W styczniu Rzeczpospolita, powołując się na nieoficjalne źródła, podała, że Portugalczycy znów myślą o sprzedaży Millennium, w którym mają 66 procent udziałów.

Millennium bcp podało wówczas, że plany jego kapitalizacji nie zakładają sprzedaży Millennium. Część graczy wierzy jednak w transakcję - od początku roku kurs spółki radzi sobie lepiej niż reszta rynku. Samego bcp też, mimo rekordowej straty za 2012.

"Z tego co wiem, ludzie z bcp dali sobie czas do końca 2014 roku żeby zobaczyć, czy będą w stanie pozyskać środki niezbędne do spłaty pomocy jaką Millennium bcp dostało" - powiedziała osoba z rynku.

"Jeśli wtedy okaże się, że potrzebują pieniędzy, mogą polskie Millennium sprzedać. Teraz nie ma o tym mowy" - uzupełniła.

Do 2017 roku Millennium bcp spłacić ma trzy miliardy euro, jakie uzyskało w ramach programu pomocowego, który Portugalia otrzymała w minionym roku.

"Bcp sprzedawać Millennium nie chce, bo to bardzo dobre aktywo. Nowy prezes bcp jest bardzo za tym, żeby bcp był obecny w Polsce" - powiedziała inna z osób z rynku.

"Poza tym bcp został dokapitalizowany przez Bank of Angola i jego sytuacja kapitałowa się poprawiła. Sprzedaż byłaby możliwa tylko pod przymusem władz Portugalii, a teraz takiego przymusu nie ma" - stwierdziła.

Zainteresowanie Millennium wyrażał największy bank w kraju, PKO BP. Nastroje wobec sektora bankowego w Polsce poprawiła zeszłoroczna oferta Alior Banku. W zeszłym tygodniu inwestorzy kupili akcje Banku Zachodniego WBK SA za pięć miliardów złotych.

Millennium bcp, największy notowany bank Portugalii pod względem aktywów, zamknął 2012 rok rekordową stratą w wysokości 1,2 miliarda euro z powodu strat w Grecji i odpisów w kraju.

Mimo to od początku roku bcp zyskało 35 procent, bo rynek wierzy, że sytuacja strefy euro się poprawia, a rentowności portugalskich obligacji spadły.

Gracze, którzy grali pod sprzedaż Millennium sprawili, że w tym roku jego kapitalizacja urosła o prawie trzy procent do 5,5 miliarda złotych, podczas gdy indeks sektora bankowego osunął się pod ciężarem spowolnienia gospodarczego o pięć procent.