Reklama

Czy marże kredytowe są za wysokie? Politycy chcą je obniżyć

W kampanii wyborczej zaczął pojawiać się wątek banków, które „śpią na pieniądzach” i obławiają się na drogich kredytach mieszkaniowych. Środowisko jest zaniepokojone i zawczasu rusza z kontrofensywą.
Czy marże kredytowe są za wysokie? Politycy chcą je obniżyć

Foto: Adobe Stock

Wyjaśniamy

W tym artykule wyjaśniamy, dlaczego oprocentowanie kredytów mieszkaniowych w Polsce należy do najwyższych w UE.  Zastanawiamy się, jaki wpływ na cenę kredytów mają stopy procentowe, a jaki – ustalana przez banki ich własna marża kredytowa.  Pokazujemy też, jaki pomysły mają politycy, by kredyty stały się tańsze

Szymon Hołownia, marszałek Sejmu i kandydat na prezydenta Polski, pisze na portalu X, że „kredyty w Polsce są najdroższe w Europie, banki śpią na pieniądzach i nie inwestują w polską gospodarkę”. Jego zdaniem powinny więc obniżyć swoje marże, a jeśli nie, to trzeba będzie wrócić do projektu wakacji kredytowych.

Czytaj więcej

Bank Pekao zarobił 6,4 mld zł, połowę chce przeznaczyć na dywidendy

Hołownia spotkał się w tej sprawie z prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, prosząc – jak się można domyślać – o interwencje UOKiK w kwestii marż.

Reklama
Reklama

Wysokie zyski banków – kogo kłują w oczy

Również kandydatka Lewicy Magdalena Biejat twierdzi, że „banki w ciągu ostatnich czterech lat wzbogaciły się sześciokrotnie, głównie na marżach od kredytów hipotecznych”. I zapowiedziała, że przygotuje ustawę (gdy wygra wybory), która będzie wprowadzała maksymalny limit marż bankowych na kredytach hipotecznych.

Inni kandydaci w kontekście drogich kredytów na razie nie przedstawiają jakichś rewolucyjnych postulatów (np. Rafał Trzaskowski, kandydat KO, „tylko” wzywa do obniżki stóp procentowych prezesa NBP Adama Glapińskiego), ale środowisko bankowe i tak jest mocno zaniepokojone. Obawia się nagonki za zbyt wysokie zyski i pomysłów na administracyjny przymus „tańszych kredytów”.

Związek Banków Polskich ruszył więc z akcją uświadamiającą, która ma pokazać, że nawet jeśli kredyty mieszkaniowe w Polsce rzeczywiście słono kosztują, to nie jest to wina banków.

Jakie są faktycznie marże kredytowe w Polsce

ZBP w pierwszym kroku apeluje więc, by uporządkować różne pojęcia. „W przestrzeni publicznej od jakiegoś czasu pojawia się manipulacyjna informacja o marży kredytowej w polskim sektorze bankowym na poziomie 3,5 proc.” – podkreślała Agnieszka Wachnicka, wiceprezes ZBP. To dane podawane przez Europejski Bank Centralny, a poziom 3,5 proc. okazuje się najwyższy wśród wszystkich krajów Unii Europejskiej. Dla porównania – na Węgrzech to 1,88 proc. (trzecia pozycja po Polsce), w Danii – 1,69 proc., Niemczech – 0,84 proc., a w Hiszpanii – 0,41 proc.

– Według metodologii EBC dane te oznaczają różnicę między oprocentowaniem nowych kredytów a średnią ważoną stopą depozytów gospodarstw domowych. Nie jest to więc klasyczna marża kredytowa rozumiana jako „wskaźnik referencyjny + marża” – zaznaczyła Wachnicka.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Czy to w porządku, że banki zarabiają krocie na wysokich stopach NBP?

O tym, ile wynosi taka klasyczna marża, najlepiej przekonać się na podstawie zapisów umowy z bankiem, gdzie łączne oprocentowanie (dla kredytów mieszkaniowych o zmiennej stopie procentowej) wynosi zwykle WIBOR + właśnie marża banku. WIBOR to wskaźnik referencyjny, który jest pochodną do stopy referencyjnej NBP, zaś marżę kredytową bank ustala sam.

ZBP wylicza, że według danych NBP ta marża kredytowa w 2024 r. kształtowała się od 1,5 do 2,08 proc. (liczona jako różnica między średnim oprocentowaniem hipotek a stopą referencyjną NBP). – To dwukrotnie mniej niż pojawiające się w przestrzeni publicznej owe 3,5 proc. i wyraźnie poniżej długoterminowej średniej – wytykała wiceprezes Wachnicka.

Foto: Paweł Krupecki

Koszty pożyczania – jak Polska wypada na tle UE

W grudniu 2024 r. „prawdziwa” marża kredytowa wynosiła 1,7 proc. Pytanie jednak, jak w takim ujęciu wypadamy na tle innych krajów? Tu ZBP dobrej odpowiedzi nie ma, ponieważ – jak tłumaczyła wiceprezes Wachnicka – dokonywanie porównań międzynarodowych jest skrajnie utrudnione ze względu na fakt, że na poziom marż przy kredycie hipotecznym wpływa zbyt wiele czynników.

Jednak z cząstkowych danych podawanych przez EBC wynika, że również w takim ujęciu Polska może należeć do grona „liderów”. Przykładowo, w Polsce w grudniu 2024 r. rzeczywista roczna stopa procentowa (APRC) dla nowych kredytów mieszkaniowych wynosiła 8,37 proc.; po odliczeniu stopy referencyjnej NBP zostaje nam więc 2,6 proc. bankowej marży. W Niemczech wskaźnik APRC wynosił 3,59 proc., a po odliczeniu stopy referencyjnej zostaje 0,09 proc., w Rumunii zaś takie odejmowanie daje 1,29 proc. potencjalnej marży bankowej.

Reklama
Reklama
1,7 proc

wynosiła marża kredytowa dla hipotek w grudniu 2024 r. - wylicza ZBP

To szacunki w oparciu o średnie oprocentowanie kredytów pomniejszone o stopę referencyjną NBP

Czy banki zarabiają zbyt dużo na kredytach

Wracając jednak do kwestii fundamentalnych. Nie ulega wątpliwości, że ogółem łączne oprocentowanie kredytów mieszkaniowych w Polsce należy do najwyższych w UE, ponieważ mamy jedne z najwyższych stóp procentowych w UE (u nas to 5,75 proc., a np. w strefie euro – 3,5 proc.). Notabene polskie banki mogą pochwalić się też obecnością w europejskiej czołówce pod względem tzw. marży odsetkowej (liczonej jako różnica między tym, co zarabiają na odsetkach od kredytów i obligacji, a kosztami depozytów), o czym już pisaliśmy. Pytanie jednak, czy rzeczywiście klasyczne marże kredytów mieszkaniowych są zbyt wysokie, czy to wina banków i czy trzeba je odgórnie ograniczyć, wciąż jednak pozostaje aktualne.

Czytaj więcej

Polskie banki bardziej zyskowne niż zachodnie. Klienci sami sobie winni?

Związek Banków Polskich oczywiście stoi murem za kredytodawcami. – To nie widzimisię banków – podkreśla Tadeusz Białek, prezes ZBP, obarczając winą raczej politykę monetarną oraz politykę fiskalną rządu. Chodzi głównie o podatek bankowy wprowadzony w 2016 r. i jego „patologiczną” konstrukcję, która sama w sobie dodaje do ceny kredytu ok. 0,04 pkt proc.

Do tego trzeba doliczyć choćby wyjątkowo wysokie w Polsce ryzyko prawne – saga frankowa kosztowała banki dotychczas ok. 85 mld zł, co nie może pozostawać bez wpływu na realne ceny wszystkich produktów finansowych. A także, jak wylicza ZBP, brak gwarancji państwowych dla kredytów hipotecznych, choć w innych krajach UE takie rozwiązania są powszechne i przekładają się na niższe oprocentowanie kredytów.

Reklama
Reklama

Jaka jest rentowność branży bankowej 

Bankowcy apelują o rozważne podejście do prób ingerowania przez państwo w warunki rynkowe pomiędzy bankami a klientami (robią to zawsze, nie tylko w przypadku marż). – Jeśli politykom nie podobają się marże kredytowe, mogą bardzo szybko je nieco obniżyć. Wystarczy znieść podatek bankowy – komentuje też Marcin Materna, analityk DM Banku Millennium. – Jakoś nie słyszę tego z ust parlamentarzystów – dodaje.

Materna zauważa też, że politycy nie nawołują również do… ograniczenia ogromnego deficytu budżetowego. Choć prawa ekonomii mówią jasno, że deficyt budżetowy finansowany w kraju wypycha inwestycje i kredyty prywatne.

– Kwestia marż wydaje się odgrzewanym kotletem w tej kampanii wyborczej – ocenia Materna. – Przy tym zapomina się, że ROE banków (ogólnie wskaźnik rentowności – red.) nie jest jakoś szczególnie wysokie – tyle ma po prostu dobra firma. W innych branżach bywa wyższe, a jakoś politycy nie piszą listów, że Polacy mają prawo do tańszych ubrań czy gier… – zaznacza Materna. Również ZBP wylicza, że rentowność polskiego sektora bankowego poprawiła się w ostatnich kwartałach, ale nadal jest niższa niż średnio w Europie Środkowo-Wschodniej.

Banki
Polski SAFE 0 proc. Glapiński: rozwiązanie da kilkadziesiąt miliardów złotych co roku
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Banki
Złoty stabilizator polskiej gospodarki. „Powinniśmy zwiększać jego zasoby”
Banki
NBP luzuje politykę. RPP obniża stopy mimo wojny na Bliskim Wschodzie
Banki
Prezes EBI: Europa musi zakończyć zależność od producentów ropy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama