Lars Olofsson zostanie nowym prezesem Carrefoura. Inwestorzy przyjęli tę kandydaturę z zadowoleniem.

Zaraz po ogłoszeniu nieoficjalnej informacji o zmianie prezesa drugiego co do wielkości detalisty na świecie kurs Carrefoura na giełdzie w Paryżu ruszył w górę. Dzień zakonczył wzrostem o 3,52 proc. i ceną 30,85 euro. Po południu kurs akcji na chwilę przebił nawet granicę 31 euro.

O zmianach spekulowano od dawna, plotki nasiliły się, gdy kontrolę nad firmą przejął francuski miliarder Bernard Arnault kontrolujący m.in. grupę marek luksusowych LVMH i amerykański fundusz private equity Colony Capital. – Decyzja o zmianie prezesa oznacza wreszcie koniec tarć między akcjonariuszami i zarządem – twierdzi Christian Devismes, analityk Credit Mutuel.

Pierwsze zapowiedzi mówią, że Carrefour ma teraz skuteczniej zaistnieć w segmencie dyskontów. Ten kanał dystrybucji w kolejnych latach ma zyskiwać najwięcej.Na zmianę zachowań konsumenckich będzie miał wpływ kryzys finansowy. Problemem spółki są słabe wyniki, zwłaszcza II kwartału, kiedy sprzedaż na najważniejszym dla grupy rynku francuskim spadła. Ostatnio było lepiej, ale pozytywne wyniki to głównie efekt sprzedaży paliw.