Reklama

Przerwa w eksporcie zbóż z Argentyny

Argentyńscy rolnicy wstrzymali sprzedaż pszenicy, kukurydzy i soi, bo zastrajkowali przeciw ograniczeniom w eksporcie ziarna

Publikacja: 19.01.2011 09:19

Siedmiodniowy protest rolników w tym kraju, będącym jednym z największych na świecie dostawców żywności, może wywołać napięcia w podaży w warunkach, gdy susza związana ze zjawiskiem klimatycznym La Nińa pogorszyła prognozy zbiorów soi i kukurydzy.

Rolnicy argentyńscy spierają się z rządem od lat o ograniczenia w eksporcie ziarna, które mają okiełznać dwucyfrową inflację (według rządu 10,6 proc. w 2010, nieoficjalnie 25-30 proc.) i zagwarantować bezpieczne dostawy podstawowych i artykułów żywnościowych.

Twierdzą, że system limitów eksportowych pszenicy i kukurydzy pozwala młynom i eksporterom płacić rolnikom niskie ceny, wiec domagają się od rządu prezydent Cristiny Kirchner zniesienia tych ograniczeń. — Te wypaczające posunięcia interwencjonistyczne powtarzano w kilku kampaniach w ostatnich latach — oświadczył Hugo Biolcati z Argentyńskiego Towarzystwa Wiejskiego, gdy cztery organizacje rolników ogłosiły strajk.

Tygodniowy protest do północy w sobotę jest złą nowiną dla pani prezydent na 9 miesięcy przed październikowymi wyborami, w których będzie starała się o drugą kadencję. Fala rolniczych strajków zaczęła się w marcu 2008 z powodu podwyższenia podatku w eksporcie soi. Mocno zaszkodziła popularności głowy państwa, zmniejszyła wartość aktywów Argentyny i zakłóciła wysyłkę ziarna w szczytowym okresie żniw sojowych.

Obecny protest nie wywoła podobnego zainteresowania społecznego czy poparcia, jak strajki z 2008 r., a jego wpływ na ceny będzie niewielki, bo nie zaczęto jeszcze zbiorów soi i kukurydzy.

Reklama
Reklama

W głównym porcie zbożowym Rosario handel o tej porze roku jest zwykle nieduży, a producenci mączki sojowej i eksporterzy zwiększyli zakupy w ubiegłym tygodniu, spodziewając się strajku. Bardziej zaniepokojeni będą maklerzy giełdy zbożowej w Chicago, ale wpływem suszy na jakość ziaren soi i kukurydzy niż strajkiem rolników.

Analitycy zaczęli już obniżać prognozowane zbiory zbóż, w przypadku soi do zaledwie 40 mln ton z początkowych 52 mln t. Kaprysy pogody pozwoliły wywindować ceny kukurydzy i soi do rekordowego poziomu z 2008 r. Rosnące ceny cieszą zawsze rolników, ale spalona ziemia pogarsza nastroje na słynnej równinie Pampa.

Przedstawiciele rządu potępili rolników nawołujących do kolejnego strajku, ostrzegali przez możliwymi brakami mąki, choć minister rolnictwa Julian Dominguez przyznał, że rozumie problemy producentów pszenicy. Rząd podejmuje działania, aby młyny i eksporterzy płacili rolnikom stale ceny, a ci którzy wyłamią się, byli karani.

Minister opowiedział się nawet w wywiadzie dla „Tiempo Argentino”za większą rolą państwa w handlu zbożem. „Obrót zbożem w Argentynie wymaga obecności państwa na rynku, czegoś na wzór Federalnej Agencji Zbożowej czy Krajowej Rady Zbożowej, organu złożonego z przedstawicieli giełd zbożowych, państwa, spółdzielni, który zapewni, by rynek pracował dla rolników” — stwierdził Dominguez.

Argentyna jest największym na świecie eksporterem oleju sojowego i wytłoków, trzecim ziarna sojowego, drugim kukurydzy po USA,. jednym z większych pszenicy. W 2009 r. uzyskała z eksportu soi 12,98 mld dolarów, 23 proc. wpływów z eksportu. Wywóz ziarna jest jednak opodatkowany stawką 35 proc.

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama