego zdarzenia nie ma, ale i tak indeks WIGTech stracił w tym tygodniu 1,7 proc., w porównaniu z sięgającą 4,5 proc. przeceną WIG-u.

Czytaj więcej

Rezerwa Federalna mocno wspomogła banki

Inwestorzy ciągną do gigantów technologicznych, bo – mimo związków SVB tą branżą – postrzegają je jako bezpieczne schronienie na czas możliwego kryzysu wokół banków. Zgodnie z tym rozumowaniem są relatywnie dobrze na tle rynku przygotowane do przetrwania zawirowań. Dodatkowo korzystają na spadku rentowności obligacji – wraz ze spadkiem rynkowych stóp procentowych wartość bieżąca ich oczekiwanych w przyszłości zysków rośnie, bo są one bardziej oddalone w czasie.

Skąd się bierze siła spółek technologicznych w USA po upadku banku SVB?

Jak w rozmowie z agencją Reuters zauważa Matthew Miskin, strateg towarzystwa John Hancock Investment Management, akcje wielkich spółek technologicznych są z szeregu względów stosunkowo bezpieczne. Ich silne bilanse i marże zysków sprawiają, że w czasie spowolnienia nie tracą na atrakcyjności aż tak bardzo.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Niemiecki miliarder zignorował ostrzeżenia. 50 mln dolarów w banku SVB

„W momencie, gdy inwestorzy zaczynają uwzględniać w cenach ryzyko niewypłacalności lub przybywanie firm, które będą potrzebować kapitału, rynek nagradza tych, których przetrwanie nie jest od tego zależne” – zauważa specjalista.

Tymczasem wpływ zmian rentowności obligacji na notowania branży technologicznej jest lustrzanym odbiciem tego, co działo się w 2022 r. Wówczas napędzany oczekiwaniami podwyżek stóp procentowych wzrost rentowności ciążył na ich wycenach bardziej niż na wycenach spółek ze „starej gospodarki”. Jednak pojawienie się tematu problemów banków (i groźba wybuchu kryzysu) przekłada się na prognozy zwrotu w restrykcyjnej dotąd polityce Fedu, napędzając spadek rentowności obligacji, a więc i wspierając wyceny w branży technologicznej.

Biznes
Big techy zapłacą więcej? Rząd szykuje „podatek rekompensujący”
Biznes
Zwolnienia grupowe, umowa UE–Indie i rekordowe ceny złota
Biznes
TREND RADAR 2026 | SIGENERGY
Biznes
Sukcesja w LVMH tematem tabu. Inwestorzy mówią o „tykającej bombie”
Biznes
Rozmowy pokojowe w Abu Zabi, rynek aut używanych i rekordy IKE oraz IKZE
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama