fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Japonia pomoże firmom z powodu powodzi w Tajlandii

Rząd Japonii ogłosił programy pomocy japońskim firmom, głównie motoryzacyjnym, które ucierpiały z powodu powodzi w Tajlandii
Resort handlu i  przemysłu poinformował o rozszerzeniu gwarancji kredytowych i  ubezpieczeń  w handlu, aby pomóc  japońskim  producentom w uporaniu się z problemami w produkcji,  powstałymi na skutek największego od pięćdziesięciu lat kataklizmu naturalnego w Tajlandii.
Bank of Japan zapowiedział współpracę z Bankiem Tajlandii w udzielaniu doraźnych  płynnych środków w bahtach potrzebującym  firmom. „Jednym z celów tej współpracy  jest ułatwienie dostępu do środków instytucjom  finansowym działającym w Tajlandii, także japońskim bankom, które  świadczą  usługi  finansowe  firmom, również  japońskim,   działających na terenach zalanych wodą" – wyjaśnił japoński bank centralny.  Szczegóły pomocy zostaną ogłoszone we właściwym  trybie. Oba  banki centralne pracują nad szczegółami, ale prezes tajskiego  banku Prasarn Trairatvorakul poinformował, że program pomocy zacznie  funkcjonować  za  tydzień – dwa tygodnie.
Szkody wywołane falą powodzi, a  także zakłócenia w dostawach  podzespołów zaszkodziły  produkcji największych  firm  japońskich.

Przerwy w produkcji samochodów i motocykli

Toyota  zamknęła  już swe zakłady w   Tajlandii z powodu  braku elementów do produkcji, teraz odczuwa  też skutki  kataklizmu  we własnym kraju:  musiała zmniejszyć  produkcję  o  10 proc. z powodu z zakłócenia  dostaw. Wszystkie  jej fabryki  w Japonii wstrzymały  pracę  przynajmniej na pięć dni do piątku włącznie, produkcja zmaleje  o 1200 pojazdów dziennie, łącznie o około 6 tysięcy  – wyjaśniła  rzeczniczka Shiori  Hashimoto. Honda zawiesiła od wtorku do co najmniej  soboty produkcję motocykli w Ladkrabanh koło Bangkoku. – Zakład  produkcyjny  nie  został  uszkodzony przez powódź, ale uległy  zakłóceniu  dostawy  części – stwierdziła przedstawiciela tej firmy, Tomoko Takemori. To drugi zakład  Hondy, który wstrzymał  pracę. Wcześniej  woda zalała montownię  samochodów w Ayutthaya i  nie wiemy, kiedy on wznowi działalność – dodała rzeczniczka. Niszcząca powódź w Tajlandii zmusiła tę firmę do wstrzymania produkcji  pojazdów w sąsiedniej Malezji. Ucierpiała produkcja czterech modeli: Civic, City, Accord i CR-V, ale nadal nie wiadomo, jak długie będą opóźnienia w  dostawach podzespołów i  gotowych aut  klientom. Szef Hondy  w Malezji, Yoichiro Ueno oświadczył, że  firma robi wszystko, by uruchomić produkcję  i nadrobić  opóźnienia i możliwie jak najszybciej.  Firma szuka już  dostaw elementów z innych krajów do czasu powrotu  sytuacji  w Tajlandii do normalnej. Honda produkuje w Malezji 40 tys. aut rocznie.

Mniej elektroniki

Cierpią  też firmy elektroniczne. Canon poinformował, że z powodu powodzi   obniża prognozę rocznego zysku i  musiał przenieść  do Wietnamu  cześć produkcji  drukarek  atramentowych. Teraz spodziewa  się  230 mld jenów (2,98 mld dolarów), dotąd liczył na 260 mld i  obrotów  3,65 bln jenów, 1,5 proc.  mniej niż rok temu. Sony odroczy premierę  rynkową nowych słuchawek i  aparatu fotograficznego, bo musiał wstrzymać  produkcję w ośrodku  przemysłowym w  Ayutthaya, także w  innych  zakładach kraju,  dlatego, że przestał dostawać  elementy od kooperantów. Takźe Nikon zamknął  fabryki  w Tajlandii. Premier  Tajlandii, Yingkluck Shinawatra uprzedziła, że powódź może  nękać  kraj przez 6 tygodni, ostrzegła mieszkańców Bangkoku, że poziom  wody  w mieście może dojść do metra.

Turystyka liczy straty

Powódź  ma  ogromne ujemne skutki  dla turystyki zagranicznej. Jest  mało prawdopodobne, by kraj ten  odwiedziło w tym roku 19 mln cudzoziemców – jak zakładano oficjalnie.  Jeszcze przed przejściowym zamknięciem  lotniska Don Muang w stolicy kraju minister  turystyki Chumpol Silpaarcha przewidywał, że liczba przybyszy zmaleje o 500 tys.  wobec zakładanej. Główne lotnisko miedzynarodowe  Suvarnabhumi  funkcjonuje normalnie, bo chronią  je wzmocnione groble o wysokości 3 metrów Sytuacja   jest  poważna  w Bangkoku, główne  ośrodki  wypoczynkowe:  Phuket,  Pattaya i wyspa Samui  uniknęły kataklizmu, który dotknął północną  i środkowa  część  kraju. Turystyka jest ważnym sektorem dla gospodarki  Tajlandii. Pracuje w niej 15 proc.  aktywnych zawodowo  i zapewnia  6 proc. PKB. W 2010 r. , gdy doszło  do niepokojów politycznych,  kraj ten odwiedziło  15,8 mln turystów, którzy zapewnili przychody 585 mld bahtów  (18,9 mld dolarów). W  związku z powodzią  rząd w Bangkoku ogłosił  5 dni wolnych od pracy, od 27 do 31 października,  w stolicy i w 20 prowincjach, aby dać mieszkańcom  możliwość  wyjazdu z zagrożonych terenów. Władze zarządziły ponadto ewakuację  z osiedla mieszkaniowego pod stolica po zawaleniu się muru ochronnego. Dotąd  zamknięto 7 ośrodków przemysłowych w prowincjach Ayutthaya, Nonthaburi i Pathum Thani koło Bangkoku, 650 tys. ludzi straciło tymczasowo pracę,  a straty wynosza  3,2 mld dolarów.  Życie straciło  366 osób, niemal 2,5 mln  poniosło różne straty,  113 tys.  musiało porzucić swe domy  i mieszka w prowizorycznych schroniskach, 720 tys. otrzymało opiekę lekarską. Rząd  przygotował 225 mld bahtów (7,3 mld dol.) na wszelką pomoc  powodzianom.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA