fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Korupcja w polskim futbolu: rusza proces grupy „Fryzjera”

Na ławie oskarżonych we Wrocławiu znalazło się 17 osób, m.in. Ryszard F., znany w środowisku piłkarskim pod pseudonimem Fryzjer. Wśród oskarżonych są też działacze Arki Gdynia (w tym były prezes klubu Jacek M.), obserwatorzy z Polskiego Związku Piłki Nożnej i piłkarze z pierwszej i drugiej ligi.
Stawiane im są zarzuty przyjmowania, dawania lub pośredniczenia w przekazywaniu łapówek. Potraktowano ich jak członków grupy przestępczej. Głównym oskarżonym pozostaje Ryszard F.
Prokuratura oskarża go o zorganizowanie i kierowanie grupą przestępczą oraz wręczanie korzyści majątkowych. Jest podejrzany w sumie o popełnienie 33 przestępstw. Grozi mu za to kara do dziesięciu lat pozbawienia wolności. „Fryzjer” był jednym z pomysłodawców założenia klubu Amica Wronki, a potem jego działaczem. Jest podejrzewany m.in. o to, że wykorzystując kontakty z sędziami pierwszej i drugiej ligi, nakłaniał ich do takiego prowadzenia meczów, żeby zakończyły się one zgodnie z życzeniem klubów, które za to płaciły.
„Fryzjer” współpracował z sędziami i obserwatorami PZPN. Został zatrzymany w czerwcu 2006 roku i od tamtej pory przebywa w areszcie. Jednym z jego obrońców jest Andrzej Grabiński, adwokat Lecha Kaczyńskiego w jego procesie z Lechem Wałęsą. Proces rozpoczął się od wniosków obrońców oskarżonych o umorzenie części zarzutów. Przekonywali, że przepisy o korupcji w sporcie dotyczą osób, które organizują profesjonalne zawody sportowe lub w nich uczestniczą, a oskarżeni do tej grupy nie należą. Sąd oddalił te wnioski, uznając, że pozwoli to ustalić dopiero proces. W ciągu dwóch i pół roku wrocławska prokuratura zatrzymała 100 osób podejrzanych o działalność korupcyjną w futbolu. Przed tygodniem Sąd Okręgowy we Wrocławiu ogłosił wyrok w sprawie pierwszej grupy, 17 osób – działaczy Arki, sędziów lub obserwatorów PZPN, którzy dobrowolnie poddali się karze. Zostali skazani na kary od trzech do siedmiu lat pozbawienia wolności w zawieszeniu i zobowiązani do oddania łapówek. Osoby, które zasiadły teraz na ławie oskarżonych, nie przyznają się do winy. Dlatego proces może potrwać kilka tygodni. s.t.s.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA