fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Przegląd pomysłów gospodarczych kandydatów do Sejmu

Jerzy Haszczyński
Wybory. Wprowadzanie większych swobód gospodarczych wywołuje najmniejsze kontrowersje wśród kandydatów na posłów. Największe – sprzedaż państwowych firm
Serwis MamPrawoWiedziec.pl zapytał kandydatów wszystkich największych ugrupowań, startujących na listach z miejsc od 1 do 10, o ich poglądy dotyczące najważniejszych zagadnień polityki gospodarczej kraju. Badaniem objęto 641 osób. Zwalczanie bezrobocia to najważniejsze zadanie rządu, nawet jeśli miałoby to nastąpić kosztem zwiększonych wydatków z budżetu i wzrostu inflacji. Tak uważają przede wszystkim kandydaci SLD (73 procent) i Ruchu Palikota (61 procent) i PiS (52 proc.).
PJN, PSL i PO także dostrzegają potrzebę podjęcia takich działań, nawet gdyby miały naruszyć stabilność finansową (ok. 45 procent odpowiedzi). Stabilną złotówkę i niską inflację przedkłada nad bezrobocie przede wszystkim Platforma (49 proc. odpowiedzi). Do większej swobody gospodarczej w zgodnej opinii wszystkich ugrupowań doprowadzi uproszczenie procedur otwierania firm. „Jedno okienko" i uproszczenie przyznawania koncesji i zezwoleń spotkały się z największym poparciem Ruchu Palikota (93 i 83 proc. odpowiedzi) i PJN (85 i 83 proc.). Umiarkowanymi zwolennikami takiego posunięcia okazali się politycy PiS oraz PSL (48 proc i 56proc.).
130 osób startujących z miejsc od 1 do 10 z pięciu największych ugrupowań na listach zasiada lub zasiadało we władzach firm Klucz do swobody gospodarczej to dla PO poza tym likwidacja płacy minimalnej i uelastycznienie kodeksu pracy (68 proc. ankietowanych). Ten zabieg popularny jest także wśród kandydatów PSL (56 proc.). Najwięcej oporów  wywołuje to wśród kandydatów PiS – tylko 13 proc. uważa likwidację płacy minimalnej i ograniczenie praw pracowniczych za dobre rozwiązanie. Tu z kolei jest najwięcej zwolenników ograniczenia liczby przyjmowanych ustaw (32 proc.) Zastąpienie  PIT i CIT podatkiem obrotowym preferują przede wszystkim kandydaci z PJN i PiS (32 i 30 procent). Z pozostałych ugrupowań taką ewentualność dopuszcza mniej więcej co piąty ankietowany. Największe kontrowersje wywołuje kwestia całkowitej prywatyzacji państwowych firm. Opowiada się za tym aż 73 proc. ankietowanych kandydatów PO i 45 procent z PJN oraz Ruchu Palikota. Inne ugrupowania są  wstrzemięźliwe – totalnej prywatyzacji chciałoby tylko ok. 30 proc. kandydatów SLD, PiS i PSL. Obawę, że polską gospodarkę zdominuje i zniewoli zagraniczny kapitał, wyraził co trzeci kandydat PiS i co czwarty kandydat PSL, uznając, że taki skutek może przynieść napływ zagranicznych inwestycji. Ale nawet w tych ugrupowaniach przeważał pogląd, że zagraniczne inwestycje, tak jak polskie, pobudzają koniunkturę i tworzą nowe miejsca pracy. Tak uważa ponad połowa ankietowanych kandydatów PiS i blisko 70 proc. kandydatów PSL.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA