fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sieci opinii

Nowa zmora Sejmu - Palikot i jego czterdziestu rozbójników

W Sieci Opinii
Była w Sejmie Samoobrona, nadciąga plaga Ruchu Palikota. O przekraczaniu granic przez "lewacką odnowę" czytamy w tygodniku "Uważam Rze"
Marek Pyza pisze o "fenomenie" posła z Biłgoraja oraz zagrożeniach, jakie niesie pojawnie się jego ruchu w Sejmie.
Chcą rewolucji. Mówią o wolności, tolerancji i otwartości. Przez wszystkie przypadki odmieniają słowo „nowoczesność”. Tyle że w ich wydaniu symbolizują ją: homoseksualizm, dostęp do marihuany, szydzenie z Kościoła i wartości większości Polaków. Ideologię lewacką mieszają ze skrajnym liberalizmem. Z przestępców robią godnych naśladowania społeczników. Wartości zastępują antywartościami, wolność kojarzą z zapachem konopi, a Urban jest dla nich autorytetem. To, co tradycyjne, patriotyczne, związane z wiarą, to dla nich obciach wzbudzający śmiech. Znają prawa rynku i marketingu. Sformułowali wyraziste hasła i umieją je sprzedać. Potrafią posługiwać się skandalem, robić wokół siebie szum. Próżno wśród nich szukać mężów stanu. Oto nadchodzi 40 rozbójników Janusza Palikota.
Jakie wybitne jednostki tworzą "drużynę" Janusza z Biłgoraja, herbu "świński ryj"? Publicysta przedstawia: Wicemarszałkiem Sejmu RP ma zostać Wanda Nowicka. W ramach walki o wolność daje ona wszystkim prawo do własnych poglądów. Zwłaszcza swojemu synowi, zdeklarowanemu komuniście. Zapytana w TVN24 o komentarz do jego manifestów, w których ofiary Katynia nazywał darmozjadami i żałował, że Stalin nie uczynił z Polski radzieckiej republiki, odpowiada frywolnie: – Przede wszystkim jest takie powiedzenie: Jeżeli ktoś nie był komunistą za młodu, to nie będzie przyzwoitym człowiekiem. Po chwili napada na skądinąd przyjaznego sobie dziennikarza za to, że śmie w ogóle pytać ją o takie rzeczy.
Rzecznika klub Palikota już ma. To Andrzej Rozenek, wciąż zastępca redaktora naczelnego tygodnika „Nie”.  Za charakterystykę tego jakże kulturalnego i sympatycznego posła niech posłuży jego notka ze strony periodyku Urbana. Pisze w niej o sobie: „Dziesięć lat studiów spożytkował na śpiewaniu »Bandiera Rossa« i »Wyklęty powstań...« oraz na walce z prawicowym oszołomstwem. (…) Pasje: dopierdalanie czarnym (…) Przewodnicy duchowi: Feliks Dzierżyński, Che Guevara, Sid Vicious i Ojciec Rydzyk”.
Jest też Roman Kotliński, w pewnych kręgach znany jako Roman Jonasz, w innych jako TW „Janusz”. Jak ujawnił w „Rzeczpospolitej” Cezary Gmyz, Kotliński według dokumentów SB był jej tajnym współpracownikiem. Nowy poseł zaprzecza i przy okazji swojej sprawy przywołuje postulat zlikwidowania IPN. Kotliński od 11 lat wydaje „Fakty i Mity”, tygodnik „nieklerykalny” w podtytule. Do reklamowania gazety wykorzystał Grzegorza Piotrowskiego, mordercę księdza Jerzego Popiełuszki. (...)  Szef „FiM” jest działaczem i współzałożycielem Racji Polskiej Lewicy, jednej z najostrzejszych lewackich organizacji. Gdy zakładał to ugrupowanie, nazywało się Antyklerykalna Partia Postępu Racja. W ostatniej kampanii to ta struktura zapewniła Palikotowi zebranie podpisów pod wyborczymi listami. Poza Kotlińskim umieściła w Sejmie jeszcze jednego przedstawiciela – Jana Cedzyńskiego. Przed wyborami w 2005 r. APPR podpisała porozumienie z Komunistyczną Partią Polski. Ponad 9 tys. głosów zdobył Wojciech Penkalski, człowiek, o którym dużo się mówiło w czasie kampanii z racji jego kryminalnej przeszłości. „Wprost” podał, że Penkalski spędził w więzieniach dwa lata i trzy miesiące. Był skazywany trzy razy: za „wspólne i w porozumieniu pobicie człowieka kijem bejsbolowym i uderzanie go nogami po całym ciele”, za „grożenie świadkowi w celu zmiany zeznań” oraz za „pobicie i grożenie bronią w celu wymuszenia rozporządzenia mieniem w wysokości 3 tys. zł”. Z więzienia wyszedł w marcu 2003 r  Więcej o "ekspertach" Palikota - w tygodniku "Uważam Rze".
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA