fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kultura

7. FreeFormFestival w Soho Factory

Lamb i The Streets
Fotorzepa, Kuba Kamiński kkam Kuba Kamiński Kuba Kamiński
Efektowny, czytelny dla zwykłego słuchacza przekrój przez europejską scenę elektroniczną – to główny atut FreeFormFestivalu
Najbliższa edycja niby nie jest zbyt głęboka czy szczególnie aktualna, bo pokazuje to, co już znane, ale lista gości siódmej edycji imprezy i tak musi robić – zarówno na krytykach, jak i widowni – spore wrażenie. Piątkowy oraz sobotni wieczór w Soho Factory uświetnią bowiem m.in. Lamb i The Streets.
Powodów, by zobaczyć pierwszy z wymienionych zespołów, jest co najmniej pięć, bo właśnie tyle płyt Brytyjczycy mają w dyskografii. Współodpowiedzialny za falę popularności trip-hopu duet właśnie przypomniał o sobie krążkiem „5". Znajdziemy na nim trochę pieprzu – Lamb słynął przecież z energicznych, rytmicznych łamańców – ale też kojące nerwy, akustyczne granie. Co to oznacza dla słuchacza? Że w piątek o północy rozpocznie się podróż przez całą gamę nastrojów. Za nazwą The Streets również stoi Brytyjczyk, świetny producent, a także niezrównany wokalista-gawędziarz Mike Skinner. Internautów, którzy zechcą odwiedzić jego stronę bądź Twittera, powita napis „zamknięte". Artysta stwierdził szczerze, że na pięciu studyjnych albumach wystrzelał się z pomysłów. Trudną decyzję o zamrożeniu projektu porównał do zostawienia dziewczyny. Teraz wszystkie swoje uczucia – te pozytywne i te bliższe prawdziwej wyspiarskiej furii – przelewa na fanów. A że już wcześniej słynął z żywiołowych koncertów, ostatni zaś krążek „Computers and Blues" aż kipi od przebojowej, inteligentnej elektroniki, to należy się spodziewać w sobotę o północy niezapomnianych chwil.
Czasem więcej od pseudonimów mówią wydawnictwa, które za nimi stoją. Do Soho Factory swojego reprezentanta wysyłają francuscy mistrzowie electro z klasycznego już Ed Banger Records. W sobotę (a właściwie niedzielę, jako że o 1 w nocy) wystąpi Mr. Oizo, autor niezapomnianego „Flat Beat" i producent przebojowego singla Uffie „Mc Can Kiss". Pięć godzin wcześniej warszawiaków porwie jedna z gwiazd w katalogu elektronicznych abstrakcjonistów z oficyny Warp – Red Snapper. Jedyne, co w tegorocznej edycji niepokoi, to zmiana miejsca. O wyjątkowości FreeFormFestivalu decyduje bowiem nie tylko termin pozwalający mu uniknąć letniej festiwalowej gorączki, dobra proporcja popowego do alternatywnego czy przemyślany klucz doboru artystów. Impreza wrosła w inspirujące przestrzenie Konesera. Jak będzie w Soho? Zobaczymy. 7. FreeFormFestival, Soho Factory, Warszawa, ul. Mińska 25, bilety: 110 – 130 zł, karnety: 180 zł, rezerwacje: tel. 22 656 72 99, piątek (14.10) – sobota (15.10), godz. 19 W najlepszych gatunkach Electro jest paliwem napędowym FreeFormFestival. Istniejący od lat 80. gatunek łączy w sobie funk, techno i sentyment do starych syntezatorów oraz maszyn perkusyjnych. Doskonale koresponduje z popem czy house'em, na co dowody będzie można znaleźć podczas występów Vitalica i Miss Kittin (piątek) oraz Fenech-Soler, Yukseka i Mr. Oizo (sobota) Grime to był punkt wyjścia dla Mike'a Skinnera, twórcy jednoosobowej formacji The Streets. Echa gniewnej hybrydy hiphopowej frazy, garage'owego rytmu i punkowego podejścia do świata będzie na pewno słychać podczas sobotniego koncertu. Trip-hop to dźwięki z jednej strony łagodzące obyczaje, z drugiej wszczepiające słuchaczowi niepokój. O wszystkich zaletach nastrojowego miksu dubu, jazzu i hip-hopu przekona w piątek jeden z pionierów, Lamb. New rave – Dogorywający z początkiem lat 90. rave zapisał się jako jeden z najbardziej hałaśliwych rozdziałów brytyjskiej muzyki. New rave jest trochę grzeczniejszy, może dlatego, że dotyczy raczej szybko grających, zafascynowanych elektroniką rockowych awanturników w rodzaju występującego w piątek Does It Offend You, Yeah? Spokojnie, okazji do tańca z pewnością nie zabraknie. New disco – Kiedyś disco denerwowało ludzi do tego stopnia, że palili publicznie płyty artystów reprezentujących ten gatunek. Uchodziło za funk ugładzony na potrzeby białych słuchaczy i przemysłu muzycznego. New disco nikogo nie zdenerwuje. Dodaje współczesnej muzyce tanecznej miękkości, co na własne oczy będzie mogła stwierdzić w piątek publiczność animatorów nurtu z Aeroplane. flint więcej: www.freeformfestival.pl Marcin Flint
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA