fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Unijnym bankom brakuje 106 mld euro

Bloomberg
Europejskie banki potrzebują 106 mld euro nowego kapitału – podał Europejski Urząd ds. Bankowości, podsumowując wyniki badania stabilności 70 największych kredytodawców
Banki muszą uzupełnić kapitał, aby podnieść swoje współczynniki wypłacalności (tzw. core tier 1 ratio, czyli stosunek kapitału podstawowego do wartości ważonych ryzykiem aktywów) do poziomu 9 proc. Dotychczas europejscy kredytodawcy musieli utrzymywać współczynniki adekwatności kapitałowej na poziomie 5 proc., ale EBA postanowiła je czasowo podnieść, aby zwiększyć odporność sektora bankowego na zawirowania w strefie euro.
- Utworzenie takich buforów kapitałowych pozwoli bankom przetrwać szereg wstrząsów i zachować przy tym bezpieczny poziom wskaźników wypłacalności -  wyjaśniła EBA w oświadczeniu podsumowującym unijne pomysły na przywrócenie zaufania do sektora bankowego. Plany pozyskania kapitału banki muszą zaprezentować do 25 grudnia, zaś na ich realizację będą miały czas do połowy 2012 r. W pierwszej kolejności pieniędzy mają szukać na rynkach finansowych, następnie u rodzimych rządów, a w ostateczności będą mogły liczyć na pomoc Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej. EBA zaleca też, aby niedokapitalizowane banki wstrzymały się z wypłatą dywidend i premii dla pracowników.
Największe potrzeby kapitałowe mają banki greckie i hiszpańskie, którym brakuje odpowiednio 30 i 26,2 mld euro. Instytucjom włoskim brakuje 14,8 mld euro, francuskim 8,8 mld euro, a niemieckim 5,2 meld euro. Bezpieczny poziom kapitałów mają natomiast banki irlandzkie. Ustalając potrzeby kapitałowe banków, EBA nie poddała ich tzw. testom odporności. Ostatnia runda takich testów zakończyła się w lipcu br. Wówczas EBA oceniła, że spośród 90 największych unijnych banków, tylko osiem potrzebuje łącznie 2,5 mld euro, aby ich współczynniki kapitałowe nawet w razie realizacji czarnego scenariusza nie spadły poniżej 5 proc. Tym razem EBA nie przeprowadziła symulacji kondycji banków na wypadek pogorszenia koniunktury w strefie euro. Przeanalizowała tylko obecny poziom współczynników wypłacalności banków i oceniła, ile kapitału brakuje im, aby współczynniki te sięgnęły 9 proc. Zakładała jednak, że obligacje w portfelach banków – nawet te, które mają być trzymane do wykupu – są wyceniane zgodnie z rynkiem. Żaden polski bank nie był bezpośrednio objęty badaniami EBA, zaś pośrednio tylko te, które należą do zagranicznych grup bankowych.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA