fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biura podróży

Słabe gwarancje? Skarb państwa dopłaci

archiwum prywatne, Filip Frydrykiewicz F.F. Filip Frydrykiewicz
Zabezpieczenia finansowe na wypadek upadłości biur podróży są za małe. Klienci Sky Clubu mogą więc skarżyć skarb państwa, bo nie zadbał należycie o ich interesy
Upadłość Sky Clubu przypomniała o systemowej niedoskonałości w przepisach, które mają zabezpieczać interes klientów bankrutujących biur podróży. Efektem mogą być pozwy przeciwko państwu. Dlaczego skarb państwa? Bo nie zadbał o dobre prawo, dzięki któremu gwarancje ubezpieczeniowe zapewniłyby pełny zwrot pieniędzy. Skarb państwa to dobry przeciwnik procesowy, bo nie zbankrutuje ani nie ukryje majątku.

Dyrektywa sobie, praktyka sobie

Art. 7 dyrektywy 90/314 w sprawie zorganizowanych podróży, wakacji i wycieczek stanowi, że organizator powinien zapewnić zabezpieczenie na wypadek niewypłacalności umożliwiające zwrot pieniędzy oraz powrót konsumenta z podróży. Komisja Europejska już w 1999 r. zwracała uwagę, że procedura wypłat powinna być szybka, a gdy przed dwoma laty do ustawy o usługach turystycznych wdrażano zalecenia UE, Ministerstwo Sportu i Turystyki wykluczało, by zabezpieczenia nie pokrywały roszczeń klientów. Ustawa w art. 5 stanowi, że przedsiębiorca turystyczny jest zobowiązany zapewnić klientom, na wypadek niewypłacalności, pokrycie kosztów powrotu z imprezy turystycznej, zwrot zaliczek, wreszcie ceny odpowiadającej części niezrealizowanej imprezy.
Jakie to gwarancje? Bankowa lub ubezpieczenie. Szczegóły reguluje rozporządzenie ministra finansów z 16 grudnia 2010 r. w sprawie minimalnej wysokości sumy gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej wymaganej w związku z działalnością wykonywaną przez organizatorów turystyki.
Skąd więc problemy? - Już przed dwoma laty podczas prac parlamentarnych nad implementacją dyrektywy 90/314 zwracaliśmy na ten problem uwagę – mówi „Rz" Leszek Miłosz, radca prawny Polskiej Izby Turystycznej. – Gwarancja bankowa z natury rzeczy zabezpiecza pokrycie szkód do pewnej kwoty. Nawet wysoka może okazać się niewystarczająca.

To może fundusz?

W wypadku Sky Clubu już widać, że pieniędzy dla klientów nie wystarczy. Przewiduje to mazowiecki urząd marszałkowski. – Ze wstępnych szacunków roszczeń klientów Sky Club wynika, że gwarancja ubezpieczeniowa biura może nie wystarczyć na 100-procentowy zwrot – mówi „Rzeczpospolitej" rzeczniczka urzędu Marta Milewska. – Dlatego zapytaliśmy Ministerstwo Sportu i Turystyki, czy wypłacać roszczenia sukcesywnie, wiedząc, że może nie wystarczyć pieniędzy dla wszystkich, czy też w miarę posiadanych środków (jak dotychczas). Otrzymaliśmy opinię, że gdyby miało zabrakło pieniędzy, to sprawiedliwszym sposobem byłaby proporcjonalna obniżka wypłat.
Zdaniem radcy prawnego PIT, niezbędne są dodatkowe zabezpieczenia, które kompensować będą szkody niepokryte obecną gwarancją. - Obowiązują np. w Anglii, Danii, a kilka dni temu wprowadziła je Rosja. Polega to na powołaniu specjalnego funduszu, który gromadzi środki na pokrycie szkód w razie niewypłacalności (upadłości) biura turystycznego, gdy zabraknie środków z gwarancji - mówi Miłosz.
Piotr Cybula, radca prawny specjalizujący się w prawie turystycznym
Doświadczenie pokazuje, że pełne zabezpieczenie roszczeń klientów biura to było legislacyjne myślenie życzeniowe. Dyrektywa w tym względzie jest wyraźna i ma już bogate orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwści. Wynika z niego, że państwo członkowskie powinno gwarantować klientom zwrot tzw. przedpłat w pełnej wysokości. Nie pojawiły się natomiast orzeczenia, z których wynikałoby, że państwo odpowiada także za szkody wynikające z tzw. zmarnowanego urlopu. Jeżeli tego nie robi, ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą wobec poszkodowanego. Jest to odpowiedzialność za nieprawidłowe wprowadzenie dyrektywy unijnej, która przyznaje klientowi konkretne uprawnienie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA