fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Samochody elektryczne bez zachęt podatkowych i ulg dla kupujących

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
W Polsce jest tylko kilkadziesiąt samochodów elektrycznych. Powód? Wysokie ceny i brak ulg dla kupujących. Jak zachęcają do ich zakupu inne kraje?
Z danych zebranych przez firmę doradczą KPMG wynika, że większość krajów UE wprowadziła różnego rodzaju preferencje zarówno dla osób fizycznych, jak i dla przedsiębiorców, którzy decydują się kupić auto na prąd. W zależności od kraju są to niższe stawki lub zwolnienie z lokalnego podatku, zerowa stawka VAT, różnej wysokości refundacje, a także zwolnienie z opłat drogowych i parkingowych.
Zapytaliśmy Ministerstwo Finansów, czy Polska też wprowadzi podobne zachęty. – Nie mamy takich planów – powiedziano nam w resorcie.

Nieopłacalny zakup

– W tej sytuacji zakup samochodu elektrycznego staje się po prostu nieopłacalny. Nabywca musi zapłacić 23 proc. VAT, a jeśli ktoś kupuje auto za granicą – 3,1 proc. akcyzy. Przepisy nie przewidują żadnych odliczeń z tego tytułu – mówi Marek Szymański, doradca podatkowy, starszy menedżer w KPMG.
Dodaje, że tylko przedsiębiorcom przysługuje odliczenie części podatku VAT, na takich samych zasadach jak w razie nabycia innych pojazdów. Mogą odzyskać 60 proc. VAT, ale nie więcej niż 6 tys. zł.
– Szansą na rozwój rynku aut elektrycznych jest zmiana przepisów. Jeśli chcemy inwestować w samochody oszczędne i przyjazne dla środowiska, powinniśmy brać przykład z państw UE, które wprowadzają preferencje podczas zakupu tego typu pojazdów – dodaje Marek Szymański.
Z danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar wynika, że po polskich drogach porusza się jedynie kilkadziesiąt samochodów na prąd.
– Niewiele osób interesuje się zakupem tego typu pojazdu głównie ze względu na wysokie ceny – mówi Wojciech Drzewiecki, ekspert IBRM Samar.
Na razie w Polsce dostępne są tylko auta elektryczne firmy Mitsubishi, których cena wynosi ok. 170 tys. zł. W 2012 r. na rynek ma wejść Opel. Jego model ma kosztować ok. 140 tys. zł. Inne marki dostępne są obecnie jedynie za granicą.
W innych krajach UE zainteresowanie jest większe ze względu na system zachęt. Na razie udział aut elektrycznych nie przekracza tam 1 proc. rynku samochodów osobowych ogółem. Do 2020 r. ma to być około 5 proc.
Grażyna Gajek z Agencji Rozwoju Regionalnego MARR SA w Mielcu uważa, że tego typu pojazdów byłoby więcej, gdyby państwo oferowało np. dopłaty do ich zakupu lub zwolnienia podatkowe.
– Podstawową zaletą samochodów z napędem elektrycznym są niskie koszty eksploatacji, wynoszące około 4 zł na 100 km – zwraca uwagę Grażyna Gajek.

Perspektywy rozwoju

Według Wojciecha Drzewieckiego dalszy rozwój tej gałęzi będzie zależał kilku czynników.
– Po pierwsze, muszą się poprawić parametry techniczne tych pojazdów, zwiększyć rzeczywisty zasięg. Po drugie, należy rozbudować infrastrukturę. Bez stacji szybkiego ładowania, dostępnych w wielu punktach miast, nie ma szans na rozwój tego typu motoryzacji. Po trzecie, ważne będzie wprowadzenie systemu zachęt dla kupujących – dodaje Wojciech Drzewiecki.
Preferencje dla kupujących pojazdy elektryczne w wybranych krajach
Dania
> zwolnienie z podatku rejestracyjnego dla samochodów elektrycznych do 2 ton
Finlandia
> najniższa stawka podatku płaconego przed pierwszą rejestracją w kraju (12,2 proc. wartości samochodu)
> najniższa stawka w rocznym podatku samochodowym (5,3 eurocenta/dzień)
Francja
> zwolnienie z podatku z tytułu używania przez firmy (ok. 3 tys. euro oszczędności rocznie)
Malta
> redukcja rocznego podatku drogowego do 10 euro (od 75 do 1625 euro dla pozostałych aut)
> 5 tys. euro dotacji
> odliczenie 125 proc. ceny zakupu (dla firm)
Norwegia
> 0 proc. VAT podczas zakupu (25 proc. w wypadku samochodów konwencjonalnych)
> zerowa stawka podatku rejestracyjnego (dla pozostałych 80 – 100 proc. wartości auta)
> brak opłat za korzystanie z dróg
> bezpłatne parkowanie w rejonie Oslo
> możliwość korzystania z bus pasów
Portugalia
> w CIT możliwość amortyzacji i odliczenia od podatku do 45 tys. euro
> w PIT odliczenie od podatku do 30 proc.  wartości auta, ale nie więcej niż 803 euro
> 5 tys. euro dotacji dla pierwszych 5 tys. samochodów elektrycznych (od 2010 r.)
> zwolnienie z podatku drogowego
> zwolnienie z podatku od zakupu samochodu
Rumunia
> m.in. refundacja do 20 proc. wartości samochodu, ale nie więcej niż 3,7 tys. euro
Wielka Brytania
> niższe stawki podatku za korzystanie z firmowego samochodu do celów prywatnych
źródło: firma doradcza KPMG
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA