fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

„Trzej muszkieterowie 3D”

Monolith
Kolejna ekranizacja powieści Aleksandra Dumasa. Czy dzięki niej spojrzeliśmy na nieśmiertelnych muszkieterów inaczej? Tak, ale tylko dlatego, że kazano nam założyć okulary przystosowane do delektowania się trójwymiarem.
To, w jakim celu zostaje użyte 3D, zależy od reżysera i jego aspiracji. Można tylko pomarzyć, jak wykorzystałby je dziś np. Hitchcock. Paul W. S. Anderson nie należy jednak do kategorii twórców-artystów, ale zabawiaczy-rzemieślników. Przeniósł na ekran grę wideo „Mortal Combat", zrobił trzy części „Resident Evil" i nakręcił „Obcego kontra Predator". Słabo i nudno.  Tacy też są jego „Trzej muszkieterowie", z elementami fantasy w postaci nieistniejących w tamtej epoce wehikułów i narzędzi. Niewiele z tego filmu pozostaje w pamięci poza obawą, że będzie dalszy ciąg, co sugeruje otwarte zakończenie.
Francja, Niemcy, USA, Wlk. Brytania 2011, reż. Paul W. S. Anderson, wyk. Matthew MacFadyen, Logan Lerman
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA