fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Poradniki

Fotoradary: jak kwestionować mandat za wykroczenie drogowe

Dziennik Wschodni, Dorota Awiorko DA Dorota Awiorko
Odmawiając podania danych kierowcy, właściciel auta naraża się nawet na 5 tys. zł grzywny. Nie dostanie jednak punktów karnych
Od 1 lipca 2011 r. karanie za przekroczenie prędkości zasadniczo przejęła Inspekcja Transportu Drogowego, choć swoje mandaty wystawiają też straże miejskie.
Właściciele aut najwięcej kłopotów mają z wypełnieniem formularzy i wezwań do nich kierowanych. Zwłaszcza z tą częścią formularza, w której muszą wskazać, kto kierował samochodem w chwili wykroczenia.
Przedstawiamy krok po kroku, jak prawidłowo zareagować na wezwanie.

Co w przesyłce od inspekcji

Każda przesyłka od inspekcji składa się z wezwania właściciela pojazdu do wskazania kierującego nim lub jego użytkownika oraz formularza oświadczenia. W wezwaniu znajduje się skrócony raport (podany jest jego numer) z fotoradaru, a w nim naruszenie – data, godzina, numer zdjęcia, miejsce, numer rejestracyjny i marka pojazdu. Straż miejska do przesyłki dołącza zdjęcia tablic i kierowcy (twarz pasażera jest zakrywana).
W raporcie musi się też znaleźć dopuszczalna prędkość w miejscu kontroli, zarejestrowana prędkość i przekroczenie, którego dopuścił się kierowca.
W przyszłości wezwania będą dotyczyć także niezastosowania się przez kierowcę do sygnalizacji świetlnej (przejazd na czerwonym świetle).
Na druku pojawić się też muszą: typ i numer fotoradaru oraz okres ważności świadectwa jego legalizacji.

Sypnąć pirata

To właśnie druga sytuacja przewidziana w części A formularza (o przyznaniu się kierowcy do prowadzenia auta i złamania przepisów ruchu drogowego piszemy obok) przysparza kierowcom najwięcej kłopotów. Wypełnia go właściciel/użytkownik samochodu, wskazując kierującego albo innego użytkownika, któremu pojazd powierzył.
Podając osobę kierującą w chwili zdarzenia, wypełnia część B lub oświadcza, że w tamtej chwili nie dysponował pojazdem opisanym w raporcie, po czym wskazuje osobę, której go powierzył.
Trzecia sytuacja z kłopotliwej części A formularza: wypełnia go właściciel/użytkownik auta, który nie wskazuje osoby kierującej pojazdem.
Adresat wezwania oświadcza, że pojazd, którym popełniono wykroczenie, był w tym czasie używany wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną mu osobę, czemu on sam nie mógł zapobiec. Chodzi m.in. o sytuacje, w których pojazd był skradziony.
Dużo więcej trudności przysparza właścicielom wypełnienie części B formularza.
Tu mają oni do dyspozycji trzy możliwości:
> podać, jeśli to możliwe, pełne dane sprawcy wykroczenia, który dopuścił się naruszenia zarejestrowanego przez fotoradar;
> podać dane osoby, której powierzono pojazd;
> podać swoje dane (właściciela/użytkownika pojazdu), jeśli nie wskazał, komu pojazd powierzył na czas, w którym popełniono naruszenie.

Postaw krzyżyk

Wybraną indywidualnie sytuację trzeba zaznaczyć krzyżykiem postawionym w odpowiedniej kratce. Następnie właściciel wypełnia dalszą część formularza B. Pamiętać trzeba jednak (a to najczęstsze niedopatrzenie), że ciąg dalszy formularza B umieszczono na kolejnej stronie.
Tam znajduje się miejsce na podanie danych dotyczących prawa jazdy kierowcy. I tu znów pojawia się źródło błędów. Wśród rubryk jest bowiem taka, która dotyczy numeru blankietu prawa jazdy (znajduje się on tuż pod kodem kreskowym w prawie jazdy), a wypełniający wpisują numer samego prawa.
Odmawiając podania danych kierującego, właściciel naraża się nawet na 5 tys. zł grzywny.
Na końcu jest miejsce na podpis składającego oświadczenie. Każdy, kto poprzestanie na wypełnianiu części B na stronie drugiej formularza, musi pamiętać, że brak podpisu dyskwalifikuje całe oświadczenie.

Na koniec C

I ostatnia część formularza – C. Wypełnia ją właściciel auta, który odmawia przyjęcia mandatu.
W tym wypadku musi podać także adres pracodawcy, miesięczne dochody brutto, stan cywilny oraz liczbę dzieci i osób na utrzymaniu.
Po co komu te dane? Są potrzebne do sporządzenia wniosku do sądu o ukaranie.
Jeżeli właściciel nie poinformuje, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania na czas wykroczenia, to po pouczeniu o prawie do odmowy przyjęcia mandatu może się zgodzić na ukaranie mandatem w określonej wysokości (tu podawana jest kwota), ale wykroczenie nie jest punktowane.
Kierowca może też oświadczyć, że mandatu nie przyjmuje. Przyznaje jednocześnie, że wie, iż w takiej sytuacji zostanie przeciw niemu skierowany do sądu wniosek o ukaranie.
Jego sprawa trafia do sądu, który może ukarać go grzywną nawet do 5 tys. zł.
Ostatnia strona formularza przeznaczona jest dla tych, którzy chcieliby złożyć w sprawie dodatkowe wyjaśnienia. Chodzi np. o wskazanie, że z powodu przebywania w szpitalu dane osoby, która dopuściła się wykroczenia, zainteresowany przekaże w późniejszym terminie.
Odmowa przyjęcia mandatu z fotoradaru oznacza dodatkowe koszty i obowiązkową wizytę w sądzie. Na odpowiedź i ostateczną decyzję kierowca ma tydzień.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.lukaszewicz@rp.pl
Zobacz cały poradnik » Mandaty
Zobacz serwis » Prawo dla Ciebie » Twoje prawo » Prawo drogowe
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA