fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Mniej osób kupuje polisy na życie

Przypis składki z tytułu ubezpieczeń majątkowych zwiększył się w 2011 r. w ujęciu globalnym o prawie 2 proc.
Jednocześnie aż o 2,7 proc. spadł w ujęciu globalnym przypis z tytułu ubezpieczeń na życie. Takie dane przedstawione zostały w najnowszym raporcie Swiss Re.
Wzrost sprzedaży polis majątkowych to efekt stabilnego wzrostu ekonomicznego w krajach rozwijających się i podwyżek cen na rynkach rozwiniętych. W pierwszej z tych grup państw dynamika przypisu wyniosła 8,6 proc., w krajach rozwiniętych zaś jedynie 0,5 proc. przy jednoczesnych podwyżkach cen.
– Trend ten dotyczy przede wszystkim klientów indywidualnych oraz ogólnie regionów dotkniętych poważnymi katastrofami naturalnymi – wskazuje Daniel Staib, jeden z autorów raportu.
Trend spadkowy w polisach na życie to z kolei skutek spadku zainteresowania tymi produktami ze strony mieszkańców największych krajów Europy Zachodniej, a także Chin i Indii, w których ponad 5-proc. spadek składki wynika z wprowadzenia restrykcyjnych regulacji dotyczących bancassurance.
2,3 bln dol. składki na całym świecie zebrali w ubiegłym roku ubezpieczyciele na życie
Pozytywny jest jednak fakt, że na dwóch największych światowych rynkach, w USA i Japonii, w ostatnim roku obserwowano wzrost zainteresowania ubezpieczeniami na życie, szczególnie produktami, które zawierają w sobie element gwarancji wypłat.
– Rentowność biznesu życiowego jest stabilna, ale nadal niska. To efekt przede wszystkim niskich stóp procentowych, które wpływają na zyski z inwestycji, a także rentowność produktów z gwarancją – mówi Daniel Staib.
Swiss Re przewiduje, że w tym roku obserwowany będzie dalszy globalny wzrost przypisu składki z tytułu polis majątkowych. Cechować się on będzie podobnymi trendami jak w 2011 r.: rozwój branży napędzać będą kraje rozwijające się, a na rynkach rozwiniętych składki będą dalej drożeć.
Biznes ubezpieczeń na życie także będzie w dużym stopniu zależny od gospodarek rozwijających się. To mieszkańcy tych krajów w wyniku wzrostu PKB będą przeznaczać coraz większe kwoty na ubezpieczenia. Dokładnie odwrotnie będzie w krajach zachodnich, gdzie na skutek trwającego kryzysu społeczeństwa ograniczają wydatki.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA