fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Jarosław Gowin: Nie jestem ministrem prawa i prawników

Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
- Po kilku tygodniach pełnienia funkcji ministra mam stuprocentową pewność, że do przeprowadzenia naprawy wymiaru sprawiedliwości potrzebny jest nieprawnik – uważa nowy minister sprawiedliwości Jarosław Gowin
Od objęcia teki ministra, Jarosław Gowin uparcie powtarza, że fakt niebycia przez niego prawnikiem stanowi jego atut, a nie wadę. Szef resortu sprawiedliwości tłumaczy w rozmowie z „Dziennikiem Polskim", iż za prawnikiem ciągną się nawyki myślowe, związki środowiskowe, które utrudniają dokonanie niezbędnych zmian. – Odkryłem, że w resorcie sprawiedliwości od lat leżą rozwiązania, które nie wchodzą w życie z uwagi na opór środowiska prawniczego – dodaje Gowin.

„O sprawiedliwości wiem nie mniej niż prawnicy"

W rozmowie z „DP" minister sprawiedliwości wspomina, iż wcześniej, jako filozof interesował się filozofią prawa, która „stoi u źródeł podstawowych kategorii rozumowania prawniczego, koncepcji sprawiedliwości i istoty prawa". – Rzecz jasna, specjalistycznej wiedzy prawniczej nie posiadam. Jestem jednak ministrem sprawiedliwości, a nie ministrem prawa i prawników. Jako filozof na temat sprawiedliwości wiem nie mniej niż prawnicy – przekonuje.
Gowin ujawnia, iż premier Donald Tusk postawił przed nim dwa konkretne zadania. W ciągu tej kadencji minister ma doprowadzić do skrócenia czasu orzekania o jedną trzecią oraz ma doprowadzić do zredukowania liczby zawodów reglamentowanych o co najmniej połowę. – Choć nie kryję, że mam apetyt na zmniejszenie o trzy czwarte – przyznaje minister, który podaje, iż w Polsce zawodów reglamentowanych jest obecnie 380, podczas gdy średnia europejska to około 150.  Gowin chciałby, aby za cztery lata liczba tych zawodów wynosiła mniej niż 100.

Otwieranie zawodów prawniczych „ruszyło z kopyta"

„DP" poruszył też sprawę zatargu Gowina z częścią środowisk prawniczych. Chodziło o konflikt z radcami prawnymi o otwarcie zawodów prawniczych. W czerwcu 2011 roku samorząd radców zapowiedział podjęcie wszelkich niezbędnych czynności prawnych przeciwko ówczesnemu posłowi Platformy Obywatelskiej, który użył wobec środowisk prawniczych określenia „któryż to już raz wzniosła idea służy do przykrywania złodziejstwa i oszustwa...".
Obecny minister sprawiedliwości tę sprawę bagatelizuje. – Dziś sytuacja zasadniczo się zmieniła, ponieważ otwieranie zawodów prawniczych w Polsce "ruszyło z kopyta" – wyjaśnia Gowin.

Solidarność sędziów, zrównanie uprawnień adwokatów i radców prawnych

W wywiadzie minister odniósł się również do zamrożenia wynagrodzeń sędziów i prokuratorów, którzy dodatkowo narzekają na słabe zarobki. – Uważam, że w obecnych niełatwych czasach sędziowie i prokuratorzy powinni zrozumieć, iż ich praca jest służbą. W czasach najgłębszego od stu lat kryzysu gospodarczego w Europie elity społeczne, a sędziowie i prokuratorzy bez wątpienia taką elitę stanowią, zobowiązane są do solidarności społecznej – przekonuje Gowin, dla którego dyskusyjną kwestią pozostaje także sam poziom zarobków sędziów i prokuratorów. – W stosunku do średniej krajowej - co jest chyba uczciwym miernikiem - polscy sędziowie zarabiają więcej niż niemieccy – zwraca uwagę minister.
Gowin przyznaje również, iż jest za zrównaniem uprawnień adwokatów i radców prawnych. – Nie widzę powodu, by te korporacje miały różne uprawnienia – wyjaśnia. – Czymś innym zaś jest koegzystencja tych samorządów, zachowanie odmiennych tradycji i konkurencyjności korporacyjnej – zastrzega szef resortu sprawiedliwości.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA