Reklama

EBC pozostawił politykę pieniężną bez zmian

Prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi przyznał, że konflikt?na Ukrainie stanowi zagrożenie dla gospodarki eurolandu,?ale nie widzi na razie potrzeby łagodzenia polityki pieniężnej.

Publikacja: 08.08.2014 03:02

Dwa miesiące temu EBC obniżył główną stopę procentową do rekordowo niskiego poziomu 0,15 proc., a st

Dwa miesiące temu EBC obniżył główną stopę procentową do rekordowo niskiego poziomu 0,15 proc., a stopę depozytową sprowadził poniżej zera.

Foto: Bloomberg

– Zagrożenia geopolityczne są dziś większe niż kilka miesięcy temu. A niektóre z nich, np. sytuacja na Ukrainie i w Rosji, bardziej uderzą w gospodarkę strefy euro niż innych regionów – powiedział Draghi na konferencji prasowej po czwartkowym posiedzeniu Rady Prezesów EBC.

Choć prezes frankfurckiej instytucji przyznał, że „ożywienie gospodarcze w strefie euro jest słabe, kruche i nierówne", Rada Prezesów zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów nie zdecydowała się na poluzowanie polityki pieniężnej. Chce poczekać na efekty swoich czerwcowych postanowień.

Dwa miesiące temu EBC obniżył główną stopę procentową do rekordowo niskiego poziomu 0,15 proc., a stopę depozytową sprowadził poniżej zera. Dodatkowo przestał ściągać z rynku międzybankowego pieniądze wpompowane w ramach zakończonego niemal dwa lata wcześniej programu skupu obligacji (SMP), co spowodowało wzrost płynności na tym rynku o ok. 160 mld euro. EBC zapowiedział wówczas również aukcje długoterminowych pożyczek dla tych banków, które  są skłonne zwiększyć akcję kredytową (tzw. operacje TLTRO).

Wczoraj, podobnie jak po posiedzeniu lipcowym, Draghi oświadczył, że Rada Prezesów jest gotowa sięgnąć po kolejne niekonwencjonalne narzędzia – w tym program skupu aktywów za wykreowane pieniądze (QE) – gdyby zaistniała potrzeba ponownego poluzowania polityki pieniężnej. Na razie jednak takiej potrzeby decydenci z EBC nie widzą.

Wprawdzie w lipcu roczna inflacja w strefie euro spadła do najniższego od 2009 r. poziomu 0,4 proc., oddalając się coraz bardziej od celu EBC (tuż poniżej 2 proc.), ale Draghi podkreślił, że był to głównie efekt przejściowego spadku cen energii i żywności. Jak dodał, oczekiwania inflacyjne w strefie euro pozostają stabilne, co ogranicza zagrożenie deflacją.

Reklama
Reklama

Tłumacząc brak zmian w polityce pieniężnej, prezes EBC dał do zrozumienia, że chce poczekać na efekty TLTRO. Pierwsza aukcja pożyczek odbędzie się we wrześniu i według Draghiego powinna się cieszyć dużym zainteresowaniem banków, które w ostatniej odsłonie cokwartalnego sondażu wskazały, że spodziewają się wzrostu popytu na kredyty. Na razie efektem oczekiwań na TLTRO jest słabnące euro.

– Widzimy w strefie euro pewne oznaki stagnacji, a sytuacja geopolityczna nie pomaga koniunkturze. Nie wiadomo, czy słabsze euro i lepsze warunki kredytowe wystarczą, aby to zrekompensować. Jeśli nie, EBC będzie musiał wykonać kolejny ruch – ocenił jednak James Knightley, ekonomista z banku ING.

Jedną z tych oznak stagnacji były wczorajsze dane z Niemiec,  największej gospodarki eurolandu. Produkcja przemysłowa wzrosła tam w czerwcu o 0,3 proc. w porównaniu z majem. I choć to było jej pierwsze odbicie po trzech miesiącach spadków, to ekonomiści spodziewali się, że będzie ono mocniejsze.

Banki
Stopy w dół, zyski banków w górę. Jak to możliwe?
Banki
Christine Lagarde ustąpi przed końcem kadencji? Jest odpowiedź szefowej EBC
Banki
Rekordowe zyski Pekao. Jaka będzie dywidenda?
Banki
Christine Lagarde odejdzie ze stanowiska przed końcem kadencji?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama