fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Studenci wracają do techników

Fotorzepa, Mateusz Dąbrowski MD Mateusz Dąbrowski
W technikum można zdobyć uprawnienia dające większe szanse na znalezienie pracy. Z tego powodu, Uniwersytet Śląski zmienia program studiów
Ukończenie fizyki medycznej czy inżynierii biomedycznej nie daje gwarancji pracy, dlatego studenci takich kierunków jeszcze w trakcie studiów uzupełniają wykształcenie. Ale nie na uczelni, lecz w technikach o zbliżonych specjalnościach.
23-letnia Maria kończy fizykę medyczną na Uniwersytecie Śląskim. A w weekendy chodzi do technikum o specjalności elektroradiologia.
– Technicy zajmujący się elektroradiologią mają znaczne większe szanse na zatrudnienie niż fizycy medyczni – tłumaczy studentka.
Fizyk medyczny zajmuje się m.in. diagnostyką obrazową czy radioterapią, a elektroradiolog wykonuje badania rentgenowskie, może wykonać tomografię, mammografię, USG czy badania naczyniowe.
Maria dodaje, że technicy mają też dodatkowe uprawnienia, których nie mają absolwenci fizyki medycznej.
– Po technikum będę miała bardziej praktyczne umiejętności i konkretniejszy zawód – tłumaczy Maria. Zauważa, że wielu jej kolegów nie tylko z jej kierunku, ale też np. z inżynierii biomedycznej poszło do tego samego co ona technikum.
– Są tam też studenci np. z Politechniki Śląskiej – dodaje.
Rzecznik Uniwersytetu Śląskiego Jacek Szymik-Kozaczko przyznaje, że do uczelni dotarły sygnały o dokształcaniu się studentów w ten sposób. W efekcie UŚ zmienił program nauczania na specjalności elektroradiologia. Teraz spełnia on wszystkie wymogi, tak by poza uzyskaniem tytułu inżyniera fizyki medycznej absolwent mógł zostać także technikiem elektroradiologiem czy młodszym elektroradiologiem.
Studentka UŚ mówi jednak, że zmiany wprowadzono, ale na niższych rocznikach.
Czy powrót studentów do techników rzeczywiście zwiększa ich szanse na zatrudnienie? – Umożliwia im stosunkowo łatwe znalezienie pracy w placówkach zarówno publicznych, jak i prywatnych, np. w pracowniach RTG, tomografii lub rezonansu magnetycznego – wylicza Katarzyna Kowalczuk, ekspert z firmy doradztwa personalnego Hays Poland. Dodaje, że zarobki technika sprzętu medycznego w placówce publicznej nierzadko przewyższają średnią krajową, a dodatkowo ten sektor postrzegany jest jako bezpieczny pod względem zatrudnienia.
– Większość kadry obecnie zatrudnionej na stanowiskach technicznych w placówkach medycznych zbliża się do wieku emerytalnego. Dodatkowo, biorąc pod uwagę pracę w szkodliwych warunkach i przechodzenie na wcześniejszy wypoczynek, możemy się spodziewać zwiększonego zapotrzebowania na kadry w tej specjalizacji – tłumaczy Kowalczuk.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA