Według prognoz firmy doradczej Bain & Company wydatki świąteczne na świecie (żywność oraz prezenty) przekroczą ponownie poziom 1 bln dol. i będą 3 proc. wyższe niż w 2009 r. Będzie to pierwszy wzrost od trzech lat – w 2009 i 2008 r. notowano bowiem spadki wydatków.
Dla większości gospodarek sezon świąteczny to bardzo ważny barometr sytuacji gospodarczej na świecie. W związku z nim tylko w USA firmy zatrudniają dodatkowe 550 – 650 tys. osób. Tegoroczne prognozy są bardzo optymistyczne – podaje raport Bain & Company. Jak już pisaliśmy w „Rz”, według wcześniejszych danych organizacji National Retail Federation w tym roku w USA wydatki świąteczne wzrosną o 2,3 proc.
W Polsce także przeważa optymistyczne podejście, choć sezon tak naprawdę zacznie się w listopadzie. Jednak w większości branż są spodziewane zwyżki wydatków. – W naszych salonach już widać ożywienie, wiele marek zegarków już zrealizowało roczne plany sprzedażowe, sezon świąteczny powinien być także lepszy niż w ub.r. – mówi Helena Palej, rzecznik sieci Apart.
Według różnych szacunków Polacy w związku ze świętami wydają co najmniej 20 mld zł – na prezenty oraz produkty spożywcze. Dlatego firmy starannie się przygotowują, aby skusić klientów. Sezon standardowo w ostatnich latach rozpoczynał się na początku listopada, ale w sieci Lidl produkty świąteczne pojawiły się w ofercie już w październiku.
– Zwykle tzw. świąteczna gorączka zaczyna się w grudniu, choć już w listopadzie andrzejki i przygotowania do mikołajek generują wzrost sprzedaży – mówi Bogusz Kruszyński, wiceprezes spółki odzieżowej Redan.