fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Konta zbiorcze na rynku obrotu papierami wartościowymi w Polsce

www.sxc.hu
Czy powinno nam zależeć na inwestorach tak mało związanych z polskim rynkiem, że nawet nie chcą otwierać tu rachunku papierów wartościowych? – pyta Paweł Pelc, radca prawny
Podczas ostatniego posiedzenia przed wyborami Sejm zaakceptował nowelizację ustawy o obrocie instrumentami finansowymi wprowadzającą na polski rynek omnibus accounts, czyli tzw. konta zbiorcze.
Co to oznacza? Wbrew pozorom nie jest to drobna zmiana techniczna, lecz fundamentalna zmiana filozofii funkcjonowania rynku regulowanego i spółek dopuszczonych do obrotu na tym rynku. Kiedy przywracano w Polsce publiczny obrót papierami wartościowymi, uczono się od najlepszych i przyjęto bardzo nowoczesne rozwiązania w tej dziedzinie.
Oparto go na pełnej dematerializacji papierów wartościowych dopuszczonych do tego obrotu oraz na tzw. dwustopniowej rejestracji – w centralnym depozycie i na rachunku w biurze maklerskim. W konsekwencji na rynku polskim właścicielem papieru wartościowego jest posiadacz rachunku papierów wartościowych, na którym zdeponowany jest ten papier. A to oznacza możliwość pełnej identyfikacji stanu własności spółek dopuszczonych do obrotu. Na podstawie danych centralnego depozytu można bowiem ustalić, w jakich biurach maklerskich prowadzone są rachunki, na których zdeponowano papiery wartościowe wyemitowane przez daną spółkę, a na podstawie informacji biur maklerskich, kto jest właścicielem poszczególnych akcji. Dzięki temu nadzór nad rynkiem finansowym zawsze ma możliwość ustalenia stanu własnościowego danej spółki. Zwiększa to przejrzystość rynku, utrudnia manipulacje na nim oraz wykorzystywanie polskich papierów wartościowych w procederze prania brudnych pieniędzy. Konstrukcja ta sprawiała, że polski rynek papierów wartościowych był bezpieczniejszy niż inne starsze rynki, które na podstawie anglosaskich konstrukcji prawnych wykształciły tzw. konta zbiorcze. Jest to struktura odmienna od dotychczas stosowanej w Polsce, oparta na pojęciu własności powierniczej. Oznacza ona brak powiązania między posiadaniem rachunku papierów wartościowych a własnością zdeponowanych na nim papierów wartościowych. W wypadku konta zbiorczego kto inny może być posiadaczem rachunku, a kto inny właścicielem papierów wartościowych. Oznacza to zatem praktyczny brak możliwości ustalenia struktury własnościowej spółek, a także stanu własnościowego poszczególnych papierów wartościowych. Jeżeli jeszcze dodatkowo się okaże, że w strukturę tę będzie zaangażowany inwestor z tzw. jurysdykcji niewspółpracującej, w praktyce organ nadzoru lub inne organy państwa nie będą miały żadnej możliwości ustalenia, kto jest właścicielem danego papieru wartościowego lub jaka jest struktura własnościowa spółki. Również obowiązki informacyjne lub wynikające z ogłaszania wezwań związanych z przekraczaniem poszczególnych progów zaangażowania w spółkę staną się iluzoryczne, skoro nie będzie można ustalić rzeczywistego stanu własnościowego. To samo dotyczy też tzw. okresów zamkniętych. Dlaczego w ogóle zatem wprowadza się tzw. konta zbiorcze? Wyjaśnienie jest proste: ułatwiają one dostęp do danego rynku inwestorom z zagranicy, bo nie muszą otwierać rachunku papierów wartościowych na terenie jurysdykcji, w której chcą dokonywać obrotu papierami. Tylko czy rzeczywiście powinno nam zależeć na inwestorach tak mało związanych z polskim rynkiem, że nawet nie chcą otwierać tu rachunku papierów wartościowych? Przecież będą to ci inwestorzy, którym najłatwiej będzie się wycofać z inwestycji na tym rynku, krótkoterminowi, operujący tzw. kapitałem spekulacyjnym. Po osłabieniu roli OFE na polskim rynku, poprzez obniżenie poziomu składki trafiającej do tych funduszy, jest to kolejna zmiana, która może przynieść dodatkowe rozchwianie polskiego rynku kapitałowego. W tej sytuacji uznać należy, że czynniki ryzyka prawnego oraz zagrożenia dla rynku kapitałowego, jakie generuje wprowadzenie tzw. kont zbiorczych do polskiego porządku prawnego, zdecydowanie przeważają nad korzyściami. Jest to niewątpliwie krok wstecz w stosunku do dotychczasowego stanu prawnego. Autor był zastępcą przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, obecnie jest wiceprezesem Agencji Ratingu Społecznego sp. z o.o.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA