fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Porady dla czytelników „Nieruchomości” w „Rzeczpospolitej”

Fotorzepa, Szymon Laszewski Szymon Laszewski
Rośnie zainteresowanie wynajmem biur, więc deweloperzy stawiają kolejne budynki spekulacyjnie, bez umów najmu
– Ilość biur wynajętych w ciągu trzech kwartałów br. pokazuje, że są chętni na nowe powierzchnie. W tym czasie w Warszawie firmy wynajęły 441 tys. mkw. oraz ponad 225 tys. mkw. w pozostałych dużych miastach Polski. Zdecydowana większość nowoczesnej powierzchni biurowej jest wynajmowana przez firmy z kapitałem zagranicznym – mówi Konrad Heidinger, konsultant w dziale doradztwa oraz badań rynku firmy doradczej CBRE.
Oznacza to, że popyt na biura w Polsce zależy w znacznej mierze od decyzji globalnych zarządów międzynarodowych przedsiębiorstw.  –  W tym kontekście nie bez znaczenia pozostają pesymistyczne nastroje w krajach strefy euro. Jednak w związku ze stabilnymi fundamentami makroekonomicznymi Polski, silnym popytem wewnętrznym oraz dużym zasobem wykwalifikowanej siły roboczej międzynarodowe firmy powinny dostrzec szanse płynące z prowadzenia działalności na terenie naszego kraju, nawet pomimo niestabilnej sytuacji niektórych państw Unii Europejskiej – ma nadzieję Konrad Heidinger.
Gdzie jest najwięcej pustych nowych biur? – Relatywnie w Łodzi i Katowicach, gdzie pustostany odpowiednio wynoszą 19,7 proc. oraz 15,2 proc. – wylicza Krzysztof Misiak, starszy negocjator w dziale powierzchni biurowych firmy doradczej Cushman & Wakefield (C & W). – Jednak biorąc pod uwagę liczbę mkw., najwięcej pustych biur jest w Warszawie, gdzie pustostany stanowią 6,17 proc., ale rynek – z racji swojej skali – posiada ponad 200 tys. mkw. wolnych biur.
Zdaniem doradców z firmy C & W puste dziś biura zostaną wynajęte w ciągu 12 miesięcy.
Mateusz Polkowski, starszy analityk w dziale doradztwa i analiz firmy doradczej Jones Lang LaSalle, zwraca uwagę, że w odróżnieniu od sytuacji, która panowała na rynku 1,5 – 2 lata temu, teraz większość realizowanych budów to projekty spekulacyjne, czyli bez zawartych umów najmu z przyszłymi najemcami. – Wśród nowych projektów w Warszawie są tak spektakularne inwestycje, jak Plac Unii, Konstruktorska Business Center czy nowa siedziba grupy TP. Wszystkie obiekty mają powyżej 40 tys. mkw. , ale tylko w ostatnim przypadku inwestycja jest zabezpieczona umową przednajmu (tzw. pre-let) – mówi Mateusz Polkowski. – Największą pod kątem powierzchni nową inwestycją biurową jest budowa wieżowca Warsaw Spire na Woli, który będzie miał powierzchnię około 100 tys. mkw.
Czy wobec tak dużej podaży biur warunki dyktuje dziś właściciel budynku czy najemca? Konrad Heidinger twierdzi, że ciągle jeszcze rynek biur należy do najemców, chociaż nie mogą oni liczyć już na takie zachęty jak do niedawna. – Sytuacja na rynku może zmienić się na korzyść właścicieli budynków w ciągu 9 – 12 miesięcy, jeżeli zainteresowanie firm utrzyma się – przewiduje doradca CBRE.
Im większy najemca, tym bardziej atrakcyjnych zachęt ze strony dewelopera może się spodziewać. – Silną kartę przetargową posiadają również firmy, które prowadzą rozmowy w sprawie przedwstępnych umów najmu w projektach, których budowa nie została jeszcze rozpoczęta. Tego typu umowy są niezbędne w celu zdobycia finansowania przez deweloperów, dlatego też skłonni są do daleko idących ustępstw – wyjaśnia Heidinger.
Potwierdza to Krzysztof Misiak. – Im inwestycja na wcześniejszym etapie realizacji, tym lepsze warunki może uzyskać najemca. Deweloperzy proponują zwolnienie z czynszu, dopłaty do kosztów adaptacji lub oferują wręcz biuro pod klucz – mówi doradca C & W.
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA