– Zainteresowanie Poland.Business Harbour nadal utrzymuje się na wysokim poziomie – twierdzi Maria Majcherek, ekspert w departamencie partnerstwa i komunikacji Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH), która koordynuje uruchomiony jesienią 2020 r. program. Poland.Business Harbour (PBH), skierowany początkowo do firm i specjalistów nowych technologii z Białorusi, został w zeszłym roku rozszerzony na inne kraje. Ale – jak mówi Majcherek – najwięcej rekomendacji wydawanych jest Białorusinom, co przekłada się na liczbę wiz.

Według udostępnionych „Rzeczpospolitej” danych MSZ do połowy lipca br. do obywateli Białorusi trafiło 44,3 tys. wiz (czyli ponad 94 proc. wiz przyznanych w ramach PBH), przy czym ponad dwie piąte z nich przyznano w ostatnich miesiącach, po rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Czytaj więcej

Oznaki spowolnienia widać też w IT

To w dużej mierze dzięki PBH Białorusini stali się drugą najliczniej reprezentowaną grupą cudzoziemców w Polsce (po Ukraińcach). Pod koniec czerwca ponad 50 tys. miało ważne zezwolenia na pobyt w naszym kraju – wynika z danych Urzędu do spraw Cudzoziemców.

Wkrótce liczba migrantów z Białorusi może jeszcze wzrosnąć, gdyż w ostatnich tygodniach (od początku czerwca) PAIH wystawiła im w ramach PBH prawie 5,8 tys. nowych rekomendacji wizowych. Nie oznacza to jednak, że wszystkie przyznano specjalistom i przedsiębiorcom – bo wizy PBH wydawane są również członkom ich rodzin.

Znacznie rzadziej z PBH korzystają firmy i specjaliści ICT z Ukrainy (864 wizy). – Ukraińscy specjaliści są zaangażowani w obronę swojego kraju, co całkowicie wyklucza ich z rynku pracy lub mocno ogranicza dostępność – potwierdza Konrad Gandziarski, odpowiedzialny za rozwój outsourcingu usług IT w Experis z grupy Manpower. Według niego nie widać też wzrostu zatrudnienia wśród Rosjan i Białorusinów, chociaż wielu z nich sprzeciwia się wojnie i chce pracować zdalnie lub relokować się do Polski.

Czytaj więcej

Wojna nasili niedobór kadr w IT. Napływ nowych zleceń do Polski

Napływ Rosjan ogranicza m.in. decyzja PAIH, która od wybuchu wojny w Ukrainie nie obsługuje rosyjskich firm. Pomimo to, według danych MSZ, liczba wiz przyznanych w ostatnich miesiącach Rosjanom wzrosła o 60 proc., do prawie 1,6 tys. Jak wyjaśnia Maria Majcherek, rosyjscy specjaliści IT nadal mogą teraz przyjeżdżać do Polski jako pracownicy firm z krajów objętych programem PBH (poza Białorusią i Ukrainą są w nim jeszcze: Gruzja, Azerbejdżan, Mołdawia i Armenia).

Poland.Business Harbour pomógł nieco złagodzić niedobór kadr IT, ale go nie zmniejszył – według najnowszego raportu agencji zatrudnienia ManpowerGroup tegoroczną listę deficytowych specjalizacji otwierają te dotyczące IT i analizy danych. Według GUS dla 48 proc. firm programistycznych w Polsce niedobór wykwalifikowanych pracowników jest barierą w biznesie.

Nic więc dziwnego, że nie tylko pracodawcy, ale także miasta i regiony w Polsce zabiegają o informatyków i firmy IT ze Wschodu. Aktywnie tu działa Agencja Rozwoju Pomorza, która już od jesieni 2020 r. prowadzi kampanię i podstronę Come2Pomerania, która ułatwia uzyskanie niezbędnych informacji na temat relokacji do Polski firmom i profesjonalistom głównie z Białorusi i Ukrainy.

– Większość firm usługowych, które ulokowały się na Pomorzu w ostatnich dwóch latach, korzysta z programu PBH głównie do przyspieszonej relokacji pracowników z rejonów objętych programem. Gros tych firm specjalizuje się w IT i reprezentują różne typy działalności, od dużych międzynarodowych organizacji, po małe firmy i start-upy technologiczne – wyjaśnia Marcin Grzegory, wicedyrektor ARP.

Aktywne są też władze Łodzi, które w maju uruchomiły portal skierowany do specjalistów z Ukrainy i Białorusi, który ma im ułatwić kontakt z lokalnymi firmami poszukującymi pracowników do sektora nowoczesnych usług dla biznesu oraz szeroko pojętej branży IT. Łódź otworzyła też w tym roku swój program akceleracyjny dla start-upów na innowacyjne firmy i przedsiębiorców z Białorusi i z Ukrainy.

Czytaj więcej

Młodzi Białorusini w Polsce: wrócą czy zostaną?