fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Kędzierski: mieszkanie komunalne po geju tak, po dziadziusiu nie!

ROL
Dnia 28 listopada 2012 r. w sprawie III CZP 65/12 SN podjął kolejną uchwałę w przedmiocie instytucji wstąpienia w stosunek najmu lokalu mieszkalnego. ?Treść podjętej uchwały jest następująca: „Osobą faktycznie pozostającą we wspólnym pożyciu z najemcą - w rozumieniu art. 691 § 1 k.c. - jest osoba połączona z najemcą więzią uczuciową, fizyczną i gospodarczą; także osoba tej samej płci."
Uchwała musi budzić zdziwienie, skoro kilka lat temu (III CZP 99/09) SN stwierdził, że „faktyczne wspólne pożycie, w rozumieniu art. 691 § 1 k.c. oznacza więź łączącą dwie osoby pozostające w takich relacjach jak małżonkowie" co oznaczało odmowę wstąpienia w stosunek najmu po zmarłym rodzeństwie. Poprzedziła ją uchwała III CZP 26/02, w której SN stwierdził, że „wnuk zmarłego najemcy nie należy do osób wymienionych w art. 691 § 1 k.c. także wtedy, gdy łączyła go z najemcą więź gospodarcza i uczuciowa". Uchwała z 2009r jest tu niezwykle istotna, z uwagi na podkreślenie przez SN w uzasadnieniu, że użycie w art. 691 § 1 k.c. w obecnym brzmieniu określenia „osoba  pozostająca faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą" bez wyraźnego odwołania się do określenia, że chodzi o pożycie małżeńskie, nie może być interpretowane w taki sposób, że obejmuje każdą osobę pozostającą z najemcą we wspólnocie  domowej, duchowej i gospodarczej, bo każda osoba mogłaby wystąpić  pretensją o lokal mieszkalny po zmarłym najemcy.
Osobiście opowiadam się za rozszerzeniem kręgu osób uprawnionych do wstąpienia w stosunek najmu do wszystkich wstępnych i zstępnych. Nie jestem też przeciwnikiem przyznawania lokalu po śmierci głównego najemcy osobie, która w tym lokalu razem z nim mieszkała przez długi okres czasu np. 3 lata i była na stałe zameldowana, nawet jeżeli jest to osoba tej samej płci, nie będąca krewnym zmarłego najemcy. Kieruję się jednakże tylko tym, że nieprzyznanie tego lokalu naraża na kłopoty bytowe tej osoby, aż do doprowadzenie jej do stanu bezdomności. Nie popieram natomiast uzasadnienia apelacyjnego HFP Cz, wg którego sformułowanie „osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu" zawarte w art. 691 k.c. obejmuje także osoby pozostające w związkach homoseksualnych. Apelant  podniósł, że termin ten znajduje zastosowanie również do osób pozostających w związkach z osobami tej samej płci, na co wskazywać ma rzekomo stanowisko ETPCz, zawarte w orzeczeniu w sprawie Kozak przeciwko Polsce (nr skargi 13102/02). Stwierdzono tam, że blankietowe wyłączenie partnerów homoseksualnych z możliwości wstąpienia w stosunek najmu jest niezgodne z EKPCz i narusza konwencyjny zakaz dyskryminacji (art. 14 w związku z art. 8 EKPCz). Pominę tu pogląd Fundacji, jakoby różnicowanie oznaczało automatycznie dyskryminację. Otóż, różnicowanie nie rodzi automatycznie dyskryminacji ale to samo zagadnienie reguluje w innym akcie prawnym, w innym postępowaniu. Do poglądu Fundacji można by się przychylić, gdyby nie to, że nie objęto całości obowiązującego w Polsce stanu prawnego...  Na okoliczność, że apelująca Fundacja tego stanu prawnego nie znała, to jeszcze można okazać wyrozumiałość, ale że SN tego stanu nie znał, to już inna sprawa i inne konsekwencje – wydanie uchwały contra legem.
Najnowsza uchwała SN, jako jednoznacznie contra legem nie powinna znaleźć uznania w orzecznictwie sądów powszechnych. Nie uwzględnia ona bardzo istotnych uregulowań ustawowych, wskazujących co począć z osobami nieuprawnionymi do wstąpienia w stosunek najmu lokalu mieszkalnego po śmierci najemcy, które z tym najemcą zamieszkiwały a nie mają tytułu prawnego do innego lokalu mieszkalnego.
Ustawa z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów(...) w art. 21 ust. 3 pkt 6) przekazała radom gmin kompetencje w zakresie  zasad postępowania w stosunku do takich osób, a także w stosunku do osób, które pozostały w lokalu opuszczonym  przez  najemcę. Najbliższym mi rozwiązaniem prawa lokalnego jest uchwała Nr LXXV/1765/02 RM w Łodzi z dnia 6 marca 2002r. w sprawie zasad wynajmowania lokali wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu Gminy Łódź. Uchwała ta w § 16. 1. Stwierdza, że w przypadku opuszczenia przez najemcę lokalu mieszkalnego lub w razie śmierci najemcy i pozostawienia w lokalu osób zamieszkujących faktycznie wspólnie z najemcą do czasu ustania stosunku najmu, umowa najmu może być zawarta z pełnoletnimi: 1/ wstępnymi, zstępnymi, 2/ rodzeństwem, 3/ osobami przyjętymi na podstawie orzeczenia sądu, 4/ osobami uprawnionymi do zamieszkania na mocy  skierowania, 5/ powinowatymi (synowa, zięć), 6/ dziećmi współmałżonka, o ile osoby te lub ich współmałżonkowie, w chwili ustania stosunku najmu nie posiadali i nie posiadają tytułu prawnego do innego lokalu. Ponadto uchwała dopuszcza możliwość zawarcia umowy najmu z innymi osobami niż wymienione w ust. 1 pkt. 1 - 6, zameldowanymi w lokalu na pobyt stały i zamieszkującymi wspólnie z najemcą przez okres co najmniej 5 lat, do chwili ustania stosunku najmu w lokalach zajmowanych dotychczas przez najemcę, o ile osoby te lub ich współmałżonkowie nie posiadały i nie posiadają tytułu prawnego do innego lokalu mieszkalnego.
Taka treść tej uchwały wykonawczej do ustawy wychodzi na przeciw potrzebom społecznym, by katalog osób mogących objąć lokal mieszkalny po opuszczeniu lokalu mieszkalnego albo śmierci najemcy poszerzyć, o ile te potrzeby istotnie występują. Rozeznanie w tej kwestii posiadają władze gminy i one podejmą decyzję, w jaki sposób potraktować osobę, która „pomieszkiwała" ze zmarłym najemcą, w tym także osobę o  skłonnościach homoseksualnych.
Obowiązujące normy prawa zawierają rozwiązanie kompletne, dające zainteresowanym „boczną uliczkę" do wejścia w prawa najemcy lokalu mieszkalnego po zmarłym najemcy, ewentualnie po najemcy-partnerze same-sex, który najprawdopodobniej znudzony dotychczasowym układem opuścił(a) i mieszkanie i partnera(kę) (związki tej samej płci charakteryzują się znacznie mniejszą trwałością, niż związki heteroseksualne).  Ta „boczna uliczka" biegnie równolegle do głównej drogi, którą jest wstąpienie w stosunek najmu uregulowane w art. 691 § 1 k.c.  SN niepotrzebnie tę główną drogę starał się poszerzyć, poddając się dyktatowi ETPCz, przez co zaliczył „wpadkę" w postaci podjęcia uchwały contra legem.  W przyszłości SN z większym dystansem powinien podchodzić do orzecznictwa ETPCz.
Ponadto uchwałę należy uznać jako niebezpieczne upolitycznienie IC SN, a to z uwagi na okoliczność, że kwestia związków partnerskich, a zwłaszcza tej samej płci, jest w Polsce zaledwie przedmiotem ostrej debaty politycznej i społecznej, by nie powiedzieć sporów o ich prawną rację bytu.  Toczy się walka polityczna pomiędzy uznającymi same-sex unions, czy nawet same-sex mariages, a przeciwnikami tych związków, jako pozostających w sprzeczności z heteroseksualną naturą człowieka. SN w tej walce powinien pozostać bezstronnym. Dopóki parlament nie uchwali ustawy legalizujących te związki, pojęcie „nieformalne związki partnerskie z osobami tej samej płci" nie ma racji bytu w polskim porządku prawnym.  SN podejmując uchwałę w pewnym zakresie legalizującą te związki, w sposób niedopuszczalny w demokratycznym państwie prawa, gwałcąc zasadę trójpodziału władzy stał się niejako ustawodawcą. Z tych względów uchwała SN stanowi bardzo niebezpieczny precedens.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA