fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kultura

Sztuka w pałacu tajemnic

Re:wizje to m.in. projekt „Oblepmy Warszawę” ...
Archiwum
Zamiast trzech dni – jeden. Za to niezmiennie intensywny – z filmem, teatrem, muzyką, tańcem i sztukami wizualnymi. 3 grudnia w PKiN odbędą się re:wizje sztuki 5.
W  poprzednich latach multidyscyplinarny przegląd sztuki re:wizje dysponował większymi funduszami. Tegoroczny budżet został ścięty o 80 proc. Ta sytuacja stała się dla organizatorów sporym wyzwaniem. Ale i sprowokowała do ogólniejszych refleksji.
– Zastanawialiśmy się przede wszystkim, dla kogo i dlaczego warto robić kolejną edycję festiwalu, do którego już przyzwyczaiła się warszawska publiczność – mówi dyrektorka re:wizji Agnieszka Wlazeł. – Dlatego w tym roku, w dobie kryzysu finansowego, hasłem przewodnim jest pytanie: „Po co nam sztuka?".

Sztuka od kuchni

Zmianom uległa głównie koncepcja programowa festiwalu. Dotąd skupiał się on na prezentacji warszawskiej sztuki niezależnej. Teraz organizatorzy zdecydowali się otworzyć na całą Polskę i świat. Starają się przybliżyć warszawiakom zjawiska, które w stolicy dotąd pojawiały się incydentalnie albo w ogóle. Stąd w programie znalazł się nagradzany spektakl Agaty Kucińskiej „Żywoty świętych osiedlowych" wrocławskiego teatru Ad Spectatores. A także koncert Promise and the Monster Billie Lindahl uznawanej za największą nadzieję neofolku ze Szwecji.
Nowością jest też sposób prezentacji części projektów. Ich twórcy pozwolą widzom zajrzeć za kulisy. Będzie można m.in. prześledzić proces produkcyjny filmu „Satan in SPA" w reżyserii Piotra Kielara, którego premiera planowana jest w 2012 r. na festiwalu Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym. A w trakcie spotkania z autorkami przyjrzeć się bliżej konstrukcjom wykorzystanym w krótkometrażowym filmie formacji Siostry Bui „Wieża".

Pałacowa pustka

O ile w ubiegłych latach wydarzenia re:wizji odbywały się w różnych lokalizacjach, o tyle w tym roku impreza została skondensowana na dwóch piętrach w Pałacu Kultury i Nauki.
Dla części artystów zaproszonych do udziału w re:wizjach ten budynek stał się inspiracją. Małgorzata Pianowska z tancerzami będzie oblepiać wnętrza ludzkimi ciałami. Jej projekt to próba postawienia odbiorcy w niepewności: czy ciało ludzkie potraktowane jako rekwizyt staje się przedmiotem, czy nadal ma w sobie podmiotową odrębność? A Sean Palmer z chórem eksperymentalnym Gre Badanie zamierza natomiast wyśpiewać architekturę pałacu, wykorzystując abstrakcyjne oznaczenia dźwięków oraz graficzne partytury.
Dla organizatorów PKiN jest zaś jednym z bohaterów festiwalu. – Postaramy się podkreślić ogrom jego przestrzeni, które pozostaną puste, kiedy zabraknie nam sztuki – mówiła reżyserka Anna Smolar, współtworząca Radę Programową festiwalu.
Widzowie będą mieli okazję do zajrzenia w mniej znane zakamarki PKiN. Przestrzeń na drugim piętrze jest oswojona – odbywają się tam liczne targi. Ale już przejścia i czwarte piętro mogą być zaskoczeniem. Czy goście rzeczywiście odkryją tam, że sztuka jest nam potrzebna na równi z jedzeniem i powietrzem, jak twierdzi jedna z bohaterek filmu promocyjnego festiwalu, przekonamy się 3 grudnia.
* 5. re:wizje sztuki – PKiN, pl. Defilad 1 3.12, godz. 16.15 – 24 wstęp wolny program: www.rewizje.pl
Źródło: Życie Warszawy
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA