Reklama

Lotnisko w Radomiu nie dla samych pasażerów. PPL mają pomysł na ratunek

Nie ma szans, żeby Lotnisko Warszawa-Radom wyszło ze strat, opierając model biznesowy wyłącznie o pasażerski ruch regularny i czarterowy. Jest nowa strategia dla radomskiego portu.

Publikacja: 09.02.2026 17:56

Lotnisko w Radomiu nie dla samych pasażerów. PPL mają pomysł na ratunek

Foto: Filip Frydrykiewicz

W poniedziałek Polskie Porty Lotnicze zaprezentowały swój pomysł na przyszłość dla najmłodszego i najbardziej kontrowersyjnego polskiego portu lotniczego. Z nietrafionego politycznie motywowanego projektu lotniska nastawionego przede wszystkim na obsługę ruchu pasażerskiego z południowego Mazowsza, co kosztowało łącznie prawie miliard złotych, ma stać się sprawnym lotniskiem hybrydowym odpowiadającym na realne potrzeby rynku.

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie zmiany w działaniu Lotniska Warszawa-Radom przewiduje nowa strategia?
  • Jakie wyzwania finansowe stoją przed Lotniskiem Warszawa-Radom?
  • Jakie znaczenie dla regionu ma radomski port lotniczy według najnowszego raportu?
  • Jakie dodatkowe funkcje będzie pełnić Lotnisko Warszawa-Radom w przyszłości?

Nowa strategia dla Lotniska Warszawa-Radom. Pasażer to za mało

Będzie to polegało na łączeniu działalności pasażerskiej z dodatkowymi funkcjami. Jak zaznaczono w nowej strategii, celem jest stabilizacja operacyjna i finansowa lotniska dzięki zróżnicowaniu źródeł przychodów oraz lepszemu wykorzystaniu istniejącej infrastruktury.

W 2025 r. Lotnisko Warszawa-Radom obsłużyło 95 646 pasażerów i wykonano tam 2 216 cywilnych operacji lotniczych. Ta działalność przyniosła stratę w wysokości 42 mln zł. To i tak mniej, niż prognozowano (nawet 57 mln), ale więcej, niż rok wcześniej (38 mln).

Pomimo kosztownej inwestycji, port narzeka na niskie zainteresowanie przewoźników i pasażerów. Osiągnięcie rentowności portu w najbliższym czasie jest uważane za nierealne. Wielokrotnie także pojawiały się sugestie, że dla PPL najkorzystniej byłoby to lotnisko zamknąć. – Nadzieja umiera ostatnia – komentował wiceminister infrastruktury Maciej Lasek podczas styczniowej prezentacji planów dla lotniska Chopina pytany o taką właśnie opcję. I wyraźnie PPL postanowiły uratować radomski projekt.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Lokalne lotniska napędzają rozwój regionów. Rekordowy rok w kilku portach

– Nowa strategia dla Lotniska Warszawa-Radom opiera się na modelu hybrydowym, który łączy funkcje pasażerskie z działalnością pozapasażerską – taką jak cargo, obsługa techniczna samolotów czy szkolenia lotnicze. Dzięki temu Radom przestaje być postrzegany wyłącznie przez pryzmat liczby pasażerów, a staje się miejscem realnie odpowiadającym na potrzeby rynku, zarówno w zakresie infrastruktury, jak i rozwoju kadr dla całego sektora lotniczego – powiedział w poniedziałek w Radomiu Marcin Danił, członek zarządu Polskich Portów Lotniczych ds. finansowo-handlowych, cytowany w komunikacie PPL.

Od symbolu do narzędzia dla regionu

Radom nadal ma obsługiwać loty regularne i czarterowe, odciążając tym samym warszawskie Lotnisko Chopina. Szczególny nacisk zostanie położony na budowę ruchu czarterowego i niskokosztowego, coraz mniej pożądanego w stołecznym porcie, gdzie postawiono na rozwój ruchu transferowego. Ma on zostać przeniesiony na lotnisko centralne w Baranowie w 2032 r.

W komunikacie PPL zaznaczają, że ten filar ma być rozbudowywany bez kanibalizacji przychodów, chociaż wiadomo, że radomski port jest znacząco tańszy dla przewoźników niż Chopin. W nowej strategii podkreśla się również, że w promowaniu tego portu zostanie położony nacisk na rozwój oferty turystycznej regionu.

Kolejny element, którego zabrakło we wcześniejszych pomysłach na Radom, to rozwój segmentu General Aviation, również wykorzystujący ograniczoną dostępność slotów na Lotnisku Chopina.

Ale jest także filar pozapasażerski. Ma on się skupić na kilku dziedzinach: przyciąganiu działalności MRO, czyli obsługi technicznej i serwisowej statków powietrznych, rozwoju cargo jako regionalnego węzła, obsługującego ekspresowe przesyłki kurierskie, e-commerce oraz ładunki przemysłowe wrażliwe czasowo, budowie zaplecza szkoleniowego dla personelu lotniczego, wspierającego rozwój kompetencji dla branży lotniczej w całej Polsce.

Reklama
Reklama

PPL zorientowały się również, że poprzednia komunikacja marketingowa zawiodła. Odchodzą więc od marketingu masowego na rzecz skoncentrowanego na strefie oddziaływania Radomia i regionu. Lotnisko ma być postrzegane jako praktyczne narzędzie dla mieszkańców i biznesu, a nie symboliczna inwestycja infrastrukturalna.

Czy lotnisko w Radomiu to totalna porażka? Nie do końca. Według przygotowanego wspólnie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR i PPL raportu „Wpływ polskich portów lotniczych na regiony”, opublikowanego jesienią 2025 r. radomski port wygenerował w regionie prawie 8,5 tys. miejsc pracy i dołożył w 2024 r. 11,3 mln zł przychodów.

Transport
SAFE to program idealny dla Airbusa. Polskie firmy też na nim zarobią
Transport
PPL mają pieniądze na inwestycje: 3,3 mld na Port Polska i Lotnisko Chopina
Transport
UE chce zmienić zasady dotyczące bagażu w tanich liniach. Co planuje?
Transport
Wojna Putina wykończyła rosyjską kolej. Państwowa firma stoi na krawędzi upadłości
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama