fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Cywilizacja

W epoce lodowej psy były traktowane po śmierci jak ludzie

Dziki psy. Fot. mdove64
Flickr
W epoce lodowej udomowione psy były traktowane po śmierci podobnie do ludzi
W Predmosti na Morawach, na prawym brzegu rzeki Beczwy, koło miasta Prerov, ludzie żyli i grzebali swoich zmarłych od 27 000 do 24 000 lat temu. To stanowisko znane jest od 1880 roku. Ale teraz, używając nowoczesnych metod, zespół dra Mietje Germonpre z Institut Royal des Sciences Naturelles de Belgique w Brukseli zbadał ponownie odkopane tam kości zwierzęce.
Predmosti słynie między innymi z grobu dwudziestu osób, ośmiu dorosłych i dwunastu młodocianych,   pogrzebanych w pozycji siedzącej, w komorze której ściany wyłożono łopatkami mamuta a cały grób przysypano kopcem kamiennym. Na stanowisku archeolodzy wydobyli tysiące kości mamutów. Ale tym razem szczególną uwagę belgijskich badaczy zwróciły także bardzo liczne kości psów, wykopano ich tam ponad 4000. Wyniki ich pracy publikuje Journal of Archaeological Science. Wśród badanych ponownie kości jest siedem czaszek. Zwierzęta te żyły około 26 000 lat temu. Trzy czaszki z całą pewnością należą do gatunku udomowionego psa (Canis familiaris) - czaszki i pyski są krótsze niż u wilka, natomiast puszka mózgowa i podniebienie szersze. Jedna z tych siedmiu czaszek należała do wilka z epoki lodowej. Pozostałych trzech czaszek nie udało się dokładnie określić, należą - ogólnie - do rodzaju canis.
Uzyskane rezultaty dowodzą, że udomowienie psa nastąpiło bardzo dawno, około 30 000 lat temu. Poza tym badacze znaleźli dowody na traktowanie psów w tamtym okresie ze szczególną atencją. W pysku  jednego z Canis familiaris tkwiła kość mamuta. Zwierzę nie padło podczas polowania ani nie jest to pozostałość po ostatnim posiłku, pies ten został pochowany, mamucią kość wsunął mu do pyska człowiek. Rytuał ten był czymś w rodzaju daru grobowego dla zwierzęcia, na jego drogę pośmiertną. Co ciekawe, podobny rytuał opisali etnolodzy badający w XIX wieku pierwotne ludy myśliwskie Syberii. Belgijscy naukowcy zauważyli także we wszystkich czaszkach należących do rodzaju canis wywiercone otwory; ich zdaniem  był to rytuał praktykowany przez ludzi, jego celem było otwarcie drogi, przez którą mogła się uwolnić dusza zwierzęcia.      
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA