AutoStore ogłosiła cenę emisyjną swych akcji 31 koron, najwyższą z proponowanych w widełkach w związku z dużym zainteresowaniem inwestorów. Jej debiut na giełdzie w Oslo okazał się najbardziej wartościowy od 20 lat, dokładnie od debiutu w 2001r. Statoila (obecnie Equinor), który osiągnął wtedy wartość 151 mld koron.

Firma pozyskała 2,7 mld koron z emisji nowych akcji, natomiast jej dotychczasowi właściciele sprzedali akcje za 15,3 mld. W kilka minut po otwarciu sesji akcje zyskały 8,1 proc. do 35 koron. Po IPO pozostanie na wolnym rynku ok. 17,4 proc. akcji.

- Pieniądze z debiutu zostaną użyte głównie na zmniejszenie długu do poziomu bardziej normalnego w przypadku firmy notowanej na giełdzie — powiedział Reuterowi prezes Karl Johan Lier. Ma w planach zmniejszenie współczynnika zadłużenia do ok. 2,5 z obecnych 5-6.

Firma założona w 1996 r. rozmieściła 20 tys. robotów w zautomatyzowanych magazynach w ponad 35 krajach. Ma wśród swych klientów Lufthansę, dom mody Gucci, sieć ASDA, używa robotów do składowania na regałach i do zdejmowania z nich produktów, co pozwala wykorzystywać tę samą przestrzeń czterokrotnie bardziej.

W kwietniu japońska Softbank kupiła za 2,8 mld dolarów 40 proc. w norweskiej firmie, co dało jej wartość rynkową ok. 7 mld dolarów. Teraz Japończycy nie sprzedali nic ze swych udziałów. — To bardzo dobry partner, gotowy pomóc nam w zwiększeniu obecności w regionie Azji-Pacyfiku. Mają tam, dużą sieć firm, które mogłyby być naszymi klientami, więc widzimy duży potencjał w tym związku — powiedział Lier.

AutoStore wypracowała w 2020 r. przychody netto 182,1 mln dolarów, w tym roku spodziewa się ok. 300 mln, a w 2022 r. 500 mln, bo ma do realizacji 2200 projektów o wartości 3,4 mld dolarów.