fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Rafał A. Ziemkiewicz: Kij na Rydzyka

Z grubsza ustalił się już zasadniczy algorytm programowy PO u władzy: ktoś ważny mówi, że coś, nazajutrz ktoś równie ważny wyjaśnia, że wręcz przeciwnie, a potem ktoś ważniejszy od nich obu uspokaja, że żadne decyzje jeszcze nie zapadły, w najbliższym czasie nie zapadną i w ogóle zapaść nie powinny. A nazajutrz nikt o sprawie nie pamięta, ponieważ już następny minister powiedział, że coś… I tak się polityka rządu, par excellence, kręci.
Sądziłem, że przynajmniej w sprawie ojca Rydzyka PO zdoła się w końcu wyrwać z pęt niemożności. Sprawa jest przecież prosta – zwycięska partia dobranie się do skóry „nietykalnemu” i „stojącemu ponad prawem” kapłanowi obiecywała już w kampanii wyborczej, zarobiła na tym parę punktów, a manifestacjami wyznawców redemptorysty przejmować się nie musi, bo to absolutnie nie jej elektorat.
Co zdumiewające, nawet tak prostą operację socjotechniczną zdołano skopsać. Najpierw wyciekł z ministerstwa news, że kontrolerzy już znaleźli potrzebny hak do unieważnienia dotacji na geotermię, a mianowicie, stwierdzili, że ojciec dyrektor powinien był załączyć do wniosku jakiś tam papierek, którego nie dołączył. Na milę pachnie to szukaniem biurokratycznego pretekstu na siłę, więc zaraz w ślad poszło tradycyjne dementi i informacja, że żadne decyzje jeszcze nie zapadły. Ale zaraz potem przeciek do innej zaprzyjaźnionej gazety doniósł, że dotacja zostanie cofnięta z zupełnie innej przyczyny – odwołania, decyzją zatrudnionego eksperta, obecności złoża w założonym miejscu. Czekamy na następne uzasadnienia. Powiada przysłowie, że kto chce psa uderzyć, zawsze kij znajdzie. Ale jeśli zmienia te kije codziennie i nie może się zdecydować, którego użyć, zaczyna sprawiać wrażenie, że się jego kłów boi. I zamiast groźny, robi się śmieszny.
Czytaj - blog.rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA