Reklama
Rozwiń
Reklama

Fala zwolnień

Pod naporem kryzysu firmy informatyczne tną koszty. Zaczynają od redukcji pracowników

Publikacja: 20.10.2008 01:51

Mimo problemów branża IT liczy na to, że kryzys jej nie dotknie w poważny sposób. Firmy intensywnie

Mimo problemów branża IT liczy na to, że kryzys jej nie dotknie w poważny sposób. Firmy intensywnie jednak szukają możliwości cięcia kosztów, także przez ograniczanie zatrudnienia.

Foto: Rzeczpospolita

Pół roku temu Yahoo! nie zgodziło się na ofertę Microsoftu, który zaproponował przejęcie firmy w cenie 32 dol. za akcję. Jerry Yang, szef Yahoo!, twierdził, że ta oferta zaniża wartość firmy. Dziś papiery Yahoo! kosztują na nowojorskiej giełdzie niecałe 13 dol., a firma – według nieoficjalnych informacji – zamierza przed końcem roku zwolnić 3 tys. pracowników. U bukmacherów można obstawiać, kiedy Jerry Yang straci stanowisko. To najjaskrawszy przykład kłopotów, w jakie wpadli światowi liderzy technologii. Branża IT, która jeszcze niedawno wyglądała na całkowicie impregnowaną na kryzys finansowy, zaczyna boleśnie odczuwać jego skutki. Do końca roku pracę w niej straci kilkadziesiąt tysięcy osób na całym świecie.

Microsoft, globalny lider rynku oprogramowania, ostatnio potwierdził, że wstrzymuje przyjęcia do pracy w dziale rozrywki zajmującym się m.in. konsolą do gier Xbox i odtwarzaczami MP3 Zune. Wcześniej Hewlett-Packard, największy na świecie producent komputerów PC, potwierdził zwolnienie 24,6 tys. osób. Największy na świecie portal aukcyjny, amerykański eBay, optymalizuje koszty. Firma centralizuje działalność, likwiduje większość swoich oddziałów (w tym polski) i zamierza zwolnić ok. 1000 osób. Redukcje zatrudnienia zapowiedział amerykański Symantec, jeden z największych producentów programów antywirusowych.

Rynek huczy też od pogłosek o sprzedaży przez Della wszystkich swoich fabryk na świecie (w tym łódzkiej). Ze spadkami kursów na amerykańskiej giełdzie zmagają się niedawni ulubieńcy inwestorów. Jeszcze 13 sierpnia akcje firmy Apple kosztowały prawie 180 dol. Dziś warte są nieco ponad 97 dolarów. Akcje Google’a w połowie sierpnia wyceniano na 510 dol. Dziś warte są 372 dol.

Koncerny robią dobrą minę do złej gry. – Kryzys jest szansą, inwestycje w IT to sposób redukowania kosztów, więc liczymy na zamówienia – mówiła „Rz” Nancy Pearson, wiceprezes IBM Corporation (spadek kursu ze 126 dol. w połowie sierpnia do niecałych 91 dol. dziś). W podobnym tonie wypowiadali się przedstawiciele polskich firm IT, m.in. Asseco Poland czy grupy Sygnity. Jednak kryzys zmusił także polskich graczy do zmiany swoich planów.

– Zawirowania na rynkach spowodowały, że przełożyliśmy swój debiut na warszawskiej giełdzie na czwarty kwartał przyszłego roku – powiedział „Rz” Łukasz Osowski, prezes IVO Software, firmy, która stworzyła komputerowy syntezator mowy Ivona. Wartość emisji IVO miała sięgnąć nawet 50 mln zł.

Reklama
Reklama

Jednak kryzys w Polsce nie oznacza tylko kłopotów z pozyskaniem pieniędzy. Trudna sytuacja może przyspieszyć przechodzenie firm na nowe rozwiązania, które pozbawią pracy wiele osób z działów IT. Coraz większą popularność zdobywa oprogramowanie oferowane jako usługa kupowana na określony czas. Eliminuje to np. konieczność zatrudniania ekspertów czy firm wdrażających. Ich obowiązki przejmuje dostawca usługi. Jeśli trend się umocni, może się okazać, że także rodzime firmy zaczną ogłaszać masowe zwolnienia pracowników działów IT.

Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Patronat Rzeczpospolitej
Wielka Gala Liderów Biznesu odbędzie się 20 lutego. BCC nagrodzi najlepsze polskie firmy i przyzna nagrody specjalne
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama