fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Obyczaje

Marszałkowie bronią licencji dla pilotów

Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Nie widzimy sensu deregulowania zawodu przewodnika i pilota turystycznego. To zaszkodzi turystom, grozi szarą strefą i nierównością Polaków wobec innych narodowości – uważają marszałkowie województw
Marszałkowie, którzy obradowali w zeszłym tygodniu w Sieniawie pod Rzeszowem przyjęli stanowisko Konwentu Marszałków Rzeczpospolitej w sprawie planów deregulacji zawodu pilota i przewodnika turystycznego, ogłoszonych przez ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. Ich zdaniem obecne regulacje, czyli obowiązek zdawania egzaminu przez ludzi chcących wykonywać te zawody, jest korzystny dla konsumentów.  „Osoby uzyskujące uprawnienia są wszechstronnie  przeszkolone nie tylko z geografii, historii sztuki, ale również, co jest niezwykle ważne z punktu widzenia ochrony turystów, z zakresu  bezpieczeństwa, profilaktyki i ochrony zdrowia" – piszą.
Jednocześnie przypominają, że „nie każdy ma obowiązek korzystania z usług osób z potwierdzonymi kwalifikacjami". Jest więc też miejsce dla pilotów i przewodników bez uprawnień. Taką możliwość daje art. 30.1 Ustawy o usługach turystycznych, który mówi, że „Organizatorzy turystyki są obowiązani zapewnić klientom (podkreślenie w oryginale - red.) uczestniczącym w imprezach turystycznych opiekę osób posiadających kwalifikacje odpowiednie do rodzaju imprezy. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, za odpowiednie kwalifikacje uważa się, w zależności od rodzaju imprezy, uprawnienia przewodnika turystycznego lub pilota wycieczek".

Straci budżet

Marszałkowie zwracają uwagę, że  osoby pracujące w charakterze pilota wycieczek lub przewodnika turystycznego w zdecydowanej większości nie są  pracownikami etatowymi biur podróży. Prowadzą własną  działalność gospodarczą. Postulowane więc otwarcie zawodu doprowadzi do nieuczciwej konkurencji, bo zajmą się pilotowaniem i przewodnictwem ludzie bez uprawnień i nie prowadzący działalności gospodarczej. A to zuboży budżet państwa o należne podatki.
Pełna deregulacja zawodu pilota wycieczek spowoduje też, zdaniem marszałków, utrudnienie w pracy pilotów za granicą „z powodu braku stosownych licencji". Powstanie nierówność – polscy piloci nie będą mogli wykonywać swego zawodu w krajach, w których licencje obowiązują, jak Austria, Włochy, Francja, Hiszpania, Portugalia, a piloci z wszystkich krajów Unii Europejskiej „będą mieli wolną rękę  w prowadzeniu działalności pilockiej i przewodnickiej w Polsce".

Zostawmy egzaminy

Konwent Marszałków RP rekomenduje w tej sytuacji modyfikację obecnych zasad nadawania uprawnień pilota wycieczek i przewodnika turystycznego. "1. Postulujemy - czytamy w oświadczeniu - aby bez egzaminu uprawnienia państwowe na pilota wycieczek/przewodnika turystycznego otrzymywały osoby, które ukończyły szkoły średnie lub wyższe o profilu turystycznym.
2. Postulujemy zachowanie egzaminów na przewodnika turystycznego/pilota wycieczek dla wszystkich osób, które chcą posiadać tzw. uprawnienia państwowe. Argumentem przemawiającym za utrzymaniem ww. jest fakt, że Polska jako członek Unii Europejskiej przyjęła normę PN-EN 15565 określającą wymagania dotyczące szkoleń przewodników turystycznych. W świetle obecnych przepisów osoby po odbyciu kursu i zdaniu egzaminu  mogą ubiegać się  o prawo do wykonywania zawodu na terenie innego państwa Unii Europejskiej  (Dyrektywa 2005/36/WE art.13, c), ii). W przypadku wnioskodawców z państw nie regulujących danego zawodu należy potwierdzić wykonywanie tego zawodu w pełnym wymiarze czasu pracy  przez dwa lata w okresie ostatnich dziesięciu lat w innym państwie członkowskim.
3. Postulujemy również możliwość przystąpienia do egzaminu państwowego w formie eksternistycznej, bez obowiązkowego szkolenia". Stanowisko przyjęte przez wszystkich marszałków, przygotował marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik.
Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA