Narodowy Bank Polski opublikował w środę na swojej stronie internetowej stanowisko zarządu odnoszące się do… jednego z jego członków. Czytamy w nim, że „w związku z zachowaniami Pana Pawła Muchy, Członka Zarządu NBP, na przestrzeni 2023 roku Zarząd Narodowego Banku Polskiego stwierdza, co następuje:
1. za nieakceptowalne uznaje się postępowanie Pana Pawła Muchy, Członka Zarządu NBP, w szczególności polegające na wytwarzaniu atmosfery zagrożenia, rozliczeń, konfliktu, bezpodstawnych próbach narzucania wyłącznie własnego punktu widzenia, bezzasadnej krytyce współpracowników i Prezesa NBP, a także wszystkie inne działania sprzeczne z Zasadami Etyki Pracowników Narodowego Banku Polskiego;
2. wbrew podnoszonym zarzutom przez Pana Pawła Muchę, Członka Zarządu NBP, a także pomimo postępowania, o którym mowa w ust. 1, Zarząd Narodowego Banku Polskiego wykonuje wszystkie zadania w niezakłócony sposób, skutecznie i zgodnie z prawem”.
W komunikacie czytamy też, że stanowisko zostało podjęte w dniu 2 listopada 2023 roku.
Paweł Mucha trafił do zarządu NBP z początkiem września zeszłego roku po decyzji prezydenta Andrzeja Dudy. Wcześniej był m.in. zastępcą szefa kancelarii prezydenta, a także doradcą szefa banku centralnego, Adam Glapińskiego.
Czytaj więcej
Szef NBP i kilku członków RPP grozi prokuratorem innym członkom Rady. A inflacja rośnie.
Do stanowiska zarządu NBP Paweł Mucha odniósł się na portalu X (dawniej Twitte). Napisał, że podjęto je wbrew przepisom prawa, naruszając jego dobra osobiste. Co więcej w ocenie Muchy stanowisko zostało wprowadzone pod obrady sprzecznie z Regulaminem Zarządu w punkcie Informacja o sprawach bieżących”. Opublikował tam także obszerne pismo w sprawie niewykonywania obowiązków przez prezesa NBP. Zarzuca Adamowi Glapińskiemu nieujawnianie członkom zarządu banku centralnego protokołów z posiedzeń Rady Polityki Pieniężnej. Jak twierdzi szef NBP ma „prawny obowiązek udostępniania żądanego protokołu”. – Kwestia dostępu do protokołów z posiedzeń RPP (…) jest absolutnie kluczowa dla zapewnienia właściwego działania i współdziałania organów, co potwierdza treść przepisów ustawy o NBP oraz Regulamin Zarządu i Regulamin RPP – pisze Paweł Mucha. I przekonuje, że nie ma podstawy prawnej do odmowy udostępnienia kopii rzeczonego protokołu.
Mucha zarzuca też prezesowi NBP kneblowanie dyskusji na posiedzeniach zarządu i niezgodną w jego ocenie z ustawą o NBP próbę zmiany regulaminu banku centralnego, która miała odebrać członkom zarządu możliwość wstrzymywania się od głosu w sprawach przezeń rozstrzyganych. Pisze też o „naruszaniu przepisów prawa pracy w NBP”, którego przejawem jest w jego ocenie „wielokrotne obniżanie należnego Członkowi Zarządu wynagrodzenia za pracę”. Przekonuje, że w jego przypadku miało to miejsce m.in. w związku z wyrażoną przez niego ostrą krytyką procedowania uchwał zarządu NBP i prezentowaniem bardzo krytycznej oceny polityki komunikacyjnej banku centralnego, która przekładać się miała na niski poziom zaufania społecznego do NBP w badaniach opinii społecznej.
Paweł Mucha wskazał też, że to, że obecnie nie nadzoruje prac żadnego z departamentów banku centralnego, wynika z faktu, iż takiego nadzoru nie przydzielił mu prezes Glapiński.
- Skrajny serwilizm wobec Prezesa NBP nie leży w interesie banku centralnego, Rzeczypospolitej, Zarządu NBP a nawet jego własnym. Szczególna rola to też szczególna odpowiedzialność. A tą kształtuje nie sympatia akolitów tylko treść prawa – napisał też na portalu X Paweł Mucha.