fbTrack

Sylwetki

Ojciec Wikipedii

Wikipedia
Jimmy Donal Wales już przeszedł do historii jako człowiek, który wymyślił Wikipedię. Teraz zapowiada, że uruchomiona wczoraj wyszukiwarka Wikia będzie kolejnym e-przełomem.
Znajduje się na listach najbardziej wpływowych ludzi naszych czasów i otrzymał już kilkadziesiąt zagranicznych odznaczeń. Ma już swoje miejsce w historii jako człowiek, który wymyślił Wikipedię, największą bezpłatną encyklopedię internetową. Jego zmorą jest sen o hakerach, którzy niszczą wiarygodność jego przedsięwzięcia.
Pochodzi z Alabamy, gdzie jego ojciec prowadził sklep spożywczy, a matka z babcią jednoizbową szkołę. Gdy poszedł do szkoły przygotowującej do studiów uniwersyteckich Randolph w Huntsville w Alabamie, wydatki na naukę prawie przekraczały możliwości finansowe rodziny. Ale ponieważ nauka zawsze była na pierwszym miejscu, więc rodzina zacisnęła pasa i Jimmy Donal Wales skończył Randolph i finanse na Auburn University i na University of Alabama oraz na Indiana University. Ale jak sam twierdzi, ekonomii nauczył się dopiero jako dyrektor działu badań i analiz w Chicago Options Associates, gdzie wyspecjalizował się w transakcjach spekulacyjnych na rynku pieniężnym. – Wtedy zarobiłem tyle, że mogę już do końca życia nie martwić się o pieniądze dla mnie i mojej żony – mówi dzisiaj, nie ukrywając zadowolenia. Wtedy też wymyślił męską i dorosłą wyszukiwarkę Bomis i szybko zyskał przydomek Playboya Internetu. Istotnie pojawiały się tam bardzo często, delikatnie mówiąc, niekompletnie ubrane kobiety. Byłby to epizod w jego życiu bez znaczenia, gdyby nie to, że w ten sposób zarobił na uruchomienie pierwszej bezpłatnej encyklopedii internetowej Nupedii – zbliżonej w kształcie do profesjonalnych tego typu serwisów. Mądrą decyzją było to, że się nie zajmował wszystkim sam, tylko potrafił wynajdywać odpowiednich ludzi do realizacji swoich pomysłów. Tym razem jako redaktora odpowiedzialnego za cały projekt zatrudnił Larrego Sangera. Potem już we dwóch wprowadzili na rynek Wikipedię. Wales do dzisiaj wspomina, że budził się wtedy w środku nocy zlany potem, bo śniło mu się, że do Wikipedii były włamania hakerów dopisujących jakieś bzdury. Zrywał się wtedy z łóżka, siadał do komputera, a kiedy okazywało się, że to tylko sen, wracał do łóżka, tyle że nie mógł zasnąć do rana.
– Wyobraźcie sobie taką publikację, której treść w dowolny sposób może zmienić każdy człowiek mieszkający na tym globie. Na wszelki wypadek jednak, by podzielić się odpowiedzialnością, stworzył radę Wikipedii, do której weszło siedmiu mędrców – profesorów uniwersyteckich. Dzisiaj Wikipedia jest 10-krotnie większa od Encyclopedia Britannica i zawiera tylko w języku angielskim milion tekstów. Ich liczba rokrocznie się podwaja. Nie wiadomo, jaki jest tego powód, ale hakerzy nigdy nie próbowali włamać się do jej treści.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL